8. kadencja, 84. posiedzenie, 1. dzień (17-07-2019)
4. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej:
- o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw,
- o senackich projektach ustaw o zmianie ustawy Kodeks postępowania karnego
(druki nr 3251, 3134, 3193 i 3562).Poseł Arkadiusz Myrcha:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przedstawiając stanowisko Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska na temat sprawozdania o połączonych projektach ustaw dotyczących zmian w Kodeksie postępowania karnego, pragnę na początek przekazać głos krytyczny, że te projekty są procedowane wspólnie. Projekt rządowy jest oceniany bardzo krytycznie, a procedowany jest łącznie z projektami senackimi, które uzyskały akceptację całej Izby, co oczywiście będzie miało odzwierciedlenie, jeśli chodzi o ocenę projektów senackich, także w głosowaniu, na ich niekorzyść.
Wracam do projektu rządowego, jak powiedziałem, bardzo kontrowersyjnego i zbierającego liczne głosy krytyki. Nie można się temu dziwić, bo Ministerstwo Sprawiedliwości, mając nawet dobre intencje, wprowadziło do tego projektu szereg rozwiązań bardzo niebezpiecznych, łącznie z przedstawionymi przed chwilą przez pana posła poprawkami. Z uwagi na to, że wystąpienie jest ograniczone do 5 minut, przedstawię tylko te najbardziej jaskrawe negatywne przykłady.
Art. 315a Kodeksu postępowania karnego stanowi o możliwości odstąpienia od przesłuchania pokrzywdzonego w charakterze świadka. Proponowany przez ministerstwo przepis jest niezgodny z dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady z 25 października 2012 r. ustanawiającą normy minimalne w zakresie praw, wsparcia i ochrony ofiar przestępstw. Ta propozycja tylko iluzorycznie pozwala osiągnąć cel, jakim jest skrócenie postępowania przygotowawczego. Odbędzie się to oczywiście kosztem jego rzetelności w przedmiocie ustaleń faktycznych. Oznaczać to będzie przesunięcie ciężaru dowodowego na sąd, co z kolei wydłuży proces na etapie postępowania sądowego.
Uzasadnioną krytykę powoduje także propozycja nowelizacji art. 55 § 1 k.p.k. i art. 330 § 2. Regulują one kwestię tzw. subsydiarnego aktu oskarżenia, czyli inicjowania postępowania w przypadku dwukrotnej odmowy prokuratora na złożone zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Ministerstwo proponuje powrót do rozwiązania, które już kiedyś funkcjonowało i które się po prostu nie sprawdziło, dlatego też zostało ono zmienione. Ministerstwo proponuje wprowadzić ponownie funkcję kontrolną prokuratora nadrzędnego nad prokuratorem odmawiającym wszczęcia. Obecne ta kontrola jest wyłącznie sądowa, co de facto zwiększa niezależność prokuratorów w podejmowaniu decyzji. Wprowadzając prokuratora nadrzędnego, stwarza się pole do nadużyć i nacisków. Widząc, jak działa prokuratura przez ostatnie 3 lata, ile tam jest politycznych decyzji, łatwo sobie wyobrazić sytuację, w której nawet w oczywistych okolicznościach może dojść do wszczęcia przeciwko komuś postępowania; nie takie rzeczy w prokuraturze przez ostatnie 3 lata miały miejsce.
Jednak najbardziej kontrowersyjną kwestią wydaje się być projekt nowelizacji art. 117 Kodeksu postępowania karnego oraz art. 378a. Są one bowiem ewidentnie niezgodne z dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady z 9 marca 2016 r. w sprawie wzmocnienia niektórych aspektów domniemania niewinności i prawa do obecności na rozprawie w postępowaniu karnym. Art. 117 § 3a k.p.k. w proponowanym brzmieniu przewiduje bowiem, że niestawiennictwo strony, która została należycie zawiadomiona o czynności procesowej, niezależnie od jego przyczyny, nie stoi na przeszkodzie przeprowadzeniu tej czynności, jeżeli stawił się jej obrońca lub pełnomocnik. Oczywiście nie dotyczy to czynności, w której udział strony jest obowiązkowy.
Projektowana zmiana jest w pierwszej kolejności sprzeczna z art. 42 ust. 2 konstytucji. Nie spełnia także wymogów fundamentalnej zasady rzetelnego procesu, wyrażonej w europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Pozbawienie prawa udziału w czynności procesowej podejrzanego, czy później oskarżonego, który swoją nieobecność usprawiedliwi, przy wyłącznym spełnieniu przesłanki obecności obrońcy, stanowi poważne naruszenie prawa do obrony. W tej sprawie wypowiedział się również Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z 28 kwietnia 2009 r., którego Ministerstwo Sprawiedliwości wbrew temu, co twierdzi w uzasadnieniu projektu ustawy, również nie respektuje.
Proponowana zmiana jest wadliwa również w samym praktycznym wymiarze, nie przyspieszy bowiem postępowania z uwagi na to, iż będą kierowane wnioski takiego oskarżonego, w pełni uzasadnione wnioski o ponowne podjęcie czynności procesowej, z uwagi na to, że została ona podjęta pod jego nieobecność, co w sposób naturalny wydłuży, a nie skróci postępowanie sądowe.
Jeszcze dalej idącym rozwiązaniem ograniczającym prawo do obrony i godzącym w ideę rzetelnego procesu jest propozycja wprowadzenia art. 378a Kodeksu postępowania karnego. Przepis ten dopuszcza możliwość przeprowadzenia postępowania dowodowego podczas rozprawy, na której nie stawił się zawiadomiony o jej terminie oskarżony lub obrońca, nawet wówczas, gdy ten usprawiedliwi należycie swoje niestawiennictwo. (Dzwonek) Wprowadzenie tego przepisu w sposób oczywisty narazi Polskę na sprawy w Europejskim Trybunale Praw Człowieka, sprawy, które będą z góry przegrane.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! To były tylko pojedyncze przykłady potwierdzające skalę wadliwości tego projektu, dlatego klub Platformy Obywatelskiej - Koalicji Obywatelskiej nie może go poprzeć w obecnym brzmieniu. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia