8. kadencja, 84. posiedzenie, 1. dzień (17-07-2019)
4. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej:
- o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw,
- o senackich projektach ustaw o zmianie ustawy Kodeks postępowania karnego
(druki nr 3251, 3134, 3193 i 3562).Poseł Jerzy Jachnik:
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Otóż zastanawiam się, czy ten Kodeks postępowania karnego to jest kodeks produkcji wyroków, czy to ma być proces, który dąży do wyjaśnienia prawdy materialnej, czy też protest, który ma znaleźć ofiarę i jak najszybciej ją skazać. Ze zdumieniem słucham, jak panowie posłowie prawnicy przedstawiają stanowisko jako sukces, jako przyspieszenie procesu karnego. Otóż powiem tak. Wnosiliśmy o limit w wysokości 10 minut, zatem muszę się skracać z konieczności, ale powiem tak. Wycofanie wniosku o ściganie do czasu zamknięcia przewodu sądowego. Czy to wydłuża proces, czy skraca proces, panie ministrze? Prekluzja dowodowa w procesie karnym jest niedopuszczalna jako koszt przyspieszenia postępowania. Otóż w Polsce od 1990 r. - stąd też nawet istnieje skarga nadzwyczajna - mamy masę niesprawiedliwych wyroków. Niedawno pojawiła się już trzecia sprawa, w której facet siedzi 11 lat. I niestety to jest efekt prowadzenia procesu karnego niby zgodnie z dobrą procedurą, a teraz chcemy ją zmienić na gorszą. To są sprawy niedopuszczalne.
Kwestia subsydiarnego aktu oskarżenia. Już wielokrotnie, panie ministrze, na tej sali mówiłem o tym. Chodzi o to, czy to będzie sąd kontrolował, czy to będzie prokuratura kontrolowała. W 2007 r., przypominam, pan premier Gosiewski z panem ministrem Ziobrą nowelizowali ten kodeks. Twierdząc, że to skróci postępowanie, zmieniono to tak, że zażalenie nie idzie do sądu. Teraz mamy 2019 r. i okazuje się, że skrócić ma powrót do starego systemu. To nic nie skróci. Otóż ja jestem żywym przykładem na to, że prokuratura, korzystając z układu, możliwości odmowy bądź umorzenia, przez 8 lat potrafi przesyłać z jednej prokuratury do drugiej akta. I powiem panu, panie ministrze, tak. Już to tu mówiłem i dziwię się, że nie skorzystaliście z tego. W kwartalniku nr 4 Krajowej Rady Sądownictwa bowiem jest opublikowany artykuł przeze mnie i przez posła Sanockiego ˝Reforma wymiaru sprawiedliwości okiem organizacji pozarządowych˝. Szkoda, że z tego nie skorzystaliście. Szkoda, bo jak długo będzie w Kodeksie postępowania karnego, że muszą być dwie odmowy albo dwa umorzenia kolejno po sobie następujące, tak długo czy prokuratura, czy sąd będą grały aktami. I to jest cały problem. Propagowaliśmy to - uważam, że to skróci postępowanie, i namawiam państwa do tego - by po pierwszym umorzeniu bądź odmowie wszczęcia sprawa była zamknięta, jeśli obywatel chce składać subsydiarny akt oskarżenia, bo reszta to jest produkcja tych samych dokumentów, a się trzyma akta tak długo, jak się chce. Uzupełnienie uzasadnienia wyroku, panie ministrze. No, na litość boską, zapada wyrok w pierwszej instancji, druga strona pisze apelację, po czym się okazuje, że sąd czy prokuratura będą uzupełniać uzasadnienie wyroku i biorą to, a już apelacja jest napisana. Gdzie my jesteśmy?
Prowadzenie rozprawy pod nieobecność oskarżonego przy braku - podkreślam: przy braku - zawiadomienia o doręczeniu. Innymi słowy, jest tak, że ja nie dostaję w ogóle zawiadomienia, że sprawa się toczy, mój adwokat nie dostaje zawiadomienia. A to prokuratura ma wyćwiczone. Sam wiem, bo to na mnie ćwiczyli, wysyłali mi w dzień, kiedy to było, zawiadomienie, z taką datą stempla pocztowego, z Częstochowy do Bielska, a więc ja to musiałem dostać tydzień później i nie mogłem uczestniczyć w czynnościach. A więc będzie to w ten sam sposób wyglądało. Będzie można tak prowadzić postępowanie karne. Ja to rozumiałbym, gdyby oskarżony się sam nie zgłosił, był zawiadomiony i się nie zgłosił. Gdyby doszło do zmiany przepisów o zawiadomieniu, o dostarczeniu bezpośrednim, to ja to rozumiałbym. Potem gdyby się nie zgłosił, to byłaby jego sprawa. W tym kierunku bym szedł, ale nie w tym kierunku, żeby bez tego prowadzić postępowanie karne, np. przesłuchanie świadka, któremu np. oskarżony czy jego pełnomocnik chce zadać pytania. No, panie ministrze, o jakim przyspieszeniu procesu my mówimy? Pod płaszczykiem realizacji dyrektywy Parlamentu Europejskiego o pomocy prawnej wprowadzacie po prostu przepisy, które kompromitują w ogóle proces karny w Polsce. Ja nie wiem, czy wy tego nie rozumiecie? Otóż polecam wam to naprawdę - panie ministrze, zostawiam panu, wręczę panu, niech pan sobie przeczyta - bo naprawdę to są rzeczy, które napisali ludzie, oparte na wynikach ankiety obejmującej 1500 osób. Zresztą na pierwszym spotkaniu osób pokrzywdzonych w sali kolumnowej pan był, jeśli dobrze pamiętam. Zatem skorzystajcie też tego, co zostało zrobione, bo to może przyspieszyć proces. To jest fikcja. To jest zagarnianie wymiaru sprawiedliwości (Dzwonek) przez prokuraturę. Nie poprzemy tego projektu w żadnym wypadku.
Przebieg posiedzenia