8. kadencja, 84. posiedzenie, 1. dzień (17-07-2019)
1. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o świadczeniu uzupełniającym dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji (druk nr 3603).
Poseł Joanna Scheuring-Wielgus:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Premierze! Przysłuchiwałam się pana wystąpieniu. Użył pan kilku takich zwrotów, których... Tak naprawdę używał pan stwierdzeń, których używały osoby protestujące rok temu w Sejmie. Mówił pan o tym, że ochrona osób z niepełnosprawnościami to miara człowieczeństwa. Mówił pan o tym, że trzeba walczyć o godność tych osób, że to jest bardzo ważne. Zastanawiam się, co się takiego stało przez ten rok, że tak bardzo, tak diametralnie zmienił pan zdanie. I nie dziwiłabym się tym wypowiedziom i nawet przyklasnęłabym panu, gdybym usłyszała dzisiaj z mównicy słowo: przepraszam. ˝Przepraszam˝ w stosunku do wszystkich osób, do tej dwunastki, która protestowała tutaj przez 40 dni na posadzkach. A powiem panu dlaczego. Siedzą tu na sali osoby, które gardziły rodzicami i niepełnosprawnymi osobami, które protestowały. Przypomnę, że poseł Żalek zarzucił rodzicom dzieci, osób niepełnosprawnych, że traktują swoje dzieci jak żywe tarcze. Siedząca tutaj na sali, już nie siedząca... Siedząca na sali pani Bernadeta Krynicka zagroziła, cytuję: że znalazłaby paragraf na tych rodziców. Zarzuciła tym rodzicom, że wykorzystują niepełnosprawne dzieci i manipulują nimi. I powiedziała jeszcze jedno, w momencie kiedy Jakub Hartwich prosił ją o rozmowę, że: to nie jest dla niej partner do rozmowy. To są cytaty.
Co powiedział Marek Suski? Marek Suski mówił o protestujących matkach, że panie chcą żywej gotówki, bo chcą iść do kina, do teatru i na basen. Pan Michał Dworczyk mówił, że spełnienie postulatów protestujących mogłoby prowadzić do nadużyć. Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu, powiedział, że trzeba nie mieć serca, żeby tyle trzymać niepełnosprawnych w Sejmie. A pani Arciszewska-Mielewczyk powiedziała, że ma ciekawsze zajęcia niż zajmowanie się ustawodawstwem poprawiającym sytuację osób niepełnosprawnych.
(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Nie powiedziałam tego, proszę nie kłamać. Proszę nie kłamać, nie powiedziałam tego.)
Osoby z pana klubu, z pana partii w sposób niegodny i niegodziwy zachowywały się w stosunku do osób, które domagały się właśnie tych 500 zł. Chciałabym, żeby pan miał odwagę, bo nie sądzę, żeby ci posłowie, których wymieniłam z imienia i nazwiska, mieli odwagę przyjść tutaj i przeprosić Jakuba Hartwicha, Adriana Glinkę i pozostałe osoby. Ale może pan ma odwagę przyjść tutaj i przeprosić za to wszystko, za te wszystkie karygodne słowa, które padły rok temu w Sejmie w stosunku do osób z niepełnosprawnościami. (Oklaski) Oczekuję tego od pana.
Odnośnie do samej ustawy w zasadzie moglibyśmy przyklasnąć, ponieważ przez 40 dni te osoby domagały się tego, aby ten postulat został spełniony. Tylko niestety ta propozycja, którą państwo przedstawiacie, jest jak umowa małym druczkiem, którego nikt nie czyta w banku. Tam jest mnóstwo rzeczy, które niestety wyłączają bardzo dużo osób z niepełnosprawnościami z tego, aby otrzymać taką pomoc. Powinniście zlikwidować jakiekolwiek kryterium, jakiekolwiek. Tego w ogóle nie powinno być. Przecież dzieci dostają 500+ i żaden z rodziców nie jest obarczony kryterium. Dostają bogaci, milionerzy. Dlaczego stawiacie tak bardzo wysoko kryterium? Dlaczego to jest tak bardzo ważne? Ja po prostu tego nie mogę zrozumieć, zresztą nie mogą też zrozumieć osoby z niepełnosprawnościami, które piszą o tym na forach internetowych.
Jedna z osób napisała, ile trzeba mieć pogardy dla ludzi niepełnosprawnych. Jest to chamstwo do potęgi entej. Mówię o tym kryterium. To są osoby, które są niezdolne do życia od urodzenia, to są osoby, które nie tak jak my, urodziły się, mogą chodzić, mogą mówić, mogą cokolwiek innego robić, pracować, tylko one są niezdolne do życia od urodzenia. I kryterium jest tak naprawdę jeszcze większym poniżeniem tych osób, dlatego chciałabym, żebyście państwo zrezygnowali z tego.
I mam jeszcze wiadomość od Jakuba Hartwicha. Jego kolega Szymon Maciaszek jest zamknięty w czterech ścianach, jest niepełnosprawny od urodzenia i on akurat, gdyby ta ustawa była w takim kształcie, nie dostanie tych pieniędzy. Wie pan, panie premierze, dlaczego? Ponieważ jego tata nie żyje i ma rentę po ojcu, i też przekracza ten dochód. (Oklaski)
(Poseł Krystyna Skowrońska: Brawo!)
Zrezygnujcie z tego kryterium, bo doprowadzacie do tego, że osoby z niepełnosprawnościami są znowu segregowane. I powtórzę jeszcze raz: oczekuję od pana, panie premierze, że przeprosi pan wszystkie osoby z niepełnosprawnościami za to, jak były traktowane rok temu. (Oklaski)
(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Dobrze, że nie rządzicie...)
Przebieg posiedzenia