8. kadencja, 84. posiedzenie, 2. dzień (18-07-2019)

31. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3616 i 3661).

Poseł Ewa Lieder:

    Szanowny Panie Marszałku! Szanowni Państwo Ministrowie! Wysoka Izbo! Zmiana ustawy o ocenie oddziaływania na środowisko jest ustawą antyprzyrodniczą i antyspołeczną. To ubezwłasnowolnienie społeczeństwa jedynie dla zysku małej grupy przedsiębiorców. Kto na tym zarobi? Pytajmy tutaj projektodawców. Ja myślę, że można ją spokojnie nazwać lex deweloper lub lex Kowalczyk, dzięki nazwisku pana ministra, który to firmuje.

    (Poseł Anna Paluch: Pani poseł, proszę może najpierw przeczytać, a potem będzie pani mówić.)

    Ustawa ma na celu ograniczenie prawa osób bezpośrednio dotkniętych uciążliwymi inwestycjami. Państwo wymieniacie drogi, koleje i mosty, a ja powiem dużo więcej, bo w ustawie jest wymienione np. muzeum na Westerplatte, przekop Mierzei Wiślanej, ale dotyczy to również hodowli zwierząt i uboju, a jesteśmy przecież w komisji ochrony środowiska.

    (Poseł Anna Paluch: To już jest inwestycja liniowa, pani poseł.)

    Mówimy o składowiskach, śmietniskach, spalarniach odpadów, a w szczególności fermach futrzarskich - proszę państwa, myślę, że one już czekają na tę ustawę. Te fermy, ich lokalizacje najczęściej powodują protesty społeczne, protesty lokalnych społeczności.

    Spowoduje to również osłabienie procedury oceny oddziaływania tych inwestycji na środowisko, tzn. zwykły człowiek nie będzie mógł zrobić nic, dokładnie nic, mimo że 100 m od jego domu powstanie chlewnia. Naprawdę chcecie to zrobić ludziom? Przy współpracy ze stroną społeczną, czyli Pracownią na rzecz Wszystkich Istot, oraz ClientEarth - Prawnicy dla Ziemi składamy pięć poprawek niwelujących te szkodliwe zmiany, zapisy w ustawie.

    Chciałam powiedzieć, że jeśli chodzi o niezgodność z prawem Unii Europejskiej, o którym pani wspomniała, że nie zachodzi, dopiero (Dzwonek) to ocenimy, jak odezwie się procesująca Unia Europejska. Myślę, że ministerstwo nie wystarczy. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia