8. kadencja, 84. posiedzenie, 2. dzień (18-07-2019)
23., 24. i 25. punkt porządku dziennego:
23. Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o sprawozdaniu z wykonania budżetu państwa za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2018 r. wraz z przedstawioną przez Najwyższą Izbę Kontroli analizą wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2018 r. oraz komisyjnym projektem uchwały w przedmiocie absolutorium (druki nr 3490, 3539 i 3594).
24. Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o przedstawionej przez prezesa Rady Ministrów ˝Informacji o poręczeniach i gwarancjach udzielonych w 2018 roku przez Skarb Państwa, niektóre osoby prawne oraz Bank Gospodarstwa Krajowego˝ (druki nr 3459 i 3556).
25. Sprawozdanie z działalności Narodowego Banku Polskiego w 2018 roku (druk nr 3528) wraz ze stanowiskiem Komisji Finansów Publicznych (druk nr 3654).Poseł Grzegorz Długi:
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wszystkie szczegółowe dane są przedstawione w materiałach. Wszyscy to czytaliśmy, zapoznaliśmy się z danymi, ze słupkami, z milionami, miliardami itd. Nie będziemy tym żonglowali. Sejm jest miejscem debaty politycznej i o takiej debacie musimy tutaj mówić.
(Poseł Jan Szewczak: Tak jest.)
Niestety polityka nie jest najlepsza, jeżeli chodzi o finanse publiczne. A dlaczego nie jest najlepsza? Dobre państwo to takie państwo, w którym jest wolność, dobre państwo to takie państwo, gdzie są warunki rozwoju jednostki, warunki rozwoju społecznego, społeczeństwa, to takie państwo, gdzie podatki są na koniecznej wysokości i nic więcej, a wydatki są rozumne i oszczędne, skierowane na rozwój. To również jest takie państwo, które jest państwem uczciwym, uczciwym w każdym tego słowa znaczeniu - i w szerokim, i w wąskim - w którym jak się coś mówi, to się wykonuje, a jak się nie mówi, to się nie robi.
Nasuwa się pytanie, czy takie państwo i takie finanse publiczne mieliśmy w ostatnim roku. Niestety nie. To cudownie, że dochody wzrosły, natomiast straciliśmy, panie premierze, panie ministrze, straciliście państwo, historyczną okazję - historyczną okazję - aby w Polsce, po raz pierwszy w wolnej Polsce, nie było deficytu budżetowego. To jest grzech, to jest grzech śmiertelny. (Oklaski) To jest grzech, który niestety boleć będzie nas wszystkich przez pokolenia, bo tym razem była możliwość, abyśmy nie mieli deficytu, a my ciągle naszym wnukom wybieramy ze skarbonki, ciągle naszym wnukom wybieramy ze świnki.
(Głos z sali: Ha, ha, ha.)
Świnka jest pozytywnym pojęciem w kulturze chińskiej, żeby była jasność.
Wobec tego bardzo bym prosił, aby nareszcie nastąpiło otrzeźwienie polityczne. Wydawanie pieniędzy jest cudowne, szczególnie jak się je ma, ale tych pieniędzy nie ma. Nie ma. Zacznijmy od ograniczenia wydawania pieniędzy do takich kwot, jakie mamy. Wiem, że są lewicowe koncepcje, które mówią, że jeżeli chodzi o zadłużanie budżetu państwa, można to robić bez końca, można wydawać, wydawać, wydawać i jakoś to będzie. To zresztą jest nie tylko lewicowe podejście, bo jak wiemy, hitlerowskie Niemcy dokładnie tę samą metodę stosowały i uważały, że w ten sposób można rozwinąć gospodarkę. No, ale oni wiedzieli, że potem będzie wojna, i tak nie będzie trzeba oddawać.
My nie chcemy wojny i wiemy, że pan minister i pan premier też nie chce. Wobec tego nie w tym jest problem. Problem jest w tym, abyśmy zaczęli być dojrzałym państwem, abyśmy zaczęli mówić uczciwie, abyśmy wrócili na drogę normalnego rozwoju, abyśmy zrobili to samo, bo to żadne cuda, co nasi sąsiedzi. Czesi od iluś lat nie maja deficytu, Niemcy nie mają deficytu. Dlaczego Polska jest wyjątkiem negatywnym? Wzywam do tego, abyśmy zaczęli działać jak dobrzy gospodarze, jak nasi dziadowie, jak nasze babcie, które wydawały tyle, ile miały. Wzywam do tego, abyśmy zastanowili się, jak to zrobić. Dopóki tego nie zrobimy, bardzo trudno będzie nam przyjąć sprawozdanie z wykonania budżetu, bo ten budżet został źle wykonany. Najpierw źle zaplanowany, a następnie źle wykonany. Wydajemy tyle, ile mamy, nie wydajemy pieniędzy naszych wnuków. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia