8. kadencja, 84. posiedzenie, 2. dzień (18-07-2019)

61. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii i Skarbu Państwa o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3656 i 3690).

Poseł Andrzej Czerwiński:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Postaram się krótko. Historia kołem się toczy, dlatego chciałbym przypomnieć, co wydarzyło się w branży energetycznej 4 lata temu. Wspólnie z wieloma posłami przygotowaliśmy bardzo dobrą ustawę o OZE, ocenioną przez zewnętrznych ekspertów, i to nie tylko polskich. Były wprowadzone aukcje i odbiorcy energii w naszym kraju, przygotowując się do tej zmiany ustawy, oszczędzali na rynku ponad 12 mld zł. Podkreślano już tutaj, że jest bardzo późna - czy wczesna - pora, a my procedujemy nad tak ważną ustawą. I nie chodzi o to, że narzekamy, że tu jesteśmy, bo czasem trzeba pracować w nocy, żeby coś dobrego przygotować. Ale dlaczego akurat w nocy i dlaczego na przedostatnim posiedzeniu Sejmu mówimy o kluczowej ustawie? Jeśli jej nie wprowadzimy, to - słyszeliśmy tutaj - potencjalnie obciążenia mogą być 8-miliardowe za niespełnienie celów. To jest zmarnowany czas, 4 lata, jeśli chodzi o odnawialne źródła.

    Ta ustawa jest taką ustawą strażacką. Poprzednio minister z innej branży mówił, że on nie zna przykładów, gdzie bałagan prawny odstrasza inwestorów. To OZE jest najlepszym dowodem, że bałagan prawny odstrasza inwestorów. Nie są spełnione cele. Nie będę przekonywał nikogo, czy Polska w 2020 r. osiągnie 19,1 w elektroenergetyce, czy 15 w całkowitym zużyciu energii OZE, gdyż to czas pokaże. Ale bazując na wypowiedziach ekspertów, mając wiedzę na ten temat - nie osiągniemy, i proszę mnie trzymać za słowo. Ten transfer energii odnawialnej z krajów Unii i tak jest tańszy niż kary, które będziemy płacić za to, że rząd zwlekał do ostatniej chwili.

    Jaki mamy skutek 4-letnich rządów? Drastyczny wzrost cen energii elektrycznej w naszym kraju. I co w roku wyborczym się robi? O tym już dyskutowaliśmy na poprzednim posiedzeniu Sejmu. Ustawowo nakazuje się sprzedawać energię poniżej kosztów, żeby przypadkiem ludzie nie powiedzieli, co o tym myślą.

    Kończąc, gdyż nie chcę przedłużać, tak wczesna pora przecież, pragnę powiedzieć, że nie złożymy poprawek do tej ustawy, gdyż one nie mają sensu. Możemy pokazywać, że poszczególne zapisy mogłyby być poprawione, ale nadrzędny cel tej ustawy wiąże się z oczekiwaniem inwestorów, którzy są gotowi, na to, żeby jeszcze mogli zainwestować i uzyskać wsparcie. Oczywiście nie będzie to powszechne inwestowanie, a w 2020 r. nie zostanie to wszystko sfinalizowane.

    Słyszeliśmy dzisiaj, że inwestycja dobrze przygotowana, choćby nie wiem co, musi trwać 3 lata, żeby zakontraktować sprzedaż energii. Ale biorąc pod uwagę, że wielu gotowych inwestorów chciałoby, żeby na podstawie tej ustawy inwestować, niech mają przygotowane oprzyrządowanie prawne. Ale każdy rząd po październiku zmieni tę ustawę.

    My, jako koalicja Platformy Obywatelskiej - Koalicji Obywatelskiej, mamy przygotowane bardzo dobre rozwiązania, chroniące odbiorcę końcowego i prowadzące do racjonalnego wykorzystania pomysłów na odnawialne źródła energii w naszym kraju. Bardzo dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia