8. kadencja, 85. posiedzenie, 1. dzień (31-07-2019)

Oświadczenia.

Poseł Stefan Romecki:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Chciałem wygłosić kolejne oświadczenie poselskie o wykluczeniu komunikacyjnym, kolejowym.

    Wysoka Izbo! W dniu 13 marca tego roku w oświadczeniu poselskim mówiłem już o wykluczeniu komunikacyjnym, kolejowym mieszkańców ziemi koszalińskiej, o problemach z dojazdami w porach popołudniowych i nocnych do Warszawy i z powrotem do Koszalina. Teraz, w sezonie letnim, dodano jakieś połączenie. Ostatnio chciałem jechać w niedzielę do Warszawy, niestety nie było miejsc w pociągach - czyli jest obłożenie, są pasażerowie, chcą jeździć. Zmuszony byłem jechać dzień wcześniej, w sobotę, pociągiem ekspresowym. Dla wielu mieszkańców jest to problem, chodzi też o ceny biletów.

    Przedstawiciele PiS-u często pokazują się w mediach, pokazują, jak to dbają o region, oddają drogi. Była też konferencja i pokazywano, że będą remontować dworzec kolejowy, o czym mówiono już wielokrotnie. Takie akcje to są akcje promocyjno-marketingowe przed jesiennymi wyborami. Ale o wykluczeniu kolejowo-komunikacyjnym jakoś cicho, bez odpowiedzi.

    Teraz natomiast kolejny cios wymierzono w region białogardzko-świdwiński w województwie zachodniopomorskim. Tu oprę swoje oświadczenie na bazie artykułu z ˝Głosu Koszalińskiego˝. W artykule tym piszą: Pierwszy raz ten region poczuł się zmarginalizowany 10 lat temu, gdy zapadła decyzja o przeniesieniu trasy S6 w okolice Kołobrzegu. Teraz nawet pociągi miałyby już omijać Białogard i Świdwin szerokim łukiem. Przewodniczący Rady Miasta Białogard Tomasz Strząbała zapowiada, że wraz z radnymi miasta Białogardu przygotowują petycję do władz państwa, w której pragną udowodnić, że planowane rozwiązanie jest złe. Uważam, że trzeba przeanalizować, czy zasadne jest przeniesienie części ruchu międzyregionalnego i w efekcie pominięcie przez pociągi międzyregionalne Białogardu i Świdwina - wtedy już pociągi do Szczecina czy Gdańska nie jeździłyby przez te miasta. Jest obawa, że wykluczenie kolejowo-komunikacyjne tych miast, nawet tylko częściowo, doprowadzi do dalszej degradacji tej części województwa zachodniopomorskiego.

    Z tej mównicy zwracam się do rządzących i posłów ziemi koszalińskiej o podjęcie takich działań, aby pociągi nie omijały Białogardu i Świdwina - tak jak skutecznie działacie, szanowni państwo, w zakresie poprawy dostępu do portów w Szczecinie i w Świnoujściu - aby region koszaliński nie był jak do tej pory traktowany po macoszemu, co daje się odczuwać do tej pory, jakby ten region był gorszym sektorem województwa zachodniopomorskiego, typu B.

    Dodam, że duże partie naszego regionu potrzebują mieszkańców tylko do wyborów. A co dziwne, żeby naszych przedstawicieli w parlamencie było jak najmniej, wrzuca się wtedy na jedynki kandydatów ze Szczecina i miejscowi kandydaci na parlamentarzystów nie dostają się do parlamentu i nie mogą zadbać o swój region. Pokazują się tylko sporadycznie najczęściej ci, którzy są wybierani ze Szczecina, na konferencjach raz na pół roku i później znikają. A poseł musi mieć kontakt na co dzień, aby jak najczęściej można było go odwiedzić w biurze czy spotkać o tak, zwyczajnie, na ulicy i porozmawiać,

    Myślę, że te moje słowa wypowiedziane z tej mównicy spotkają się z odpowiedzią. Pozdrawiam mieszkańców Białogardu, Świdwina i mieszkańców ziemi koszalińskiej. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia