8. kadencja, 85. posiedzenie, 3. dzień (30-08-2019)
23. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy zmieniającej ustawę o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawę o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3714).
Poseł Paweł Grabowski:
Pani Marszałek! Państwo Ministrowie! Niestety już nie: ˝Panie Premierze!˝, bo pan premier przed chwilą wyszedł. Wysoka Izbo! Drodzy państwo, szkoda, że pan premier wyszedł, bo może by trafiło do niego to, co chcę powiedzieć. Mianowicie państwo zachowujecie się trochę jak woźnica albo jak furman, który myśli, że jak założył koniowi klapki na oczy, to może go raz tym batem batożyć, a raz dawać mu marchewkę. Do czego to, drodzy państwo, się odnosi? Otóż proponujecie państwo obniżenie o 1 punkt procentowy - nie, panie premierze, o 6%, bo to jest manipulowanie również danymi - o 1 punkt procentowy...
(Poseł Andrzej Szlachta: Nie, nie. O 6%. Podatku globalnego.)
Dobrze, można mówić, że o 6%, można mówić globalnie, że 6%. Lepiej jest mówić: o 1 punkt procentowy, żeby nie wyolbrzymiać. To jest to samo, ale ja będę mówił, że o 1 punkt procentowy. Więc proponujecie państwo obniżenie podatku PIT, czyli dajecie pewnego rodzaju marchewkę, i takie rozwiązanie my zawsze popieramy i będziemy popierać, jeżeli chodzi o obniżanie podatków.
Natomiast jest jeszcze druga strona. Z jednej strony jest propozycja, aby więcej pieniędzy zostawało w kieszeni Polaków, ale z drugiej strony państwo i pan premier niestety nie byliście na tyle szczerzy, aby powiedzieć, że państwa celem jest również to, żeby za chwilę wyciągnąć te pieniądze z kieszeni Polaków. To nie są głębokie kieszenie. Ale chodzi o podwyżki cen wody, podwyżki cen prądu, rosnącą inflację - najszybciej od wielu lat rosnącą inflację, czyli globalne podwyższanie cen wszystkich dóbr, które Polacy kupują i kupować muszą. To powoduje, że w istocie zabieg, który państwo przeprowadzacie, w żaden sposób nie przyczynia się do zwiększenia bogactwa ani do podwyższenia poziomu życia Polaków, ponieważ po prostu te same usługi - ten sam koszyk usług i dóbr, które zakupywali w roku 2010, 2015, 2020 - kosztują coraz więcej.
Drodzy Państwo! Takie podejście jest po prostu podejściem nieuczciwym. Szkoda, że pan premier nie powiedział całej prawdy. Ponieważ jeżeli chodzi o te rozwiązania: podwyższenie kosztów uzyskania przychodu plus... Nie rozumiem rozróżnienia, którego pan premier dokonał, na obywateli i emerytów... (Oklaski)
(Poseł Krystyna Skowrońska: Przecież emeryci nie mają głów.)
(Głos z sali: Brawo!)
Przecież emeryci są obywatelami, tak? Nie trzeba ich dodatkowo wyróżniać. Gdybyście państwo chcieli wyróżnić emerytów, to poparlibyście projekt składany pierwotnie przez Polskie Stronnictwo Ludowe, dzisiaj będący jedną z propozycji Koalicji Polskiej tworzonej przez Kukiz’15 i Polskie Stronnictwo Ludowe, dotyczący zwolnienia emerytury w ogóle z podatku.
(Poseł Andrzej Szlachta: Wszystkich żyjących zwolnić. Wszystkich.)
Dlaczego emeryci mają w ogóle płacić podatek? Za to, że żyją? To jest bez sensu. Zresztą emerytury wypłaca państwo, więc pobieracie państwo dalej podatek i trwacie w chorym systemie, w którym emerytura pobierana jest dlatego, że państwo ją w ogóle wypłacacie.
Pan premier mówił przed chwilą z tej mównicy, czynił zarzut, że poprzedni rząd podwyższył VAT. Przepraszam, jeszcze poprzedni. Ale pytanie jest takie: Dlaczego państwo nie obniżyliście tego VAT-u? Przecież również takie było wasze zobowiązanie.
(Poseł Paulina Hennig-Kloska: Kwota wolna.)
Drodzy państwo... Kwota wolna - jak podpowiada sala - też została tak sprytnie zmanewrowana, że w zasadzie nie wiadomo, kogo to niewielkie podwyższenie kwoty wolnej od podatku, które się dokonało w tej kadencji Sejmu...
(Głos z sali: Dwukrotne.)
No, dwukrotne: z 3 na 7 tys. zł, faktycznie.
(Głos z sali: Nic nie robić. Nic nie robić.)
Czyli okazuje się, że jeżeli ktoś zarabia 600 zł miesięcznie, to jest zwolniony z podatku. Brawo! Faktycznie trzeba być ekonomicznym tuzem, żeby w taki sposób do tego podchodzić.
(Poseł Andrzej Szlachta: 8 tys. rocznie.)
No dobrze, 8 tys. - mówi pan poseł. To jak ktoś zarabia 750 zł miesięcznie, to już jest zwolniony z podatku.
(Głos z sali: 600.)
Tak że, drodzy państwo, bądźcie - bardzo proszę - szczerzy.
Jeżeli chodzi o obniżenie podatku PIT - tak, będziemy popierać to rozwiązanie. Myślę, że wszyscy i cała sala poprą to rozwiązanie. Natomiast bądźcie państwo szczerzy i powiedzcie, że chcecie dokonać jedynie triku księgowego - żeby nie powiedzieć: bankowego - pewnych przesunięć w tabelkach Excelu lub w kontach księgowych. Czyli Polakom nie będzie lepiej od tej zmiany, ponieważ te pieniądze - tych kilkadziesiąt, kilkaset złotych rocznie, które im pozostaną... Bo niestety nie usłyszeliśmy, ile tak naprawdę Polacy na tym zyskają. (Dzwonek) O to też będzie pytanie.
Pani marszałek, już kończę. W tej sytuacji nie poprawi się poziom ani życia, ani bogactwa Polaków, ponieważ to, co łaskawie zostawicie im w kieszeni, za chwilę wyciągniecie z tej kieszeni w postaci wysokich cen wody, prądu i rosnących cen dóbr wszelakich, żywności, bo - jak wiemy - inflacja goni. Bardzo dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia