8. kadencja, 85. posiedzenie, 3. dzień (30-08-2019)

36. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały upamiętniającej ofiary zbrodni pomorskiej z 1939 r. (druki nr 3608 i 3705).

Poseł Kazimierz Smoliński:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam przyjemność i zaszczyt przedstawić stanowisko klubu Prawo i Sprawiedliwość wobec poselskiego projektu uchwały upamiętniającej ofiary zbrodni pomorskiej z 1939 r., druki nr 3608 i 3705.

    Wydarzenia nienazwane nie istnieją w pamięci historycznej. Jesienią 1939 r. Niemcy w ramach Intelligenzaktion zamordowali dziesiątki tysięcy Polaków. Do największej zbrodni doszło na terenie przedwojennego województwa pomorskiego. Są wszelkie powody ku temu, aby zacząć posługiwać się terminem: zbrodnia pomorska 1939 r.

    Władze Niemiec zaplanowały eksterminację polskich elit jeszcze przed wojną, sporządzając specjalną księgę gończą z nazwiskami tysięcy Polaków, których uznano za niebezpiecznych dla III Rzeszy. Akcję przeciw inteligencji w pierwszych miesiącach okupacji przeprowadzono na ziemiach polskich, które zamierzano włączyć do III Rzeszy. O ile przyszłość Polski centralnej we wrześniu i na początku października 1939 r. nie była pewna, o tyle zachodnie tereny II RP Niemcy uznawali za ziemie rdzennie niemieckie i ich zabór był przesądzony. Możemy mówić, że na Pomorzu od początku było laboratorium niemieckich zbrodni, które jesienią 1939 r. rozpętało straszliwy terror, którego ofiarą padły dziesiątki tysięcy ludzi. Pomorze było swoistym jądrem ciemności niemieckiej polityki na podbitych wtedy terenach.

    Niemcy posługiwali się różnymi metodami - nie tylko rozstrzeliwanie nad dołami śmierci, ale również Selbstschutz, pod nadzorem SS dokonując masowej eksterminacji ludności polskiej, wypracował własną technikę zabijania. Polegała ona na więzieniu Polaków w aresztach i punktach zbiorczych, typowaniu osób przeznaczonych do rozstrzelania, znajdowaniu miejsca na egzekucje - chodziło o piaskownie, żwirownie - transportowaniu więźniów do lasów i rozstrzeliwaniu w dołach śmierci. Wystarczyło zaświadczenie dwóch folksdojczów, aby Polak został rozstrzelany. W obozach i aresztach zatrzymani byli bici, torturowani za pomocą desek z gwoździami, bykowców, drewnianych pałek czy fabrycznie produkowanych pejczy zakończonych metalową kulą.

    Jak podają historycy IPN-u, trzeba wprowadzić do edukacji dotyczącej pamięci narodowej nowe pojęcie: zbrodnia pomorska 1939 r. Tak jak zbrodnia katyńska czy zbrodnia wołyńska stały się częścią pamięci narodowej Polaków, tak powinno również zostać wprowadzone pojęcie zbrodni pomorskiej 1939 r.

    Dlatego Prawo i Sprawiedliwość w całej rozciągłości popiera zaproponowany projekt uchwały. (Dzwonek) Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia