8. kadencja, 85. posiedzenie, 3. dzień (30-08-2019)
24. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy Prawo wodne oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3695 i 3741).
Poseł Józef Brynkus:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przedstawiam stanowisko klubu Kukiz’15 wobec projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo wodne oraz niektórych innych ustaw, druk nr 3695.
Kiedy posłowie PiS w imieniu polskiego Sejmu przyjmowali ustawę Prawo wodne, wskazywaliśmy na szereg nieścisłości legislacyjnych i niekorzystne konsekwencje dla użytkowników środowiska wodnego. Podkreślaliśmy nadmiar prerogatyw Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. Przede wszystkim zwracaliśmy uwagę na wzrost kosztów po stronie konsumentów. Ówczesna premier rządu pani Beata Szydło zarzekała się i przysięgała, że nie wzrośnie cena wody. Jednak z przysięgi pani premier nic nie wynikało i nic nie wyniknęło, bo cena wody użytkowej i związana z nią cena ścieków komunalnych znacznie wzrosły.
Co do dzisiejszej legislacji niewątpliwie korzystnymi rozwiązaniami są: zmniejszenie obciążeń administracyjnych, zwłaszcza zmniejszenie obowiązku buchalteryjnego dla rolników w zakresie sporządzania różnego rodzaju dokumentacji odnoszącej się chociażby do planów nawożenia, planu nawożenia azotem, likwidacja podwójnego karania za wykroczenia w związku z nawożeniem itd., a także doprecyzowanie, że szczególne korzystanie z wód w celu nawadniania gruntów lub upraw wodami nie jest korzystaniem z wód na potrzeby działalności rolniczej. Do zaakceptowania jest też przepis mówiący o współudziale jednostek samorządu terytorialnego w przypadku kosztów inwestycji i jej utrzymania na wodach i nieruchomościach wodnych stanowiących własność Skarbu Państwa, np. wałów przeciwpowodziowych, co pozwoli tym jednostkom uniknąć odpowiedzialności przed regionalnymi izbami obrachunkowymi.
Pozytywnie należy odnieść się do przepisów odnoszących się do konieczności aktualizacji planu przeciwdziałania skutkom suszy. Szkoda tylko, że Prawo i Sprawiedliwość robi to tak późno. W 2015 r. w tym programie obiecywało, że zlikwidowany zostanie problem skutków suszy. Nie zostało to do dzisiaj zrobione. Gdzie są te słynne oczka wodne i niskie koszty wody głębinowej na potrzeby rolnicze?
(Poseł Jerzy Materna: Będą.)
Będą - tak mówicie od 4 lat, ale ich nie ma. Proszę pana, to jest projekt z 2015 r. Nie musze z wami rozmawiać, bo przedstawiam stanowisko klubu.
Z pewnością wątpliwe są zmiany w zakresie wykonywania praw właścicielskich przez Wody Polskie. Mogą one być nadużywane, czego dowodzi dotychczasowa praktyka. Przykładem takiej działalności są Wody Polskie w Krakowie, które dotychczas bezzasadnie stopowały inwestycje wokół Jeziora Mucharskiego. Dopiero po osobistym zwróceniu się do pana premiera Mateusza Morawieckiego coś w tej sprawie drgnęło i Wody Polskie zdecydowały się na porozumienie z gminami leżącymi wokół zbiornika.
(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Można? Można.)
Proszę pana, 4 lata o tym mówiliśmy. Dopiero na skutek ręcznego sterowania przez premiera Mateusza Morawieckiego dało się to zrobić.
(Głos z sali: Dało.)
Dało, ale trwało to 4 lata, proszę pana. Wie pan, ile było strat z tego powodu? Pomijam już kwestie powodziowe. Zresztą warto się tej sprawie przyjrzeć także z innego powodu. Chodzi mianowicie o to, jak Wody Polskie traktują polskie społeczeństwo. Po tej mojej interwencji u pana premiera Morawieckiego na zaporze na zbiorniku Świnna Poręba przedstawiciele Wód Polskich urządzili szopkę konferencyjną, podczas której o całe zło na zaporze i Jeziorze Mucharskim posądzili okoliczne społeczeństwo.
Bardzo niedobrym rozwiązaniem jest przepis, że dochód z tytułu opłat rocznych na śródlądowych drogach wodnych o szczególnym znaczeniu transportowym będzie przysługiwał Wodom Polskim. Pozbawia on jednostki samorządu terytorialnego wpływów. O tym, że taka teza nie jest bezpodstawna, świadczy również przykład Jeziora Mucharskiego i znajdującej się na zaporze na tym jeziorze hydroelektrowni. Od lat gminy znajdujące się nad jeziorem walczą o odzyskanie podatku od tej nieruchomości, a Wody Polskie, wcześniej regionalny zarząd gospodarki wodnej, tego podatku nie płacą.
Problemem jest też nieskanalizowanie dużej części Polski. Promuje się rozwiązania tymczasowe, np. biologiczne przydomowe oczyszczalnie ścieków, gdy jednostka samorządu terytorialnego dysponuje własną mechaniczną oczyszczalnią ścieków. To oznacza, że polskie państwo marnotrawi środki, bo finansuje złe rozwiązania w tym obszarze.
Generalnie prawo jest łatwo zmieniać, zwłaszcza gdy się nie ogląda na interes Polaków, ale trudniej je stosować. (Dzwonek) To jest zasadniczy problem Prawa i Sprawiedliwości w tej kadencji. Klub Kukiz’15 opowiada się jednak za dalszym procedowaniem nad tą ustawą. Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia