8. kadencja, 85. posiedzenie, 3. dzień (30-08-2019)

27. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy Prawo ochrony środowiska (druki nr 3711 i 3772).

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska Małgorzata Golińska:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Bardzo dziękuję za te pytania.

    Oczywiście zawsze w tworzeniu prawa i w podejmowaniu wszystkich decyzji na szczeblu i rządowym, i samorządowym powinien pojawić się przede wszystkim rozsądek. W związku z tym, jeśli ktoś chce postawić ekrany akustyczne w polu, jest to oczywiście bezzasadne, przeciwskuteczne, drogie, niepotrzebne. Można by jeszcze dalej wymieniać. A więc te propozycje, które są zawarte w tym projekcie, mają zdecydowanie uporządkować kwestie walki z hałasem czy przeciwdziałania skutkom hałasu. W tę stronę zmierzamy.

    Mam nadzieję, że jest to również odpowiedź na pytanie pani poseł Chmiel, a mianowicie w momencie dostrzeżenia przekroczeń hałasu można wdrożyć działania, które mają zapobiegać skutkom, można wdrażać nowe technologie, można również stawiać ekrany akustyczne, ale w miejscu, gdzie jest to uzasadnione.

    Natomiast myślę, że warto również odnieść się do wypowiedzi pani poseł Lenartowicz, która miała dużo uwag. Oczywiście nie wszystkie dotyczyły tego projektu. Były również uwagi do tego, że w trakcie konsultacji społecznych pojawiło się objętościowo wiele uwag. Od tego też są konsultacje społeczne, żeby te uwagi spływały i żeby w tym przypadku rząd rozpatrywał te uwagi. Z tego, co zaobserwowałam, chyba najwięcej było tam uwag, które określono jako uwagi nieaktualne - nie nieuwzględnione, tylko nieaktualne - właśnie z tego tytułu, że na etapie prac usunięto przepisy, do których zgłaszano najwięcej uwag, w związku z czym one stały się bezprzedmiotowe. To chyba najlepszy dowód na to, że słuchamy, reagujemy, weryfikujemy i w konsekwencji przedstawiamy Wysokiej Izbie projekt dobrze przekonsultowany.

    Jeśli chodzi o zarzut, że wyrażamy zgodę na sprowadzanie do Polski odpadów trujących, to jest to absolutnie skandaliczny zarzut. Inspekcja Ochrony Środowiska nie wydaje zgód na sprowadzanie do Polski odpadów trujących.

    Swoją drogą myślę, że warto, żebyśmy zorganizowali takie spotkanie, na które być może warto również zaprosić państwa posłów, żeby przygotować taką instrukcję, co to jest odpad, co to są odpady przeznaczone do recyklingu, co to są śmieci, co to są odpady komunalne itd., itd., bo mam wrażenie, że w tej publicznej debacie, przerzucaniu się i oskarżaniu rządu o różne rzeczy, które są nieprawdziwe, brakuje tej merytorycznej dyskusji. Może jeśli przedstawimy fakty, to te emocje trochę opadną.

    A jeśli chodzi o zarzut, że wprowadzamy kary, to nie da się ukryć, że mamy już uzasadnioną opinię z Komisji Europejskiej, w której są wskazane nieprawidłowe działania ze strony państwa, nieterminowość, a nawet jeśli przedstawiane są sprawozdania, są one niepełne, w związku z czym grożą nam jako państwu kary ze strony Unii Europejskiej.

    Żałuję, że wczoraj na posiedzeniu komisji, kiedy procedowaliśmy nad tym projektem i kiedy można było zaproponować również inne rozwiązania oraz zgłosić poprawki, nie było takich głosów ze strony opozycji. Dzisiaj bardzo łatwo jest krytykować, a przez wiele lat w żaden sposób nie można było tego problemu rozwiązać. Przypomnę, że te opóźnienia sięgają nawet roku 2012, a więc mówimy o opóźnieniach nie miesięcznych, ale kilkuletnich. Bardzo dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia