8. kadencja, 86. posiedzenie, 1. dzień (11-09-2019)

20. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym (druk nr 3813).

Poseł Piotr Cieśliński:

    Dziękuję bardzo.

    Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W powołanym dokumencie wskazano na możliwość wykorzystania elektrycznych pojazdów hybrydowych jako głównego elementu rozwoju tego sektora. A stosowną do tego zachętą będzie obniżenie stawek podatku akcyzowego. W tym momencie niestety należy zwrócić uwagę, że zgodnie z przedstawionym w 2017 r. przez PiS planem rozwoju elektromobilności, tak hucznie ogłoszonym, istnieje niestety wiele barier, które skutecznie spowalniają transformację owego sektora. Już w momencie ustanawiania tego programu ponad 70% przedstawicieli branży sygnalizowało, że jego zrealizowanie będzie bardzo mało prawdopodobne. Eksperci zwracali uwagę na to, że samochody elektryczne muszą być znacznie tańsze, a korzyści wynikające z ich użytkowania oczywiście większe. Również bez rozbudowanej i łatwo dostępnej infrastruktury do ładowania aut elektrycznych osiągnięcie zakładanego poziomu będzie zwyczajnie nierealne. Poprzednie 2,5 roku tylko potwierdziło niestety obawy ekspertów. Ambitnie zapowiadany program jest tylko niemożliwą do spełnienia obietnicą bez pokrycia, co widać w faktycznych statystykach. Osobiście ubolewam nad tym, albowiem przewodniczę podkomisji stałej, która zajmuje się elektromobilnością, i naprawdę robiliśmy, co tylko w naszej mocy, aby stymulować działania rządu, tak aby rozwój elektromobilności, osiągnięcie tego 1 mln aut elektrycznych w 2025 r., był możliwy. Oczywiście wiemy, że to już tylko ambitne plany i nic więcej. Ustanowione w 2017 r. cele zakładały, że właśnie do następnego roku, czyli do 2020 r., na polskich drogach będzie poruszać się ok. 50 tys. aut elektrycznych. Niestety ta liczba wzrosła tylko z niespełna 1600 do ok. 6 tys. obecnie. A gdzie 1 mln, drodzy państwo?

    Sytuację pogarsza fakt, że rząd PiS zapewniał jeszcze dynamiczniejszą transformację sektora elektromobilnego przez następne 5 lat, do 2025 r. Liczba samochodów miała wtedy się zwiększyć z 50 tys., uwaga, właśnie do tego symbolicznego 1 mln. Ten poziom stanowi cel dla całej Unii Europejskiej na 2020 r., a w rankingu europejskim Polska znajduje się niestety daleko, daleko poza czołówką.

    Zapowiadane przez rząd korzystne środowisko prawne do rozwoju elektromobilności jest także obietnicą nieznajdującą odzwierciedlenia w rzeczywistości. Kluczową kwestią w tej sprawie pozostaje uruchomienie sprawiedliwego systemu wsparcia ze środków Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. Niezbędne jest również wdrożenie zmian w projektowanych regulacjach prawnych korespondujących z uwarunkowaniami rynkowymi. Fundusz Niskoemisyjnego Transportu to kolejny podatek nałożony na kierowców, ale jakby rezultatów pobierania tego podatku w postaci wzrostu elektromobilności niestety jak nie było, tak nie ma. Pytamy zatem, gdzie się podziały te pieniądze, które odbierane są zwyczajnie nam, czyli kierowcom.

    Kwestia zapewnienia wsparcia rządu dla osób fizycznych została też sprytnie ujęta w projekcie rozporządzenia ministra energii opublikowanym 15 lipca tego roku, albowiem dopłaty zaproponowane w nim nie obejmują jednak większości aut elektrycznych na rynku. I tu jest, drodzy państwo, wielki problem. Dokument przewiduje wsparcie jedynie dla osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej. Modele aut elektrycznych objęte wsparciem w wysokości maksymalnie 37,5 tys. zł nie mogą kosztować więcej niż 125 tys. zł. Z tego, co się orientowałem, chyba jedno, może dwa auta spełniają to kryterium, więc to wybitnie nietrafne rozwiązania, nietrafione. W ocenie ekspertów z branży taki projekt nie będzie dawał żadnej szansy na zainicjowanie wzrostu w tym sektorze. Co więcej, zapis wykluczający prawie 2 mln osób ze statusem (Dzwonek) prowadzących własną działalność gospodarczą pokazuje tylko kuriozalność całego projektu, mającego być rzekomo wsparciem dla społeczeństwa.

    Już kończę, pani marszałek.

    Doprowadzenie sektora elektromobilnego do pożądanego poziomu rozwoju wymaga planowanych i strategicznych decyzji ze strony rządu, a także woli współpracy z przedstawicielami biznesu i nauki. Potrzebne są precyzyjne i zorganizowane akcje edukacyjne zwiększające świadomość społeczeństwa. Projekty ustawy powinny być potwierdzeniem szczerej postawy rządu wspierającej w swoich działaniach całe społeczeństwo, a nie tylko część.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Klub Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska oczywiście poprze proponowane rozwiązanie ustawy. Wskazuje jednak na pilną potrzebę wprowadzenia zmian ustawowych, które zwiększą rzeczywiste zainteresowane samochodami o napędzie elektrycznym, a nie tylko prowizorycznym. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia