8. kadencja, 86. posiedzenie, 1. dzień (11-09-2019)

10. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Śledczej do zbadania prawidłowości i legalności działań oraz występowania zaniedbań i zaniechań organów i instytucji publicznych w zakresie zapewnienia dochodów Skarbu Państwa z tytułu podatku od towarów i usług i podatku akcyzowego w okresie od grudnia 2007 r. do listopada 2015 r. (druk nr 3805).

Poseł Jan Szewczak:

    Chciałem odpowiedzieć panu posłowi, który pytał, czy mafie VAT-owskie istnieją. Tak, panie pośle, mafie VAT-owskie jeszcze istnieją, ale my je skutecznie rozbijamy i wsadzamy do aresztu lub do więzień skazującymi wyrokami. Natomiast za waszych czasów to mafie VAT-owskie rządziły po prostu w systemie podatkowym.

    Chciałem zapytać pana posła Horałę, sprawozdawcę - choć właściwie to pytanie powinniśmy skierować raczej do ministra finansów czy ministra sprawiedliwości, być może nawet do premiera - czy prawdą jest, że ta chęć, taka ostatnio bardzo aktywna, odwołania ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego może mieć jakiś związek z tym, że to ten minister wprowadził 25 lat więzienia za te duże przekręty VAT-owskie, wprowadza ustawę antylichwiarską...

    (Poseł Zbigniew Konwiński: Nie, to nie o to chodzi. Absolutnie.)

    ...rozbija te gangi, które zajmują się nie tylko narkotykami. Przypomnę państwu, że jest nagrana na taśmach taka rozmowa pana ministra Grasia ze współpracownikami, w której pan minister Graś instruuje, mówi, że teraz już mafia nie robi w narkotykach, tylko w VAT. To jest jeden z najbliższych współpracowników pana premiera Donalda Tuska. A więc wy nam nie opowiadajcie bajek z mchu i paproci, że to jakiś przypadek, że jest tak samo, że było tak samo, jest źle i będzie jeszcze gorzej. Czołowe osoby w państwie wiedziały zarówno o aferze reprywatyzacyjnej, złodziejstwie dotyczącym warszawskich kamienic, jak i o aferze VAT-owskiej.

    (Poseł Zbigniew Konwiński: SKOK-i, SKOK-i.)

    (Poseł Marta Golbik: I o SKOK-ach.)

    Tylko po prostu nikt nic nie zrobił, palcem nie kiwnął, bo trzeba było (Dzwonek) zagrać w piłkę, wypalić dobre cygaro i wypić rocznikowy koniak. (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)


Przebieg posiedzenia