8. kadencja, 86. posiedzenie, 2. dzień (15-10-2019)

34. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (druk nr 3751).

Poseł Krzysztof Paszyk:

    Dziękuję bardzo.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Panowie! Chciałbym w imieniu Klubu Parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe - Koalicja Polska odnieść się do przedłożonego projektu obywatelskiego, de facto penalizującego wszelkiego typu inicjatywy służące edukowaniu młodzieży i dzieci w kwestiach związanych z fizycznością i seksualnością. Zabiorę głos przede wszystkim nie jako polityk. Postaram się pozbyć wszelkich uprzedzeń, nastawienia politycznego. Zabiorę też głos z perspektywy rodzica dwójki dzieci zaczynających dzisiaj edukację w pierwszych klasach szkoły podstawowej.

    Pierwsza refleksja z pozycji rodzica słuchającego dzisiaj pańskiego wystąpienia jest taka, że państwo widzicie zagrożenie dla polskich dzieci, młodzieży nie w tym miejscu, gdzie ono de facto w największym nasileniu występuje. Czy wiecie panowie, gdzie dzisiaj jest największe zagrożenie dla polskich dzieci, dla polskich nastolatków? Tu, w telefonach, w tabletach i smartfonach. Tu jest zagrożenie dla polskiej młodzieży i polskich dzieci. Bo dzisiaj wbrew intencji rodziców, wbrew możliwościom oceny rodziców, wbrew możliwościom przeciwdziałania temu, dzieci w szkole podstawowej, w klasie pierwszej, drugiej lub trzeciej, w swoich smartfonach, które przynoszą do szkoły, mają pornografię w najohydniejszym wydaniu. Mają zdjęcia i filmy. Są narażone na największe paskudztwo, jakie można sobie wyobrazić, i to jest dzisiaj zagrożeniem. Jak można temu przeciwdziałać? Dzisiaj, panowie, Wysoka Izbo, myślę, że bez względu na to, czy siedzimy tu po prawej stronie tej sali, czy po lewej, jeżeli chcemy dzisiaj przeciwdziałać temu zjawisku, musimy znaleźć sposób, żeby te dzieci w pierwszej, drugiej, trzeciej klasie i kolejnych klasach uświadomić, że to, co widzą na tych telefonach, wbrew przestrzeganiu przez rodziców, wbrew przestrogom, jest złe, że intymne relacje kobiety i mężczyzny nie powinny wyglądać tak, jak wyglądają na tych filmach i na tych zdjęciach. Dzisiaj powinniśmy się zastanowić, politycy, eksperci, ludzie Kościoła i ludzie świeccy, jak to uczynić w szkole, żeby tam, gdzie rodzic nie zdąży, bo nie ma czasu, nie znajdzie na to sposobu, uświadomić dzisiaj młodych ludzi, dzieci w szkole podstawowej, szkołach średnich, że relacje między kobietą a mężczyzną nie powinny wyglądać tak, jak wyglądają na tych filmikach. Wierzcie mi państwo, że oglądają w początkowych klasach szkoły podstawowej. Po rozmowach wiem, że oglądają. Nauczyciele relacjonują to, co króluje na smartfonach podczas wycieczek drugo-, trzecio- i czwartoklasistów w polskich podstawówkach. Tam, szanowni panowie, dzisiaj jest zagrożenie, jeżeli chodzi o deprawację przyszłych Polaków. To tam należałoby szukać dzisiaj sposobów zaradzenia temu problemowi. Tak jak powiedziałem, nie da się tego inaczej zrobić, jeśli nie próbą tłumaczenia, jak powinny wyglądać prawidłowe relacje między kobietą a mężczyzną.

    Idąc w stronę państwa rozwiązań, obawiam się, że nie będzie możliwe nawet podjęcie dzisiaj tej wrażliwej dyskusji o tym, w jaki sposób taką edukację do polskiej oświaty wdrożyć, bo ta edukacja wprost w państwa projekcie jest nazwana czymś złym, co powinno być karane. Daleki jestem od tego, od razu zastrzegam, żeby podejmować jakiekolwiek próby nakłaniania polskich dzieci do czegokolwiek, jeżeli chodzi o seksualizację polskich dzieci, jak to się często w ostatnich tygodniach mówi, ale jestem kategorycznie przeciwny temu, żeby seksualizacja naszych dzieci odbywała się za pośrednictwem smartfonów i tabletów. (Dzwonek) Dlatego klub Polskie Stronnictwo Ludowe - Koalicja Polska sceptycznie spogląda na te rozwiązania, które są zawarte w obywatelskim projekcie ustawy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia