8. kadencja, 86. posiedzenie, 3. dzień (16-10-2019)

41. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Minister Środowiska Henryk Kowalczyk:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panowie Posłowie zadający to pytanie! Faktycznie, wojewódzki inspektor ochrony środowiska w Warszawie otrzymał informację 28 września o godz. 11.25 o zaistniałej awarii, która początek swój miała poprzedniego dnia, czyli 27 września, o godz. 7 rano, kiedy to nastąpiła awaria kolektora podstawowego. Natomiast następnego dnia rano nastąpiła awaria kolektora zwanego zapasowym. I od tej pory wszystkie ścieki, które były z lewobrzeżnej Warszawy odprowadzane do oczyszczalni Czajka, zaczęły być wpuszczane wprost do Wisły. Było to około 260 tys. m3 na dobę ścieków surowych, ścieków komunalnych, ale zmieszanych również ze ściekami przemysłowymi. Jak później się okazało przy inwentaryzacji, przy sprawdzeniu, ponad 130 różnego rodzaju ścieków przemysłowych również do tego kolektora dopływa. Próbowaliśmy pomóc bardzo szybko Miejskiemu Przedsiębiorstwu Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie, aby zapanować nad awarią. Ta pomoc przez pierwsze kilka dni była właściwie odrzucana. Natomiast pan premier po 2 dniach spływu ścieków podjął decyzję, a właściwie zwołał sztab kryzysowy i w tym sztabie kryzysowym, po posiedzeniu tego sztabu, podjęta została decyzja, że montujemy kolektor ściekowy tzw. tymczasowy, który przejmie odprowadzanie ścieków. Było to podyktowane tym, że zgodnie z informacjami pana prezydenta Warszawy zapowiedź naprawienia kolektora podstawowego była taka, że to będzie kilka tygodni, a nawet kilka miesięcy. Po kilku dniach okazało się, że rzeczywiście naprawa jest planowana na kilka miesięcy, i nie można było sobie pozwolić na to, żeby ścieki surowe w takiej ilości wpływały do Wisły. Przypomnijmy, że wtedy, kiedy była ta awaria, był, po pierwsze, jeszcze bardzo niski stan wody i, po drugie, były bardzo wysokie temperatury, co rzeczywiście stwarzało ogromne zagrożenie dla środowiska, ale też dla zdrowia ludzi. Ponadto musimy pamiętać, że jeszcze miasto Płock ma ujęcie wody dla mieszkańców wprost z Wisły. Od 28 września, od powzięcia tej informacji, Inspekcja Ochrony Środowiska prowadzi ciągły monitoring badania jakości wód, od miejsca zrzutu ścieków surowych do Bałtyku. Ten monitoring wskazywał na znaczne przekroczenie dopuszczalnych norm w większości parametrów wody. Jeżeli chodzi o to przekroczenie norm, to nie o ściekach mówimy, tylko o wodzie w Wiśle, w której już były zmieszane ścieki. Stąd szkody środowiskowe oczywiście mogły być bardzo duże. Natomiast dzięki temu, że udało się w ciągu 2 tygodni tak naprawdę zbudować most pontonowy i ułożyć tymczasowe rurociągi na tym moście, te szkody zostały ograniczone. Chociaż i tak do tego czasu wpłynęło ponad 3500 mln m3 surowych ścieków. A więc oczywiste jest, że te szkody są. Na szczęście ścieki obecnie nie wpływają już do rzeki od kilku tygodni, więc te szkody, straty będą niwelowane.

    W dniu 18 września 2019 r. mazowiecki wojewódzki inspektor ochrony środowiska złożył doniesienie, zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa w związku, po pierwsze, z późnym zawiadomieniem o awarii, po drugie, nienależytym zabezpieczeniem i spowodowaniem możliwości poniesienia znaczących szkód w środowisku, istotnych zniszczeń w świecie roślinnym i zwierzęcym, o znacznych rozmiarach. Wydano zalecenie, po pierwsze, zbadania przyczyn tej katastrofy ekologicznej, po drugie, wprowadzenia harmonogramu napraw kolektora podstawowego. Trzeba cały czas pamiętać, że ten tymczasowy kolektor, który funkcjonuje na moście pontonowym, nie może funkcjonować przy bardzo wysokim stanie wody, a absolutnie jest niemożliwe, żeby mógł przetrwać choćby płynącą krę, to jest absolutnie nierealne. Stąd m.in. zalecenie, by do 15 listopada został zbudowany nowy kolektor, aby opracowany był harmonogram. Ten harmonogram został opracowany, nałożone zostały stosowne decyzje. W związku z powolnym zabieraniem się za realizację tych decyzji Mazowiecki WIOŚ nałożył na przedsiębiorstwo wodociągów i kanalizacji karę grzywny w wysokości 50 tys. zł, przymuszającą do wykonania postanowień. Postanowienia wynikają z decyzji generalnego dyrektora ochrony środowiska. (Dzwonek) Dzisiaj, przed 3 godzinami, mimo że te postanowienia mają rygor natychmiastowej wykonalności, pewne prace trwają, warszawskie wodociągi odwołały się od tej decyzji, więc ten spór pewnie jeszcze będzie trwał. Będziemy czuwać nad tym, aby nastąpiło trwałe zabezpieczenie kolektora ściekowego. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia