9. kadencja, 10. posiedzenie, 1. dzień (15-04-2020)

2. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o doręczeniach elektronicznych (druk nr 239).

Poseł Robert Kwiatkowski:

    Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Nie wiemy, kiedy skończy się pandemia, ale wiemy, jak może wyglądać świat, kiedy już nastąpi ten przez wszystkich oczekiwany moment. Będzie on cechował się niewątpliwie dwoma rzeczami. Po pierwsze, wzrośnie rola państwa, nie tylko jego władza, ale i obowiązki temu towarzyszące. Po drugie, będzie to świat bardziej cyfrowy, bardziej zdalny, w którym będziemy, również my, posłowie, wykonywać różne czynności w oderwaniu od miejsca pracy, do którego przywykliśmy i do którego przywykła opinia publiczna. Tak się dobrze i ważnie, i potrzebnie składa, że ustawa o doręczeniach elektronicznych spełnia obydwa te wymogi, obydwa te kryteria. Przybliża nas do tej, jak to kiedyś pewien polityk powiedział, nowej normalności. To dobrze, ale jeśli brać pod uwagę szczegółowe zapisy zawarte w ustawie o doręczeniach elektronicznych, trochę za późno.

    Klub parlamentarny Lewicy z uznaniem przyjmuje przedłożony projekt. Uznajemy, jak przed chwilą powiedziałem, że on jest niezwykle potrzebny. Niemniej nie jest on wolny od wad. Zasadniczą, jak przed chwilą usiłowałem wskazać, jest bardzo rozwlekły, rozwleczony harmonogram wdrażania tej bardzo potrzebnej ustawy. Tak, to prawda, o czym mówiła pani minister Buk, że jest to ustawa horyzontalna, ustawa, która dotyka wszystkich bez mała dorosłych obywateli, występujących w różnych rolach: pracodawców, pracowników, przedsiębiorców, klientów, stron sporu sądowego itd., itp. Ale nie możemy czekać do końca 2029 r., nie możemy czekać kolejnych 10 lat na to, żeby wdrożyć założenia tej ustawy. To był termin zbyt odległy już wtedy, kiedy przystępowano do prac nad tym projektem, nad tym nowym prawem. Potrzebujemy znaczącego przyspieszenia prac legislacyjnych, a zwłaszcza wdrożeniowych. Będziemy w toku dalszych prac wnosić o to, żeby ten harmonogram uległ przyspieszeniu.

    Ustawa, jak już wspomniałem, zawiera bardzo liczne uregulowania dotyczące właściwie wszystkich dziedzin życia społecznego. Zmiany, uzupełnienia, modyfikacji wymaga pięć kodeksów i ponad 50 zwykłych ustaw. Razem z przywołanym tutaj rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej z 2014 r. stanowi to fundament nowoczesnego, cyfrowego państwa, e-państwa już nie tylko z deklaracji, ale w rzeczywistości.

    W swej warstwie ideowej z kolei - bo skrzynki pocztowe i skrzynki doręczeń, Wysoka Izbo, także zawierają pewien komponent ideowy - ta ustawa opiera się na idei filozofii usług publicznych, bliskich także mnie, a w Polsce znanych głównie z idei mediów publicznych. Jak idea mediów publicznych jest realizowana, to pewnie temat na odrębną dyskusję. Mam nadzieję, że tutaj idea usług publicznych zostanie precyzyjnie wykorzystana do tego, żeby wszystkim obywatelom dostarczyć tę samą usługę, niezależnie od warunków, w tej samej cenie, na tych samych warunkach.

    W tym kontekście chciałem zwrócić uwagę na pewną niekonsekwencję, z jaką wiąże się polityka cenowa dotycząca wykorzystania skrzynek doręczeń i usług dodanych. W toku prac będziemy się opowiadać za tym, żeby tę politykę cenową i te ceny uprościć. Te pieniądze, które wpłyną do kieszeni wyznaczonego operatora, a jest nim do końca 2025 r. Poczta Polska, będą potrzebne, aby to przedsiębiorstwo znajdujące się w dość trudnej sytuacji finansowej przystosować do wymogów ery społeczeństwa informacyjnego, do nowego, cyfrowego świata, w którym także Poczta Polska (Dzwonek) będzie potrzebna swoim obywatelom i swoim pracownikom.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Lewicy deklaruję, że będziemy prosić o skierowanie tej ustawy do prac w komisji. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia