9. kadencja, 10. posiedzenie, 1. dzień (15-04-2020)
5. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o ochronie własności w Rzeczypospolitej Polskiej przed roszczeniami dotyczącymi mienia bezdziedzicznego (druk nr 282).
Poseł Robert Kropiwnicki:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Otóż ze zdziwieniem przysłuchiwałem się przed chwilą głosowi pana posła Mularczyka, który mówił, że ten projekt należy skierować do komisji. To jest, myślę, klasyczny zabieg, który ma powodować oszukanie tych ludzi, którzy podpisali się pod tym projektem, że mówimy wam: tak, tak, nie jesteśmy przeciw, ale utopimy to w zamrażarce.
My będziemy mówić uczciwie. Ten projekt się po prostu nie nadaje do dalszych prac - i to trzeba sobie powiedzieć wprost - i z tego względu będziemy składać wniosek o jego odrzucenie w pierwszym czytaniu, ponieważ ten projekt niby-ustawy tak naprawdę jest uchwałą intencyjną, a nie mamy w polskim prawie i polskiej konstytucji takiego rozwiązania, które by zobowiązywało intencyjnie... że parlament intencyjnie zobowiązuje władze do podjęcia określonych działań. Parlament podejmuje ustawę, w której mówi, że władza wykonawcza albo coś ma zrobić, albo czegoś ma nie zrobić. A w tej sytuacji mówimy tak: władza wykonawcza powinna w sprawie jakiejś tam, czyli mienia bezdziedzicznego, podjąć działania, których nie będzie tak naprawdę. No to jest absurdalne, bo wzywa się do zaniechania działań.
I to jest moim zdaniem bardzo pokrętna logika tego projektu ustawy. On nie powinien być dalej procedowany, ponieważ kwestia mienia bezdziedzicznego jest w Polsce uregulowana. Wiemy, kto je odziedziczył. Odziedziczył je najczęściej Skarb Państwa i Skarb Państwa jest jego właścicielem, czy poprzez gminy, czy później komunalizację. Mnóstwo było tego typu przypadków. W związku z tym nie ma problemu z mieniem bezdziedzicznym. Robienie ustawy w tej sprawie, bo Kongres Stanów Zjednoczonych podjął jakąś swoją wewnętrzną regulację, też jest po prostu bez sensu i jest takim działaniem, które ma chyba zupełnie niepotrzebnie skonfliktować nas z różnymi środowiskami.
Uważamy, że dopóki nie będzie w Polsce ustawy reprywatyzacyjnej, dużej ustawy reprywatyzacyjnej, to ciągle będą się tego typu głosy pojawiać, bo ktoś się ciągle będzie odzywał, że jakieś mienie utracił, że Skarb Państwa się wzbogacił nienależnie, że powinien zapłacić. Otóż dopóki nie będzie tej dużej ustawy, która już była zapowiadana przez PiS w tamtej kadencji, że już za chwilę, już za momencik miała być, ale ciągle jej nie ma i nawet nie ma projektu... Jedyne, co się udało, to proszę sobie przypomnieć małą ustawę reprywatyzacyjną, dzięki której uratowano wiele szkół, komisariatów, przedszkoli w Warszawie, które udało się ochronić przed tzw. reprywatyzacją, bo handlowano tymi roszczeniami i wiele obiektów użyteczności publicznej mogło zostać utraconych z punktu widzenia Skarbu Państwa, ale to też ktoś chciał je odzyskiwać.
Z tego względu uważamy, że ten projekt ma też wiele takich niedoróbek, jest to chociażby definicja mienia bezdziedzicznego. Państwo w intencjach mówicie o II wojnie światowej, ale tak naprawdę nie definiujecie tego. Mienie bezdziedziczne z lat 70., 80. czy nawet z ostatnich lat również by podlegało tej ustawie, czyli to jest kompletnie bez sensu. Zresztą na to wskazuje prof. Mik w swojej opinii, która jest załączona do tego projektu, i na podstawie tego uważam, że to jest projekt, który może powstał w jakiejś dobrej intencji, ktoś bardzo chciał chronić mienie Polaków, ale zrobił to nie tymi środkami. Jeżeli chcemy chronić mienie raz na zawsze, to proszę wezwać tych, którzy was popierali, zróbcie ustawę reprywatyzacyjną i uzgodnijcie ją z rządem, żeby większość parlamentarna chciała to poprzeć. My wtedy też chętnie będziemy nad tym pracować, bo uważamy, że Polska po 70 latach od zakończenia II wojny światowej powinna w końcu mieć dużą ustawę reprywatyzacyjną, która pewne sprawy zamknie raz na zawsze i nie będziemy musieli do tego wracać w kolejnych kadencjach, bo do tej pory w każdej kadencji parlamentu od 1990 r. właściwie ta sprawa wraca. Jak chcemy to zamknąć raz na zawsze, zamknijmy to ustawą reprywatyzacyjną, a nie ustawą o mieniu bezdziedzicznym, bo uważam, że nie ma dzisiaj takiego problemu, a odpowiadanie ustawą na akt Kongresu Stanów Zjednoczonych jest kompletnie bez sensu.
Z tego względu składam wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia