9. kadencja, 10. posiedzenie, 1. dzień (15-04-2020)
5. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o ochronie własności w Rzeczypospolitej Polskiej przed roszczeniami dotyczącymi mienia bezdziedzicznego (druk nr 282).
Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Robert Bąkiewicz:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Na początku chciałbym odnieść się do wypowiedzi posłów Lewicy. Niech tylko wyciągnę kajecik, żeby sobie przypomnieć nazwiska tych panów i pań: pan Konieczny, pani Szejna.
(Poseł Andrzej Szejna: Pan.)
Panu Koniecznemu chciałbym odpowiedzieć. Jestem z tej organizacji...
(Poseł Andrzej Szejna: Pan Szejna, nie pani.)
A to pan? Chciałbym panu odpowiedzieć. Jestem z tej organizacji, której szef umarł w Auschwitz za pomaganie Żydom. Pan mnie pyta, czy nie wstyd mi za moją przeszłość. To ja pytam pana, czy panu nie wstyd za pana przeszłość. To jest jedna rzecz.
Kolejna rzecz. Chciałbym się odnieść do tego, co powiedział pan poseł Mularczyk. Ta ustawa oczywiście bezpośrednio nie jest dla nas zagrożeniem, ale my znamy już te procedury, które przechodził amerykański Kongres, które dotyczyły np. wcześniej Szwajcarii. Wszyscy dokładnie wiemy, że Szwajcaria w latach 90. zapłaciła prawie 2 mld dolarów, wyciągnięte przez hochsztaplerów, oszustów i ludzi, którzy na tym żerują.
Przychodząc dzisiaj tutaj, zastanawiałem się, czy wy, posłowie, macie sumienia, bo na ulicy, a przyszedłem z ulicy, mówią, że nie macie sumień. Ja chciałbym uwierzyć jednak, że te sumienia macie. Posłowie Lewicy mówią o tym, że są w tej chwili zabierane inne kamienice, odbierane kamienice. Są. To znaczy, że jeśli ktoś kradnie, to ma kraść jeszcze bardziej?
Chciałbym wam powiedzieć jedno: Mike Pompeo w 2019 r. mówił, nauczał ministra spraw zagranicznych pana Jacka Czaputowicza, że musimy dostosować prawo do restytucji tego mienia. W 2018 r. został wysłany list 59 senatorów do polskiego premiera, że mamy dostosować prawo do kwestii mienia bezdziedzicznego, do oddania mienia, które nikomu się nie należy. Mienie po zmarłych obywatelach polskich mamy oddawać amerykańskim obywatelom - przecież to jest absurd.
Pytanie do was wszystkich: Panie, panowie, czy wy zawsze udajecie, że nie widzicie problemu? Czy wy zawsze mówicie, jak ktoś wam pluje w twarz, że to deszcz pada? Nasza ojczyzna jest naprawdę zagrożona. Te żądania i te roszczenia organizacji żydowskich są naprawdę niebezpieczne i zdajecie sobie dokładnie z tego sprawę. Dlatego pan Jarosław Kaczyński i pan premier Morawiecki mówili w maju 2019 r., że nie zapłacą ani złotówki. Tylko że to nie jest prawem. Tak samo posłowie Koalicji Obywatelskiej o tym dokładnie wiedzą, o tym przecież mówił prezydent Komorowski, który, jak donosi WikiLeaks, miał przehandlować polskie lasy za te roszczenia.
Były prowadzone negocjacje, które prowadził również pan Jarosław Kaczyński w 2009 r. z ambasadą Stanów Zjednoczonych. Mówiła Georgette Mosbacher, ambasador w Polsce, o tym, że mamy tę sprawę rozwiązać. Wcześniej pani ambasador Anna Azari mówiła o tym, że jesteśmy współodpowiedzialni za Holokaust i za mordowanie Żydów.
Wy mówicie o tym, że przez tę ustawę stracimy dobrą opinię na świecie. W jakim świecie wy żyjecie? Nie rozumiecie, że cały świat postrzega nas jako bandytów, jako ludzi, którzy mordowali Żydów w trakcie II wojny światowej? Wszyscy Polacy, którzy się orientują, chociaż trochę interesują się polityką, zdają sobie dokładnie z tego sprawę. Kilka lat temu dokonano badań wśród amerykańskich studentów. Zapytano ich, kto mordował Żydów w trakcie tzw. Holokaustu. Informacje i odpowiedzi były jednoznaczne: że robili to bliżej nieokreśleni naziści i Polacy. Jeśli dzisiaj polski Sejm, polski parlament naprawdę nie podejmie rzeczowych działań w obronie przed tymi roszczeniami, które są naprawdę niebezpieczne, straci szansę na to, żeby się przed tym realnie bronić. To jest test na waszą polskość, to jest test na wasze sumienia, to jest test na to, czy myślicie o Polsce, czy myślicie pod presją innych państw, innych mocarstw. To nie jest ustawa Konfederacji, to nie jest ustawa polityczna, tak jak próbujecie nam tu zarzucić. To jest ustawa zwykłych obywateli, tj. ludzi, którzy po prostu martwią się o swoje domy, o swój dobytek i o swoją przyszłość.
Marszałek:
Dziękuję bardzo.
Chciałam panu tylko powiedzieć, że my oprócz tego, że jesteśmy posłami, jesteśmy też zwykłymi obywatelami i Polakami.
Dziękuję panu bardzo.
Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Robert Bąkiewicz:
Dlatego proszę, pani marszałek, żebyście przyjęli tę ustawę. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia