9. kadencja, 11. posiedzenie, 2. dzień (30-04-2020)
6. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (druki nr 344, 344-A i 350).
Poseł Jarosław Urbaniak:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Tempo rzeczywiście jest niesamowite. Nawet nie wiem, czy wystąpienie klubowe PiS-u trwało minutę.
(Poseł Grzegorz Braun: Formalność.)
A to jest tarcza 3.0, przyjmowana w środku nocy, jak sam pan przewodniczący przyznał. W ciągu kilku godzin zmieniamy np. trzy kodeksy, co jest absolutnie zabronione i niedopuszczalne. I nasza konstytucja, i poprzednia konstytucja, i konstytucje innych krajów, i regulamin Sejmu, i wyroki trybunału mówią: kodeksów się nie zmienia w takim trybie, nad nimi należy się zastanawiać. Sami byliście świadkami tego, że prawnicy na posiedzeniu komisji finansów kłócili się o zapisy w kodeksach, a wy twardo przejechaliście się po tym wszystkim walcem politycznym.
Mamy w Polsce epidemię. Wy przedstawiacie niby-ustawę, która ma pomóc Polakom, polskim przedsiębiorcom, niby ma pomóc, a tak naprawdę po tym, co dokładnie wczoraj ujrzeliśmy w Komisji Finansów Publicznych, wiemy, że chodzi wam tylko o dwie rzeczy: o wybory i o kasę. (Oklaski) Przecież w tej ustawie nie ma mowy o żadnej pomocy dla przedsiębiorców, o żadnej pomocy dla Polaków. Zamknęliście salony fryzjerskie, ale dzieci do żłobków w stanie epidemii wysyłacie. Zamknęliście salony fitness, ale dzieci na orliki wysyłacie.
Przepraszam, ale zwrócę się do panów: Czy graliście kiedyś w piłkę nożną, jak byliście dzieciakami? Tam jest kontakt bezpośredni. W salonie fitness nie można ćwiczyć, nie można tężyzny fizycznej nabierać, żeby być odpornym, ale nasze dzieci na orliki wysyłacie. No, wytłumaczcie małym chłopakom, którzy całe życie grają, którzy marzą o karierze piłkarskiej, że nie mają grać w piłkę nożną. Co wy robicie? Polska Federacja Fitness wyraźnie wam mówi, że to jest 100 tys. miejsc pracy w Polsce. Zamknęliście je na amen, nie macie żadnego planu.
W innych krajach jest dokładnie rozpisany program, jak z tego wychodzić. Tam rzeczywiście można zachować rygory. A wy na to nic. Zamiast pomagać, szkodzicie. Co jest w tej ustawie? Ano w tej ustawie jest taka desperacka chęć dotarcia do danych osobowych, bo samorządowcy nie udostępnili wam spisu wyborców, są zmiany w ustawie o dowodach osobistych, żeby mieć nasze dane osobowe, a nawet zmiany w ustawie o nieodpłatnej pomocy prawnej. W tym przypadku nie dosyć, że zbieracie dane osobowe dotyczące każdego, kto przyjdzie po poradę, to jeszcze chcecie mieć w ministerstwie informację, po co przyszedł, jakie ma problemy. Wielki brat się kłania. Komunizm jak u Orwella. Chcecie wiedzieć o nas wszystko. (Oklaski)
Skok na kasę? Na ogromną kasę. Oto w środku nocy PiS wrzuca poprawkę, dzięki której w ciągu 14 dni po uchwaleniu tej ustawy prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej straci swoje stanowisko. Co więcej, wrzuca drugą poprawkę, dzięki której wszystkie procesy: aukcje, przetargi, które zostały rozpoczęte w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej, zostaną anulowane. Jeden wielki reset, jeden wielki skok na kasę.
Nie pomagacie, nikomu nie pomagacie. Nadal nie ma przepisu o testach. Składamy poprawkę. Testy, testy i jeszcze raz testy dla służb medycznych, dla ludzi w DPS-ach. Nie można robić tak, jak wy robicie, że jak zaczęły być problemy w DPS-ach, ludzie zaczęli chorować i umierać, to zamiast się nimi zająć, zamiast zrobić testy, zamiast ich leczyć, wzięliście karetki wojskowe, pogotowia i przewieźliście tych ludzi do szpitali. Bo co? Bo w DPS-ie by było, że jest tragedia, a tak w szpitalach rozmyją się. Ministerstwo Zdrowia poda: zmarło dzisiaj 28 osób, 150 zachorowało, co to jest? Takie jest wasze podejście. Cyniczne. Wam tylko chodzi o wybory i o kasę.
Trzeba uwolnić handel w niedziele. I taką poprawkę składamy. Trzeba oddać Polakom ich pieniądze, pieniądze w podzielonej płatności, pieniądze z podatku VAT, które leżą na waszych kontach rządowych (Oklaski), a są własnością polskich przedsiębiorców. W sytuacji kryzysu gospodarczego trzeba to uwolnić. Polscy przedsiębiorcy muszą mieć pieniądze, żeby chociażby wypłacać wynagrodzenia.
Wykreślamy przepis dotyczący Karty Nauczyciela. To jest skandal, to jest niebywały skandal. Ograniczacie na ful prawa nauczyciela. Co więcej, powiedziałbym nawet, że czynicie z ministra edukacji dyktatora, bo oto dzięki tym przepisom, które chcecie wprowadzać, może on swoimi rozporządzeniami uchylać ustawy. Przecież to jest niedopuszczalne. Minister będzie robił, co będzie chciał, nie będzie nad nim nikogo, nie będzie prawa, nie będzie (Dzwonek) premiera, nie będzie Sejmu.
Ten projekt to jest jeden wielki skandal, wasz skok na kasę i na wybory. Ten projekt jest nie do przyjęcia. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia