9. kadencja, 11. posiedzenie, 2. dzień (30-04-2020)
6. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (druki nr 344, 344-A i 350).
Poseł Monika Falej:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałam się przywitać z panem premierem, ale go nie ma, więc dobrze.
Szanowni Państwo! Mam przyjemność przedstawić stanowisko klubu Lewicy w sprawie ustawy o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2.
Gdy debatowaliśmy nad tarczą 1.0, wierzyliśmy, że chcecie pomóc, chcecie ratować polską gospodarkę, uchronić ludzi przed zwolnieniami, upadłością firm. Wasze działania były chaotyczne i nieudolne, jednak wierzyliśmy, że dzięki merytorycznym poprawkom opozycji pracą w Senacie uda się z tego sita stworzyć solidną tarczę. Odrzucaliście to. Wasza arogancja spowodowała, że Polki i Polacy mają namiastkę pomocy. Widać to też chociażby w protestach.
Dziś przedstawiacie tarczę 3.0. Pewnie pojawi się tarcza 4.0, tarcza 5.0 i tyle tarcz, ile potrzebujecie, by załatwić swoje interesy. Szykujecie piekło. Tydzień temu próbowaliście stworzyć piekło kobiet, dziś wykorzystujecie epidemię do własnych interesów, partyjnych potrzeb.
Streszczę pokrótce tak naprawdę tę waszą pomoc, która miała być przekazana Polkom i Polakom. Ludzie liczyli na ulgi, pomoc finansową, ochronę miejsc pracy, poczucie bezpieczeństwa w tak bardzo trudnej sytuacji. A co dostaną? W sumie inaczej: Co wy sobie dajecie? Bo to jest wasz koncert życzeń. Chociażby większy dostęp do naszych danych. Po co, na co, trudno powiedzieć. Pewnie tylko partia rządząca to wie. Możliwość inwigilacji przez pełen dostęp do informacji o tym, kto prosi o pomoc prawną i po co. Miało to być narzędzie służące mieszkańcom i mieszkankom, którzy są w trudnej sytuacji, miała to być pomoc prawna, miało to być narzędzie, które będzie dawało im możliwości skorzystania z takich usług. A teraz wszyscy będą wiedzieć wszystko, co się u tych ludzi dzieje.
Minister Ziobro będzie mógł wydłużyć kadencję swoim ludziom w Krajowej Radzie Prokuratorów. Będzie pełna kontrola wyboru prezesa urzędu kontroli elektronicznej. Nagle trzeba będzie tę osobę zmienić i nagle okaże się, że po 14 dniach wszystkie postępowania będzie można po prostu anulować i na nowo je rozpisać, ale - co jest ważne - według nowych zasad, jeżeli chodzi o zamówienia publiczne, czyli jak ktoś będzie potrzebował, tak to będzie zrobione. I ten nowy prezes będzie miał też pełną władzę nad Internetem i telefonią każdego z nas.
Grozi nam prywatyzacja kolei. Będziecie jeszcze bardziej bezkarni, właśnie jeżeli chodzi o te zamówienia publiczne. Znowu zadbacie o SKOK-i. Bezkarnie będziecie też zmieniać Kartę Nauczyciela, i to rozporządzeniami. Stracą na tym młodzi nauczyciele, będą mieć problem ze swoją karierą nauczycielską. I to, co jest w ogóle niedopuszczalne: ustawa będzie zmieniana rozporządzeniami. Nie ma wytłumaczenia, że jest epidemia. Można to robić inaczej.
Wymieniać mogłabym tutaj bardzo długo. To jest wasza pomoc. To jest w ogóle niewiarygodne, że tak można robić, oczywiście pod osłoną nocy. Ten dokument to jest ponad 200 stron i trzeba było się do tego ustosunkować w ciągu paru godzin - do kilkudziesięciu ustaw, które próbujecie zmieniać. Brak słów.
Historia was oczywiście osądzi, jednak do tego czasu chcecie wyrządzić ludziom jeszcze wiele szkód. My wam na to oczywiście nie pozwolimy i będziemy tutaj dalej składać poprawki. Te poprawki w imieniu klubu zaraz złożę. Dość waszej bezkarności.
W imieniu Lewicy składam kolejne poprawki na ręce pana marszałka. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia