9. kadencja, 11. posiedzenie, 2. dzień (30-04-2020)
7. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Sławomir Gadomski:
Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dziękuję za to pytanie, bo rzeczywiście temat realizacji testów, ich liczby jest od kilku już tygodni tematem, który interesuje państwa, widzimy to po liczbie interpelacji i zapytań, interesuje nas wyjątkowo, bo rzeczywiście monitoring liczby wykonywanych testów i działalności zwiększającej dzisiaj wydajność sieci laboratoryjnej to istotne zadanie stojące w ostatnim czasie przed Ministerstwem Zdrowia.
Warto może na początku bardzo krótko usystematyzować temat testów. Bo my mówimy o testach dość powszechnie, ale myśląc o testach, trzeba mieć na uwadze, że mamy różne rodzaje testów, służące do różnych rodzajów działalności czy stosowane w różnych momentach. Te testy, o których mówimy dość powszechnie, których liczbę raportujemy, to testy genetyczne, testy, które są dzisiaj jedyną uznaną i potwierdzoną metodą wykrywania koronawirusa. Ale oprócz testów genetycznych mamy jeszcze możliwości dokonywania testów antygenowych. To tzw. szybkie testy, też dość głośno w ostatnim czasie o tych szybkich testach było. To testy, które rzeczywiście wykrywają, czy dana osoba jest zarażona. Robią to w sposób szybki. Czas oczekiwania na wynik wynosi rzeczywiście między 15 minutami a godziną. Ale nie są one tak czułe i nie są tak dokładne jak testy genetyczne, o których raportujemy. Te szybkie testy, o których mówię, podlegają aktualnie walidacji, weryfikacji i przeszły przez pierwsze sito w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego - Państwowym Zakładzie Higieny. Dzisiaj te testy są weryfikowane w kilku szpitalach w Polsce po to, żeby rzeczywiście przed ich, mówiąc kolokwialnie, wypuszczeniem do jednostek mieć pewność, jaką czułość mają i w jakich stanach klinicznych mogą być stosowane. Warto zauważyć, że są to testy, które rzeczywiście mogą przyspieszyć triaż pacjenta na SOR-ach. Szybkie testy antygenowe, jeżeli tylko pozytywnie przejdą tę weryfikację, chcielibyśmy de facto tam skierować, po to, żeby rzeczywiście podejrzanego pacjenta, który wchodzi do szpitala, przede wszystkim właśnie do szpitalnych oddziałów ratunkowych, można było w szybki sposób zweryfikować, a w przypadku pozytywnego wyniku - poddać go testowi genetycznemu, który to potwierdzi.
Mówimy jeszcze też dość głośno o testach immunologicznych. Niektóre kraje już dość masowo rozpoczynają testowanie za pomocą testów immunologicznych. To są testy, które w pewnym sensie nie wykrywają w sposób jednoznaczny wirusa, natomiast wykrywają przeciwciała, czyli w pewnym sensie obrazują, czy dana osoba albo w danej chwili przechodzi w dość zaawansowanym stopniu koronawirusa, albo ma już przeciwciała, czyli w pewnym sensie nabyła odporność. To testy, które będziemy stopniowo wdrażać. Natomiast dzisiaj eksperci uważają, że w tym momencie epidemii, w którym jesteśmy, jest za wcześnie na powszechne i masowe ich testowanie.
Przejdę do czegoś, co odpowie pewnie na dużą część pytań dotyczących pewnej strategii testowania. W pierwszym tygodniu maja chcielibyśmy jako Ministerstwo Zdrowia ogłosić taką strategię: pokazać krok po kroku kogo, czyli które grupy, jakimi testami chcemy w najbliższym czasie testować. Pracujemy nad tym oczywiście wspólnie z ekspertami, z zespołem ekspertów przy ministrze zdrowia, z ekspertami ds. epidemiologii. Mam nadzieję, że początek maja to będzie rzeczywiście ten moment, kiedy będziemy mogli o tym podyskutować i upublicznić ten dokument.
Wracając może bardziej szczegółowo do pytania - bo patrzę, że czas mi się kończy, choć wydawało się, że mam go więcej - sieć tzw. laboratoriów COVID to dzisiaj 100 podmiotów, według aktualnej listy ministerialnej. Nadal zwiększamy liczbę laboratoriów, które wykonują te badania. Kolejne 11 wniosków podlega aktualnie eksperckiej ocenie zespołu, który powołaliśmy w Ministerstwie Zdrowia, przy ministrze zdrowia. To zespół ekspertów, który rzeczywiście wydaje rekomendację, czy dane laboratorium wpisać na tę listę, czy nie wpisać. Procedura weryfikacji, oczywiście formalna, jest stosunkowo uproszczona jak na czasy, w których jesteśmy. Wiadomo, że nie ma kontroli, nie jedzie tam żaden zespół wizytatorów. Na to dzisiaj nie możemy sobie pozwolić, ale pewne kryteria formalne oczywiście są weryfikowane. Takie laboratorium, które wchodzi na listę, również podlega praktycznie obowiązkowi weryfikacji i walidacji w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego. Musi wysłać wstępnie określoną liczbę próbek do badania i potem co miesiąc sukcesywnie te próbki wysyłać.
W Polsce do tej pory zrealizowano ok. 340 tys. testów. Tu padło pytanie konkretnie o województwo śląskie. (Dzwonek) Tam było wykonanych ponad 27 tys. testów. Dzisiaj wydajność sieci laboratoriów, czyli tych stu, wynosi ok. 20-25 tys. testów na dobę. To więcej niż robimy dziennie, bo dzisiaj liczba zlecanych testów oscyluje na poziomie 12-14 tys. Dzisiaj chyba, czy według danych za wczoraj, ta liczba wynosi ok. 15 tys. testów. Można powiedzieć, że zabezpieczenie, jeśli chodzi o testy, mamy dość dobre. Do tej pory wydaliśmy ponad 0,5 mln testów do laboratoriów. Laboratoria również nabywają testy...
Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Panie ministrze, niestety pana czas zbliża się ku końcowi, ale mam dla pana dobrą informację...
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Sławomir Gadomski:
Panie marszałku, jakbym 30 sekund...
Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Ale niech pan posłucha. Będzie pytanie dodatkowe i wtedy ma pan znowu 3 minuty.
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Sławomir Gadomski:
To skorzystam z okazji.
Przebieg posiedzenia