9. kadencja, 11. posiedzenie, 2. dzień (30-04-2020)

8. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Poseł Dorota Niedziela:

    Panie Marszałku! Chciałabym powiedzieć: panowie ministrowie, ale rozumiem, że czas wyborczy jest drogi, więc nie ma ministra Ardanowskiego. Stąd pytanie, gdzie minister Ardanowski. Wiemy, że założył spółkę z panem prezydentem Dudą, jeżdżą po kraju i robią wybory Duda & Ardanowski. Panie Ardanowski, to miejsce dzisiaj tu na sali czeka na pana.

    (Poseł Barbara Bartuś: Ale to nie jest informacja ministra rolnictwa.)

    Proszę mi nie przeszkadzać.

    Pan powinien odpowiedzieć na nasze pytania. (Oklaski)

    Wszystkim dziękuję za hasło, parafrazując słynną panią premier: rolnikom po prostu te pieniądze się należą.

    (Poseł Barbara Bartuś: Dokładnie.)

    1 mld zł, który nie został wypłacony, im się należy. A minister Ardanowski prowadzi kampanię wyborczą.

    Tylko w ostatnich 3 latach z powodu anomalii pogodowych, głównie suszy, proszę państwa, straty w rolnictwie, zgodnie z szacunkami waszych wojewodów, wyniosły 15-20 mld zł. Za każym razem rząd obiecywał rolnikom sowite odszkodowania, nawet po 1 tys. zł od 1 ha, i na tym się kończyło. Rolnicy nie otrzymali należytej pomocy po suszy w 2018 r., najgorszej od 30 lat, tak jak jej nie otrzymali po kataklizmie w 2017 r. Nie otrzymują jej również dzisiaj, chociaż ta pomoc im się po prostu należy. Odszkodowania są nieadekwatne do strat.

    Pytanie. 1 tys. zł od 1 ha tzw. suszowego to kiełbasa wyborcza, którą PiS karmi rolników w czasie kolejnej kampanii wyborczej. Do dziś nie dowiedzieliśmy się, ilu rolników otrzymało 1 tys. zł od 1 ha i na jaką liczbę hektarów. Łącznie odszkodowania związane ze skutkami suszy w latach 2017-2019 są pięciokrotnie niższe, niż wyniosła wartość szkód wyrządzonych przez suszę. Jak podaje GUS, dochody z pracy w gospodarstwach rolnych (Dzwonek) z 1 ha przeliczeniowego w 2018 r. spadły o 700 zł w stosunku do 2017 r. Skutek braku działań rządu PiS jest taki, że polska wieś bankrutuje, a rząd, zamiast wypłacić rolnikom odszkodowania, które im się należą, proponuje zaciąganie kolejnych kredytów, czym chwali się minister rolnictwa. Rząd PiS nie realizuje też żadnych inwestycji z zakresu retencji, które w najbliższym czasie zminimalizowałyby skutki suszy. Od 4 lat wszystkie niezbędne działania są ciągle w fazie projektów i obietnic. PiS nie ma pieniędzy dla rolników, którzy ucierpieli wskutek suszy, ale w latach 2017-2019 na nagrody w instytucjach podległych ministrowi rolnictwa wydano 700 mln zł. Szefom agencji rolnych i KRUS-u w ciągu 4 lat podniesiono pensje o 1/3. W tej sytuacji należy zadać publicznie pytanie: Kiedy skończy się rozpasanie nieudolnej, oligarchicznej władzy PiS i kiedy zajmą się państwo tym, co rolnikom się należy: odszkodowaniem i wypłaceniem zaległego miliarda?

    A odpowiadając na pytanie o PROW, proszę państwa: dwa nabory dotyczące programu PROW dla rolników, jeden nabór od 25 września do 20 listopada, 622 wnioski. Które zostały rozpatrzone? Pani poseł, żaden, zero. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia