9. kadencja, 11. posiedzenie, 2. dzień (30-04-2020)

9. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o drogach publicznych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 342 i 349).

Poseł Cezary Grabarczyk:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wszyscy posłowie zgromadzeni tu, w Izbie, i ci, którzy zdalnie uczestniczą w posiedzeniu! Trwa pandemia. Świat, także polską gospodarkę ogarnia kryzys, a posłowie PiS nie zajmują się problemem polskiego transportu, tym, jak mu ulżyć w trudnej sytuacji, jak wesprzeć branżę transportu kołowego, która odgrywa kluczowe znaczenie, gdy chodzi o łańcuch dostaw, tak aby podtrzymać umierający na naszych oczach przemysł, tak aby podtrzymać więzi kooperacyjne, tylko przynoszą nam do Sejmu bubel. To bubel prawny. (Oklaski) Przynoszą ustawę, która w swoich założeniach ma wzmocnić państwo policyjne PiS. (Oklaski)

    Nie będziemy zastanawiać się nad tym, jak wesprzeć ministra Adamczyka, który powinien walczyć w tej chwili o to, by powstrzymać pakiet mobilności, tylko będziemy zastanawiać się nad tym, jak wypchnąć Służbę Celno-Skarbową, czyli Jamesów Bondów, którzy powinni bronić miliardy polskich podatników, tylko wyślemy ich na drogi. Oni będą zatrzymywać samochody ciężarowe i sprawdzać, czy są włączone urządzenia, które rejestrują przejechany odcinek. To jest aberracja, to jest szaleństwo. (Oklaski) Jest jeszcze szansa, żeby to szaleństwo powstrzymać. Koalicja Obywatelska proponuje, żeby odrzucić tę ustawę, bo jest ona szkodliwa. (Oklaski) Panie marszałku, to jest wniosek.

    Gdybyście jednak w swoim zapędzie chcieli przepchnąć tę ustawę - bo tak robicie z reguły - to przypomnijmy, że w tej ustawie proponujecie wzrost kar dla polskich przewoźników. Dziś, gdy mamy kryzys, gdy polscy przewoźnicy potrzebują pomocnej dłoni, wy podnosicie kary.

    (Poseł Mirosław Suchoń: Skandal!)

    To jest skandal. To jest wycinek z polskiej prasy, który pokazuje: tak jest dziś, a tak będzie, jeżeli ta ustawa z waszymi pomysłami wejdzie w życie. Dlatego Koalicja Obywatelska proponuje nie tylko powstrzymanie tego szaleństwa, ale wręcz obniżenie kar. (Oklaski) I teraz te poprawki przekazuję.

    Proponujemy też, aby wyeliminować z systemu przepis, który pozwala na przekazywanie poufnych informacji - informacji, które chronią polskich przedsiębiorców, chronią ich sukces gospodarczy - służbom bez konkretnego, toczącego się postępowania. Bo taki pomysł też znalazł się w tej ustawie. (Oklaski) W pakiecie poprawek także w tym zakresie zaproponowaliśmy wykreślenie tego szkodliwego przepisu.

    Jeszcze powiem tak: dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. W 2017 r. PiS przyniósł do Wysokiej Izby ustawę, w której dotychczasowy system został zmieniony w taki sposób, aby go upaństwowić, aby nie firma wyłoniona w przetargu na rynku prowadziła pobór opłat, tylko żeby robiła to Inspekcja Transportu Drogowego. I mamy efekty. Najwyższa Izba Kontroli skontrolowała, jaki efekt przyniósł ten manewr. Nie osiągnięto celów - cytuję z protokołu - celów związanych z przygotowaniem i wdrożeniem systemu poboru opłaty elektronicznej po 2 listopada 2018 r. Przed wejściem w życie przepisów nowelizacji ustawy o drogach publicznych administracja nie nabyła wiedzy i kompetencji w zakresie stosowanych systemów poboru opłat.

    I teraz będzie tak samo. Miało być taniej. Nie osiągnięto docelowego obniżenia kosztów funkcjonowania systemu poboru opłaty elektronicznej. (Dzwonek) Według informacji z Banku Gospodarstwa Krajowego koszty utrzymania systemu viaTOLL po 2 listopada 2018 r. wzrosły o ok. 7,5%. I teraz będzie tak samo, bo wam nie można ufać. Będzie to ze szkodą dla polskiej branży transportowej, z którą nawet nie skonsultowaliście tych przepisów. A można było to zrobić dobrze. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia