9. kadencja, 11. posiedzenie, 3. dzień (05-05-2020)

13. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o kołach gospodyń wiejskich (druki nr 336 i 352).

Poseł Robert Obaz:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W wypowiedzi posła sprawozdawcy zabrakło mi jednego zdania: słuszną linię ma nasza władza. Niczym Bareja w ˝Misiu˝ podkreślał on, jak to jest dobrze i jak to rząd Prawa i Sprawiedliwości traktuje wszystkich równo. Mówił pan poseł o 96% powiatów, z których koła gospodyń wiejskich zarejestrowały się w ARiMR, ale niestety stanowi to tylko 21% wsi. W Polsce mamy 43 tys. wsi, dzisiaj mamy zarejestrowanych ok. 9 tys. kół.

    Jestem przekonany, że każdemu z nas powinno zależeć na budowie społeczeństwa obywatelskiego, które opiera się przede wszystkim na inicjatywie oddolnej, integrującej Polki i Polaków oraz angażującej ich na rzecz wzmacniania więzi społecznych, edukacji oraz poszukiwania optymalnych rozwiązań problemów lokalnych. Nie ulega wątpliwości, że jedną z niezwykle aktywnych grup w zakresie wspierania i rozwoju lokalnych społeczności stanowią niedocenione w sposób należyty przez rząd koła gospodyń wiejskich. To dzisiaj ponad 40 tys. organizacji działających tak naprawdę w oparciu o trzy ustawy, zarówno te rejestrowe, które działają w oparciu o ustawę, którą dzisiaj pośrednio procedujemy, jak i ustawę o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Dlatego tych 40 tys. organizacji ma prawo być równo traktowane.

    Chciałbym podkreślić, że wsparcie finansowe płynące do kół gospodyń wiejskich nie może opierać się na kalendarzu wyborczym, bo dzisiaj niestety tak to wygląda. Rok 2018 - wybory samorządowe, mamy wsparcie kół gospodyń wiejskich, 2019 r. - jesteśmy na piknikach, pan prezes wita się z wszystkimi paniami, panią Marysią, panią Zosią, a dzisiaj głosami posłów PiS-u poprawka dająca możliwość wspierania kół gospodyń wiejskich nie tylko w roku 2020, ale w kolejnych latach, zostaje przegłosowana negatywnie. Posługiwanie się środkami finansowymi na rzecz jedynie doraźnego wsparcia tych pożytecznych w skali lokalnej organizacji jest marnowaniem potencjału społecznego, jaki koła gospodyń wiejskich w ciągu ostatnich lat swojej działalności wypracowały.

    Jak pokazują badania, większość kół to organizacje w dużej mierze nastawione na działalność o niewielkim zasięgu i skupione przede wszystkim na najbliższym otoczeniu. Charakter działalności i aktywność lokalna skutkują wysokim stopniem współpracy z władzami samorządowymi, o których tutaj mówił pan poseł sprawozdawca, jakie to są złe - ja i cała Lewica tak nie uważamy - gminnymi ośrodkami kultury, ale też z ochotniczą strażą pożarną, która obok kół gospodyń wiejskich stanowi kolejny filar wzmacniania społeczeństwa obywatelskiego na wsi. Jej członkowie często działają także w lokalnych organizacjach kół gospodyń wiejskich. W tym miejscu warto przypomnieć, bo wczoraj był dzień strażaka, że do dzisiaj rząd Prawa i Sprawiedliwości nie uchwalił obywatelskiego projektu ustawy dotyczącego dodatków do emerytur strażaków ochotniczej straży pożarnej, na którą czeka blisko 700 tys. członków tej organizacji.

    Biorąc to pod uwagę, należy zauważyć, że zaufanie społeczne, którym obdarzane są koła gospodyń wiejskich, charakteryzuje się wysokim stopniem budowania sieci społecznego zaangażowania, co nie tylko ułatwia im podejmowanie wspólnych działań razem z lokalną społecznością, ale przede wszystkim ułatwia im budowanie wokół swojej działalności kapitału społecznego, który integruje i wzmacnia więzi społeczne w lokalnej strukturze.

    O tym, jakie jest podejście i dlaczego te pieniądze miały być dane, dzisiaj na posiedzeniu komisji usłyszeliśmy chyba... Najlepiej to wybrzmiało, kiedy zapytano o vacatio legis. Pani minister odpowiedziała: Ta zmiana podyktowana jest tym, by koła gospodyń wiejskich jak najszybciej otrzymały tę pomoc, szczególnie w tym trudnym czasie, w którym jesteśmy. Dostajemy wiele zapytań, np. czy będą mogły otrzymać środki na szycie maseczek w ramach walki z koronawirusem. Chcemy, by ta pomoc mogła jak najszybciej do nich płynąć. Przepraszam bardzo, czy te pieniądze mają być przeznaczone - i taki jest argument, że musimy to szybko wprowadzić, bez przedłużenia na kolejne lata - tylko po to, żeby te panie szyły maseczki, bo polskiego rządu nie stać na to, żeby je kupić?

    Dlatego w imieniu klubu Lewicy składam wniosek o zmianę w ustawie, złożyłem go też na posiedzeniu komisji, który ma na celu (Dzwonek) przyznanie środków na kolejne lata. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia