9. kadencja, 11. posiedzenie, 6. dzień (12-05-2020)
30. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r. z możliwością głosowania korespondencyjnego (druki nr 368 i 368-A).
Poseł Borys Budka:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Znaczy nic się nie zmieniło. Dalej robicie nie tylko z tej Izby, ale z całej Polski cyrk. Nie umiecie przygotować prostego projektu ustawy. Zgłaszacie go wczoraj, dzisiaj zgłaszacie autopoprawkę, w drugim czytaniu zgłaszacie jeszcze poprawki i chcecie, żeby przejść niezwłocznie do trzeciego czytania. Gratuluję takiego podejścia do dialogu. Przecież nie ma nawet prac w komisji. Na Boga, wy proponujecie kolejną farsę.
Co więcej, wy sami nie wiecie, o co wam chodzi, bo nagle pan minister Szumowski kwestionuje ten wasz projekt ustawy. Musicie się zdecydować, czy kłamiecie wtedy, kiedy mówicie, że jest zagrożenie epidemiczne, czy kłamiecie wtedy, kiedy mówicie, że da się to zorganizować.
Szanowni Państwo! Ja o jednej rzeczy zapomniałem przy pierwszym czytaniu. Otóż chciałem bardzo serdecznie podziękować samorządowcom, podziękować tym wszystkim wójtom, burmistrzom, prezydentom, którzy nie przestraszyli się was, nie chcieli działać bezprawnie, bo dzięki nim, dzięki stanowczej postawie i niepoddaniu się temu dyktatowi nie wyciekły bezprawnie dane osobowe dziesiątków milionów osób w Polsce. Bo wy próbowaliście rękami Poczty Polskiej wyłudzić dane wyborców, nie mając do tego żadnej podstawy prawnej.
Dzisiaj proponujecie kolejną farsę. My mówimy: sprawdzam. Chcemy z wami rozmawiać, chcemy pracować nad dobrymi rozwiązaniami w Kodeksie wyborczym, ale nie specustawą, która jest składana i uchwalana w ciągu 24 godzin, bo wy jak zawsze coś zepsujecie.
Chcemy, żeby te zmiany znalazły się w prawie wyborczym, bo jesteśmy w Polsce. W Polsce obowiązuje Kodeks wyborczy, a nie specustawy. Wy chcecie całą Polskę przekształcić w stan wyjątkowy, w specpaństwo, ale nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby zgodnie z konstytucją zapewnić bezpieczne i uczciwe wybory. I to jest nasz cel.
Udało nam się, dzięki temu, że rozmawialiśmy, również z Jarosławem Gowinem, przenieść te wybory. Wy mówicie, że to była obstrukcja, że to Senat zablokował. Nie, dobre rozmowy z Jarosławem Gowinem i to, na co się umówiliśmy, pozwoliły wyrzucić pomysł waszego prezesa, że wybory mają odbyć się w maju. Ale dlaczego my to robimy? Nie patrzymy na interes polityczny. Tym od was się różnimy. My mówimy wyraźnie: wybory muszą być uczciwe i bezpieczne. Możemy ponieść najwyższą cenę, ale ważniejsze od doraźnego celu politycznego jest to, by Polacy mogli pójść do wyborów i byśmy przeprowadzili wolne i uczciwe wybory.
Wy proponujecie, szanowni państwo, farsę. Proponujecie prawo pisane na kolanie, prawo nadzwyczajne, które niczego Polakom nie daje. Dzisiaj mówimy: sprawdzam, mówimy: usiądźmy do rozmów. Jutro spotykamy się podobno w gronie wszystkich klubów i kół parlamentarnych, tylko co z tego, skoro jutro mamy rozmawiać o czymś, co wy dzisiaj przyjmiecie? Bez żadnych poprawek, chyba że z własnymi. To nie jest forma dialogu. Zamknęliście Sejm, zrobiliście z niego farsę, a teraz jeszcze robicie farsę z ustawy, która ma sprawiać pozory legalności wyborów. Apelujemy raz jeszcze: jesteśmy gotowi na to, byśmy wspólnie przyjęli dobre rozwiązania, ale w Polsce od tego jest Kodeks wyborczy, a nie specustawy.
Jeszcze jedna istotna rzecz. Wy zamieniacie pana ministra Sasina na panią marszałek Witek, a to Kodeks wyborczy określa terminy (Dzwonek) i wszystko to, co jest związane z wyborami. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia