9. kadencja, 13. posiedzenie, 1. dzień (19-06-2020)

2. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o rządowym i senackim projektach ustaw o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (druki nr 418, 283 i 419).

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Stanisław Szwed:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Bardzo dziękuję za tę dyskusję. Dotykamy bardzo trudnej i wrażliwej materii, jakim jest system emerytalny. Myślę, że wiele pytań, które padały tutaj, wynikało też z niezrozumienia tego systemu, który w Polsce funkcjonuje. Oczywiście uniknęlibyśmy całej tej debaty i całego problemu, gdyby w 2012 r. nie przyjęto fatalnego rozwiązania, bo to było fatalne rozwiązanie, które spowodowało, że do dzisiaj ten problem rocznika 1953 nie był rozwiązany i dzisiaj go tą ustawą w jakiś sposób rozwiązujemy.

    Pierwsza rzecz. Warto też przypomnieć, że ustawa wchodziła w życie w 2013 r. Trybunał wydał orzeczenie w 2019 r., czyli po bardzo długim okresie funkcjonowania przepisu. Trybunał Konstytucyjny nie zakwestionował samego pomniejszania emerytury, ale zakwestionował to, że wejście w życie tej ustawy spowodowało, że kobiety z rocznika 1953 nie miały możliwości, bo nie miały takiej świadomości ani wiedzy, podjąć innej decyzji, niż wynikało to z przepisów, czyli zostały jakby zaskoczone. W tym zakresie Trybunał Konstytucyjny uznał, że jest to niezgodne z konstytucją. To jest kolejna uwaga do tego całego problemu, z którym się stykamy.

    Rozwiązanie, które zaproponowaliśmy, rozwiązuje problem rocznika 1953, zarówno kobiet, jak i mężczyzn, bo dołożyliśmy w tym przepisie również mężczyzn.

    Jak to będzie wyglądało w praktyce? Bo były też pytania dotyczące 6-miesięcznego okresu vacatio legis. Osoby, które przeszły na wcześniejszą emeryturę i przeszły na powszechną emeryturę, będą miały wypłaconą z urzędu przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych rekompensatę za utracone dochody, te na poziomie ponad 12 tys. zł, i dodatkowo doliczone do emerytury średnio ponad 200 zł. Każdy oczywiście w innym zakresie, bo były różne momenty odchodzenia na emeryturę. Tak że mówimy o jakiejś średniej.

    Te osoby, które w ogóle nie korzystały z uprawnienia do wcześniejszej emerytury... Oczywiście ci, którzy przeszli na tę wcześniejszą emeryturę na starych zasadach, mieli wyższe emerytury, bo musimy powiedzieć, że funkcjonowali na zasadach starego systemu. Część osób, która nie będzie objęta ta regulacją, jest już na nowych zasadach w systemie emerytalnym, czyli po zmianie systemu emerytalnego na taki, w którym każdy z nas ma własne konto indywidualne i na tym koncie oszczędzamy. Tych osób tym nie obejmujemy, bo nie są w tym zakresie objęte wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. I teraz jeśli chodzi o te osoby, które nie złożyły... Mamy jedną zasadę w systemie ubezpieczeń: emerytura jest na wniosek pracownika. To nie jest przymus, to jest jego wybór. I tej zasady nie chcemy łamać, bo jeżelibyśmy ją złamali, że z urzędu coś przeliczamy, to znowu byłby czyjś zarzut skierowany do Trybunału Konstytucyjnego, że to rozwiązanie jest niekonstytucyjne. Czyli utrzymujemy tę zasadę, że odbywa się to na wniosek. Teraz dlatego jest ta różnica. Teraz te osoby, które będą składać wniosek, skorzystają z tej lepszej części, czyli będą miały też 1400 zł średnio wyższą emeryturę. Stąd są różnice: po pierwsze, stary i nowy systemy w to wchodzą, a po drugie, możliwości przechodzenia na emeryturę. Oczywiście system emerytalny jest bardzo skomplikowany, on też - to, co mówiłem już w komisji - może spowodować, że ktoś, kolejna grupa, wystąpi do Trybunału Konstytucyjnego z zarzutem, że jego stan jest gorszy od innych. Może być taka sytuacja. Jednak zostajemy w takim porządku prawnym, że to Trybunał Konstytucyjny ostatecznie rozstrzyga o przepisie prawa, i w tym zakresie my rozstrzygamy ten wyrok - 1953 rok.

    I teraz różnica w odniesieniu do projektu senackiego... Aha, jeszcze jedna uwaga, bo tutaj pojawia się wątek prezydencki. Ten projekt skierowaliśmy do konsultacji społecznych pod koniec roku. W międzyczasie pojawił się projekt senacki, ale problem, który się pojawił w związku z naszym projektem i projektem senackim - stąd też ta zwłoka - dotyczy kosztów. W naszym projekcie, który przygotowaliśmy i w odniesieniu do którego mamy wyliczenia z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, szacujemy koszty - na okres 10 lat - na 4 mld zł.

    W projekcie senackim, który obejmował nie tyko rok 1953 r., ale lata od 1949 r. do 1952 r. plus powyżej 1953 r., czyli kobiety do 1959 r., a mężczyzn do 1954 r., koszty były wyliczone na 1200 mln zł. Ja mam dzisiaj wyliczenia z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, po posiedzeniu komisji jeszcze próbowaliśmy to jakoś wyliczyć. Jakbyśmy zlikwidowali ten przepis art. 25 - on wychodzi z przepisów senackich - to koszt w ciągu 10 lat byłby na poziomie 30 mld zł. A wyrównanie dla wszystkich grup w 2021 r. byłoby na poziomie 18 mld zł. To jest kolosalna różnica. Dlatego tak istotne i ważne są kwestie, które podejmujemy w systemie emerytalnym. Jedna zmiana, że tak powiem, błędna, powodować może niewyobrażalne skutki. Stąd też ta decyzja, że w tym przypadku zajmujemy się tylko rocznikiem 1953 r., bo w tym zakresie Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok i ten wyrok jest realizowany przez tę naszą ustawę. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia