9. kadencja, 13. posiedzenie, 1. dzień (19-06-2020)
4. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (druki nr 415 i 417).
Poseł Jacek Protasiewicz:
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Klub Koalicji Polskiej jest jednoznacznie za tym, ażeby zbrodnie komunistyczne nie ulegały przedawnieniu. Dlatego uważamy ten projekt nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu za projekt jak najbardziej zasadny, zwłaszcza że rzeczywiście z końcem następnego miesiąca, 31 lipca tego roku, przedawnieniu uległyby te zbrodnie komunistyczne, które nie są zbrodniami zabójstwa, ale - jak to zostało już wyjaśnione w jednym z wcześniejszym wystąpień - oznaczały stosowanie represji i naruszanie praw człowieka w okresie istnienia PRL-u, a tych przypadków było wiele i nie wszyscy, którzy się tego dopuszczali, zostali właściwie osądzeni.
Ten projekt zmierza w dobrym kierunku, dużo lepszym niż proponowane i przeforsowane w poprzedniej kadencji przez większość parlamentarną, większość Prawa i Sprawiedliwości, ustawy, które de facto prowadziły do wprowadzenia odpowiedzialności zbiorowej w odniesieniu do osób w różnym stopniu zaangażowanych w funkcjonowanie państwa komunistycznego, czy to zwanego Rzecząpospolitą Polską w latach 40., czy od 1952 r. - Polską Rzecząpospolitą Ludową.
Jednakże nie sposób czy nie wolno nie podzielić się następującą oto refleksją, którą bardzo mocno wywołała swoim wystąpieniem pani poseł Milczanowska prezentująca stanowisko Prawa i Sprawiedliwości w sprawie właśnie tej ustawy, kiedy powiedziała o tym, że ta ustawa i ten wniosek o to, ażeby zbrodnie komunistyczne niebędące zbrodniami zabójstwa, w tym przypadku konkretnym, nie ulegały przedawnieniu już w tym roku, stanowią wyraz systemu wartości, któremu posłowie, politycy, działacze Prawa i Sprawiedliwości hołdują. Piękne słowa, ale jak one mają się do rzeczywistości? Jak mają się do tego, że to w państwa szeregach, z państwa rekomendacji osoby uwikłane w system opresji z czasów państwa komunistycznego, osoby, w przypadku których udowodniono albo istnieją namacalne dowody, że brały udział w tym, co jest w ustawie o IPN zdefiniowane jako zbrodnia komunistyczna - chodzi o represje i naruszanie praw człowieka - nie tylko nie podlegają karze, ale są wynagradzane stanowiskami i prominentnymi pozycjami w systemie instytucjonalnym wolnego państwa Rzeczypospolitej Polskiej?
Przywołam trzy nazwiska. Sędzia Andrzej Kryże był wysokim funkcjonariuszem, w randze wiceministra sprawiedliwości w rządzie m.in. Jarosława Kaczyńskiego, w latach 2005-2007. Był także odpowiedzialny za skazywanie opozycjonistów pod pretekstem pobicia - jedna osoba miała pobić trzech funkcjonariuszy SB - albo za to, że ogłaszali oczywistą oczywistość, że PRL nie jest państwem suwerennym, i mieli śmiałość składać kwiaty pod Grobem Nieznanego Żołnierza w rocznicę odzyskania niepodległości w roku 1918. Mówię tu o Andrzeju Czumie, Bronisławie Komorowskim i Wojciechu Ziembińskim. Jest przypadek sędziego Iwulskiego, którego aktualny prezydent Andrzej Duda w 2016 r. powołał na prezesa jednej z izb Sądu Najwyższego, a to jest sędzia, który w okresie stanu wojennego, czynny, w mundurze wojskowym, wydawał wyroki na działaczy opozycyjnych. Skazano z jego udziałem 16 osób, w tym 13 - na kary więzienia. I wreszcie jest też postać emblematyczna, tak bym powiedział. Chwała Bogu, że już jej nie ma na tej sali. Przez lata był senatorem, posłem Prawa i Sprawiedliwości, a w stanie wojennym - prokuratorem stanu wojennego. To Stanisław Piotrowicz, który był autorem m.in. aktu oskarżenia przeciwko działaczowi opozycyjnemu Antoniemu Pikulowi, w którym oskarżał go m.in. o dystrybucję i kolportaż wydawnictw opozycyjnych, a za swoją służalczą służbę (Dzwonek) w roku 1984 został odznaczony przez Radę Państwa PRL wysokim odznaczeniem.
A więc deklaracje - jedno, piękne słowa o wartościach - drugie, a rzeczywistość, niestety - bardzo przykra. Niemniej jednak będziemy głosować za przyjęciem projektu. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia