9. kadencja, 13. posiedzenie, 1. dzień (19-06-2020)
5. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały zmieniającej uchwałę w sprawie zmiany Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (druk nr 421).
Poseł Barbara Bartuś:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Trochę logiki w tym wszystkim.
(Głos z sali: Właśnie.)
Kilkudziesięciu posłów z mównicy krzyczało, że nie może zabrać głosu. Nie było pytań.
(Głos z sali: Jak nie było?)
Krzyczeliście, że nie możecie zabrać głosu, krzyczeliście tak samo z sali. Każdy, kto chce i kto może, może uczestniczyć tutaj w pracach Sejmu.
(Głos z sali: Będziemy krzyczeć coraz głośniej.)
Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:
Pani poseł, bardzo proszę, jak pani chce pokrzyczeć, to może w kuluary, dobrze?
(Poseł Klaudia Jachira: To jest parlamentaryzm.)
(Głos z sali: Ale nie targowisko.)
Poseł Barbara Bartuś:
Dokładnie. Bardzo proszę.
Szanowni Państwo! Przepisy działu IIIa obowiązują od 26 marca tego roku. Było dość czasu, żeby się z nimi zapoznać. Szanowni państwo, te przepisy stanowią, że Sejm w trybie zdalnym może - może, nie musi, ale może - być tylko wtedy zwołany, kiedy mamy stan epidemii lub jeden z trzech stanów nadzwyczajnych, które są wymienione w konstytucji.
(Głos z sali: A kto decyduje o tym?)
I nie ma takiej możliwości, aby w innym czasie, bez stanu klęski żywiołowej czy bez stanu epidemii, tych przepisów użyć.
(Głos z sali: No właśnie.)
Kto decyduje? Decyduje marszałek Sejmu po zasięgnięciu opinii Konwentu Seniorów. Tak, bo marszałek organizuje prace Sejmu. I tylko w tych sytuacjach - stanów nadzwyczajnych wymienionych w konstytucji i stanu epidemii...
(Głos z sali: Nie stan epidemii, tylko...)
...określonego ustawą z 2008 r.
Szanowni Państwo! Mieliście czas pokrzyczeć sobie z mównicy. Pozwólcie, że odpowiem wam na pytania, ponieważ tak naprawdę było to krzyczenie tylko po to, żeby pokrzyczeć, natomiast nie rozumiecie, że jeżeli chodzi o...
(Głos z sali: Pani ma problem ze zrozumieniem.)
...możliwość dostępu do pracy, to te przepisy na to pozwalają.
Szanowni Państwo! Gdy była sytuacja bardzo trudna, były ograniczenia tutaj, na sali sejmowej, tak żeby było mniej osób. Wtedy były ograniczenia i były też zapewnione sale komisyjne, tak że każdy poseł, który chciał, mógł przyjechać, mógł brać udział w posiedzeniu. W tej chwili, skoro sytuacja w Polsce się poprawiła...
(Głos z sali: Poprawiła się?)
...to wiecie państwo, że wchodzi każdy poseł, który chce wejść.
(Głos z sali: No właśnie.)
(Głos z sali: Nie, nie wchodzi każdy poseł.)
Nie wiem, bo ja nie jestem sprawdzana już od jakiegoś czasu, gdy wchodzę tutaj. (Poruszenie na sali, oklaski)
(Głosy z sali: Aaa...)
(Głos z sali: Cała prawda.)
Szanowni Państwo! Szanowni Państwo! Jednak jesteście na tej sali.
A do pani poseł Jachiry: pamiętam taki filmik, kiedy pani się naigrywała, jaki to Sejm polski jest zacofany, że nie można elektronicznie. To niech pani się zdecyduje, czy pani chce elektronicznego głosowania, czy nie.
(Poseł Klaudia Jachira: Prawdziwego, nie parodii.)
Szanowni Państwo! Gdyby nie to, że wprowadzono te rozwiązania do regulaminu, nie udałoby się uchwalić żadnych tarcz antykryzysowych. To dzięki temu, że mieliśmy takie rozwiązania, mogliśmy tak procedować.
Jeszcze raz podkreślę: ten artykuł dotyczy zniesienia...
(Głos z sali: Czytaliśmy.)
...ten art. 2 tamtej uchwały dotyczy zniesienia całego działu, czyli przepisów regulujących sytuacje takie jak sytuacja, którą mamy teraz. Dlatego wnosimy o skreślenie tego czasowego ograniczenia, co nie znaczy, że zawsze Sejm będzie mógł tak obradować...
(Poseł Krzysztof Piątkowski: A stanu epidemii można nie odwołać.)
...tylko w sytuacji epidemii...
(Poseł Krzysztof Piątkowski: Epidemia już się nigdy nie skończy teraz.)
...i w sytuacji nadzwyczajnej, czyli jeśli np. za rok wróciłaby epidemia albo stałoby się tak, że byłaby klęska żywiołowa ogłoszona. I wtedy byłaby możliwość zastosowania tych przepisów. To nie znaczy, że przepisy tego działu mogą być w dowolnym momencie stosowane. Dlatego prosimy o to, żeby po prostu skreślić ograniczenie czasowe, zostawić to w regulaminie po to, żeby, jeżeli kiedyś byłaby taka sama sytuacja, jak nas spotkała w tym roku, takie przepisy móc...
(Głos z sali: To można zawsze zrobić.)
...zastosować, żeby móc uchwalać ustawy, które są tak bardzo potrzebne.
(Głos z sali: Będzie wiecznie.)
Szanowni Państwo! Stan epidemii... zachorowania się wypłaszczyły.
(Poseł Maria Małgorzata Janyska: No i co?)
To nie znaczy, że nie może się tak zdarzyć, że ktoś z państwa za tydzień będzie w kwarantannie i nie będzie mógł przyjechać na posiedzenie Sejmu. Dzięki tym przepisom posłowie z PSL-u będący w kwarantannie mogli brać udział w pracach Sejmu, czyli głosować, bo to jest nasze podstawowe prawo. I tak samo ministrowie, nasi posłowie w sytuacji bycia w kwarantannie mogli nie być wyłączeni z możliwości brania udziału w posiedzeniach, głosowaniach, a to jest nasze prawo.
(Głos z sali: I też prawo asystentów ministrów.)
Jeżeli tych przepisów by nie było, ci posłowie, którzy byliby objęci kwarantanną, tego prawa zostaliby pozbawieni.
Konfederacja powiedziała, że komuś się nie chce. (Dzwonek) Jakoś jesteśmy tu wszyscy na sali.
(Poseł Maria Małgorzata Janyska: Wszyscy? No, nie wszyscy.)
A Konfederacja to jest chyba ten klub...
Zadawali pytanie, Konfederacja zadawała pytanie, więc odpowiadam.
Chyba Konfederacji najbardziej się nie chce, bo chyba jest liderem w zgłaszaniu wniosków o przerwę.
Dlatego też jeszcze raz, szanowni państwo, proszę o przemyślenie. Nie można tych przepisów zastosować w innej sytuacji. To jest tylko dopuszczenie - pani marszałek może dopuścić tryb zdalny, ogłosić jego stosowanie na posiedzeniu, jeżeli mamy któryś ze stanów nadzwyczajnych lub stan epidemii tak jak w tej chwili. I jeżeli stan epidemii się zakończy...
(Głos z sali: Dlatego się nie zakończy, będzie już zawsze.)
...te przepisy nie będą mogły być używane, ale jeżeli za rok, za 2, za 5 lat stałoby się tak, że jakiś stan nadzwyczajny zostanie ogłoszony, mielibyśmy gotowe przepisy, nie musielibyśmy wtedy myśleć, jak ma obradować Sejm. Myślę, że to jest dobre, nowoczesne rozwiązanie i, choć były pewne problemy, ono się sprawdziło.
Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:
Dziękuję bardzo.
Poseł Barbara Bartuś:
Dlatego jeszcze raz państwa proszę. Dla nas wszystkich, dla nas, parlamentarzystów, którzy chcą pracować, jest to dobre rozwiązanie. Chodzi o to, żeby każdemu dać możliwość uczestnictwa, temu posłowi, który jest w kwarantannie, też. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia