9. kadencja, 14. posiedzenie, 1. dzień (15-07-2020)

2. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii (druki nr 455 i 480).

Poseł Urszula Zielińska:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Nie palcie naszych lasów. W najbliższy piątek rozpocznie się unijny szczyt w sprawie budżetu na lata 2021-2027. Polska stoi przed szansą uzyskania dodatkowych 8 mld euro z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, natomiast wypłata tych środków, zgodnie z zapowiedziami, może zostać uzależniona od deklaracji osiągnięcia celu neutralności klimatycznej do roku 2050 na poziomie krajowym. W skrócie: Europa każe nam odchodzić od węgla i przejść na energię odnawialną.

    Co robi polski rząd? Co robi Ministerstwo Środowiska? Jako jedyne w Europie nie popiera wyzwania dotyczącego przejścia na neutralność klimatyczną do roku 2050 i składa projekt ustawy, który de facto pozwala na palenie w polskich elektrowniach polskim lasem, który nazywacie państwo biomasą. To jest okradanie Polaków z zasobów naturalnych, z bioróżnorodności, z polskich drzew. Ta nowelizacja de facto uruchamia dziś martwą definicję drewna energetycznego i pozwala na sprzedaż nieograniczonej praktycznie ilości polskiego drewna do grudnia 2021 r.

    Przedstawiciele ministerstwa uspokajają nas i uspokajali nas wczoraj, że nowelizacja nie doprowadzi do niekontrolowanych wycinek i wywózek martwego drewna. Ale, proszę państwa, historia brutalnej wycinki Puszczy Białowieskiej, ekstensywnych wycinek, które dzieją się dzisiaj choćby w Puszczy Karpackiej, na terenie całej Polski, pogłębia nasz brak zaufania do państwa, kiedy próbujecie nas uspokajać. Wiarygodność uzasadnień ministerstwa wczoraj również pozostawiała wiele do życzenia. Ministerstwo skarżyło się m.in. na to, że producenci z branży drewniarskiej z powodu epidemii nie kupują polskiego drewna i stąd nieodebrane zalega ono w lasach. Tymczasem Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego mówi nam, że trudności w zbyciu drewna przez Lasy Państwowe narastają już od lat i nie wynikają z epidemii, ale ze zbyt wysokich cen, w jakich drewno jest oferowane.

    Ministerstwo skarży się na problemy z płynnością finansową Lasów Państwowych. To też nas martwi. Natomiast pytam: Co zrobiliście państwo od roku 2015, od czasu ogłoszenia raportu NIK, który jasno wykazał, iż problemy finansowe Lasów Państwowych mają źródło w wysokich kosztach administracyjnych, w wysokich kosztach stałych, natomiast Lasy Państwowe zbyt mało inwestują w ochronę polskich lasów?

    Podsumowując, ta zmiana, którą państwo nazywacie remedium na poprawę finansów Lasów Państwowych i krokiem w kierunku rozwoju energii odnawialnej, zasługuje na miano ustawy dewastującej polską przyrodę, bioróżnorodność, a w efekcie - nasz klimat i nas samych. My na to nie pozwolimy. Chcemy dalszych prac i porządnych konsultacji społecznych, które się nie odbyły. Dlatego składam poprawkę na ręce pani marszałek. Powiem tak, parafrazując Jacka Kuronia: nie palmy naszych lasów, sadźmy własne. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia