9. kadencja, 14. posiedzenie, 1. dzień (15-07-2020)
3. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom zesłanym lub deportowanym do Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich w latach 1939-1956 (druk nr 452).
Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Dera:
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Chciałbym najpierw bardzo serdecznie podziękować za poparcie przez wszystkie kluby parlamentarne tego projektu pana prezydenta Andrzeja Dudy. Chciałbym bardzo serdecznie imiennie podziękować za bardzo ciepłe i dobre słowa wypowiedziane przez pana posła Tomaszewskiego, przez pana posła Grzyba. Myślę, że w takich sprawach powinniśmy mówić wspólnym głosem, przede wszystkim oddając szacunek tym, którym się to należy. Niestety te piękne słowa zostały zaburzone przez posła Szczerbę...
(Poseł Anna Kwiecień: Jak zwykle.)
...który chyba ma jakąś nienawiść w sercu, bo wszędzie widzi politykę, wszędzie widzi rzeczy, których nie powinien widzieć. Nigdy nie powinien powiedzieć w takiej sprawie, jak powiedział dzisiaj. To są słowa, które nie powinny padać.
(Poseł Anna Kwiecień: Haniebne.)
Nie powinno się doszukiwać jakichś podtekstów politycznych. Ta sprawa jest ponad sporem politycznym. Wydawało się, że na tej sali padło, że nie powinno się bieżącej polityki w to wrzucać. To są po prostu słowa przykre, tego się przykro słucha. Mam nadzieję, że pan poseł jakieś wnioski wyciągnie z tego, co pan w tej chwili słyszy. Nienawiść jest złym doradcą, panie pośle.
(Głos z sali: Trzeba przeprosić, panie pośle.)
(Głos z sali: Nie przeprosi.)
Mam taką nadzieję. Każdy ma tę możliwość.
(Poseł Michał Szczerba: Ja czekam na przeprosiny za te rozmowy z...)
Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:
Proszę umożliwić panu ministrowi wypowiedź.
Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Dera:
No widzi pan. Panie pośle, jak pan chce, to niech pan zwoła konferencję, niech pan idzie i pan rozmawia. Dzisiaj rozmawiamy tutaj o sybirakach, rozmawiamy o bardzo ważnych sprawach dla Polski i dla Polaków. (Oklaski)
Szanowni Państwo! Tu poruszono kilka ważnych wątków. Zacznę może od tego wątku. Spodobały mi się słowa, że wszystkie ugrupowania polityczne od roku 1989, które zasiadały w polskim parlamencie, mogły to zrobić. To każdy niech się we własną pierś uderzy, bo można to było dawno zrobić. Wtedy to świadczenie objęłoby zdecydowanie większą liczbę ludzi. Każdy mógł się do tego przyczynić. Przypomnę, że projekt z 2009 r. śp. pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego był złożony, kiedy rządziła koalicja PO-PSL. Potem w 2013 r. było to ponowione. W 2018 r., tj. w poprzedniej kadencji, niestety w przypadku tego projektu nie zakończono pracy. Pan prezydent to ponowił, ponieważ uważa, że to świadczenie jest po prostu absolutnie potrzebne. Tu nie chodzi o pieniądze, szanowni państwo. Tu padły też te słowa, za które dziękuję. Tu nie chodzi o pieniądze, bo nie da się przeliczyć tego cierpienia, tego wszystkiego, co ci ludzie przeszli, na jakąkolwiek złotówkę. Rozmawiałem z sybirakami. Byłem na wszystkich ostatnich spotkaniach, od Białegostoku po Wrocław. Rozmawiałem z tym środowiskiem. Oni mówią: nie o pieniądze tu chodzi. Oni sami to mówią. Oni chcą tego symbolicznego zadośćuczynienia, symbolicznego, ale dla nich też bardzo ważnego, bo większość tych ludzi - tu też padły te słowa - żyje dzisiaj w naprawdę trudnych warunkach. To jest to coś, co im z jednej strony da pewne środki finansowe w przypadku tego godniejszego życia, chociaż w ostatnich dniach ich życia, bo tak to będzie niestety wyglądało. I też te głosy tutaj padały.
Oczywiście te odszkodowania powinna wypłacać Rosja, ale Rosja nigdy się do tego się nie przyzna i nigdy tych odszkodowań nie wypłaci. To nie ma znaczenia, bo Rosja wyraźnie powiedziała, że to nie jest ich sprawa. Oni nigdy nie zapłacą. Niemcy się przyznali. Niemcy wypłacili poprzez Fundusz Pojednania tym ofiarom, które ucierpiały w wyniku II wojny światowej, które były w obozach, które były w przymusowej pracy. Rosja nie. Rosja tego w ogóle nie uznaje i żadnych pieniędzy... De facto Rosja powinna to zapłacić. Polska bierze to tylko dlatego, żeby tym ludziom dać zadośćuczynienie. Dlatego jest bardzo ważne, żebyśmy to robili w pełnym konsensusie parlamentu, który funkcjonuje w 2020 r., i prezydenta, który ponownie został wybrany w 2020 r. I dlatego pan prezydent ten projekt złożył.
Szanowni Państwo! 400, 200 zł. Dajmy to, co jest możliwe, jeżeli chodzi o budżet. Mamy to skonsultowane i to jest możliwe do wypłaty. Tak się mówi: 200 zł. Też bym chciał, żeby dostali więcej, ale to już nie będzie 300 mln, ale 600 mln. To jest ta prosta zmiana, to podniesienie o 200 zł, jak państwo tu mówiliście. Tak, można, ale to już trzeba rozmawiać z rządem o możliwościach budżetowych. Ci ludzie nie oczekują takiej kwoty, która byłaby jakaś potężna. To jest uzgodnione z tym środowiskiem. Oni akceptują tę kwotę 200 zł. My sobie tej kwoty nie wymyśliliśmy tak na zasadzie: lepiej mieć uchwalone 200 niż 400 na papierze i nieuchwalone. (Dzwonek)
Panie marszałku, jeszcze chwilę, bo było trochę tych pytań. Chciałbym do tych kwestii się odnieść.
Kolejna rzecz. Tu był pewien niepokój, że te osoby będą miały trudności w wypełnianiu wniosków. Nie, szanowni państwo, te osoby są zarejestrowane w Urzędzie do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Nie ma żadnej potrzeby w tej chwili udokumentowania swojego pobytu. Oni już to mają. Te osoby są zarejestrowane w urzędzie, dlatego mówimy, że jest to liczba 22 000, bo nawet byśmy nie wiedzieli, ile tych osób jest. Te osoby są policzone. Jedyną rzeczą, która jest naprawdę niezbędna, dotyczy tego, że oni muszą w tym wniosku podać chociażby numer konta albo adres, gdzie aktualnie te osoby się znajdują, żeby przelać po prostu pieniądze. I dlatego ten wniosek powinien być złożony, ale to jest najprostszy wniosek, jaki może być. Nawet sąsiad może pomóc, rodzina może pomóc. Imię, nazwisko, miejsce zamieszkania, prośba o wypłacenie tej rekompensaty, oczywiście po uchwaleniu tej ustawy, wskazanie konta, adresu i podpis. I dziękuję, to wszystko. W ciągu miesiąca zapada decyzja. Musi być decyzja administracyjna, bo musi być sprawdzone, czy ta osoba figuruje w tym zestawie. Jeżeli wszystko będzie się zgadzało, w krótkim czasie te pieniądze zostaną przelane na konta tych osób. Nie ma żadnego kłopotu dla tych osób. Jest minimalny, tak to nazwijmy, ale nie stanowi żadnego problemu, żeby to uzupełnić.
Co jeszcze tutaj było z takich istotnych rzeczy? Pani poseł Nowicka pytała o to, dlaczego nie jest to nowelizacja tej ustawy. Otóż kwestia tego, czy świadczenie dla sybiraków będzie przedmiotem nowej ustawy, czy nowelizacji, w istniejącym już obrocie, jest kwestią wyboru konkretnego rozwiązania legislacyjnego. Myśmy uznali, że w tym momencie, chociażby przez to, że jest to ustawa dedykowana sybirakom, jest to podkreślenie tego, że to nie jest nowelizacja, dodanie gdzieś tam artykułu, wie pani poseł, jak to dokładnie wygląda. Ci ludzie mieliby kłopot, jak to odczytywać, gdybyśmy nowelizowali i dostosowywali te przepisy do istniejących innych ustaw. To jest ustawa dedykowana sybirakom, gdzie jasno i czytelnie jest napisane, co za co im się należy, co otrzymają. To był świadomy wybór, żeby to było bardzo czytelne dla tych starszych ludzi, żeby oni wiedzieli, że to jest świadczenie dedykowane tym, którzy byli tam jako dzieci, bądź się tam urodzili, bądź przebywali jako dzieci na terenach Związku Radzieckiego. To jest też nasza świadoma decyzja, żeby to było dedykowane tym osobom.
Co jeszcze tutaj mamy? Ile osób otrzyma świadczenie, pytał poseł. Jak powiedziałem wcześniej, jest to szacowane, ponieważ, jak państwo mówiliście, każdego dnia umierają te osoby, one są naprawdę w wieku 80+ czy 90+. Dlatego prosiłem o to, żeby to w jak najkrótszym czasie zrobić, bo każdy miesiąc zwłoki powoduje, że coraz mnie osób dożywa, więc chciałbym, żebyśmy...
Teraz odniosę się do tego, czy drugie czytanie, czy jednak komisja. Padła ze strony jednego z klubów propozycja poprawki. Uważam, że jeżeli to we wtorek będzie na posiedzeniu komisji...
(Głos z sali: Dzisiaj wieczorem.)
...komisja się zbierze, przeanalizuje i podejmie decyzję. Bodajże w środę za tydzień jest posiedzenie Sejmu. Wydaje mi się, że tu już nie chodzi o 2 czy 3 dni. Zróbmy to dobrze, tak żeby potem nie było żadnych wątpliwości. Jak już zauważyliśmy, trzeba by było dopisać jeszcze jeden podmiot, który ma konto, a nie jest wymieniony w ustawie, więc ważne, żeby to było dobrze zrobione, żeby nie trzeba było do tego wracać, żeby Senat nie musiał wnosić poprawek, bo to znowu wydłuży ten proces. Zróbmy to dobrze, tak żeby Senat nie musiał ingerować, bo wtedy to rzeczywiście przyspieszy uchwalenie. Jak o czymś zapomnimy, Senat zwróci uwagę, że mamy jakąś niedoróbkę, trzeba będzie ponownie przechodzić przez Sejm i ten czas niepotrzebnie się wydłuży.
Reasumując, serdecznie dziękuję za wszystkie głosy, za bardzo mądre słowa, które tutaj padły, za głębokie poparcie tego projektu i za to, że wszystkie kluby poparły ten projekt, bo polityka polityką, partie partiami, ale oby nigdy w przyszłości żaden parlament nie rozpatrywał kwestii odszkodowań za jakiekolwiek deportacje, za jakiekolwiek przymusowe przesiedlenia, za jakiekolwiek represje, tylko dlatego że ktoś był Polakiem. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia