9. kadencja, 14. posiedzenie, 2. dzień (16-07-2020)
18. punkt porządku dziennego:
Informacja bieżąca.
Poseł Borys Budka:
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Zero skruchy, zero pokory. Nie potraficie powiedzieć: przepraszam. Powinniście przede wszystkim przeprosić własnych wyborców, że w taki haniebny sposób ich traktujecie. Bo to, co robicie, to jest wielka pogarda dla intelektu zwykłych ludzi. My mamy wielki podziw dla każdego, kto wziął udział w tych wyborach.
(Poseł Anna Kwiecień: 11 maja.)
Mamy wielki szacunek dla każdego, kto oddał głos, bez względu na to, na kogo głosował. Ale absolutnie nie możemy się zgodzić na to, co wy wyczyniacie w Polsce. Zawłaszczyliście państwo, bowiem boicie się równej rywalizacji. Wiecie, czym różniły się wybory w 2015 r. od tych? Że wasz kandydat Andrzej Duda miał wtedy równy dostęp.
(Poseł Anna Kwiecień: Że zorganizowaliście referendum.)
Były debaty organizowane przez wszystkie media, były równe zasady, był równy dostęp do telewizji. Wy to wszystko zawłaszczyliście, bo to, czym się kierujecie, to jest olbrzymi strach, strach przed prawdą, strach przed tym, że król jest nagi. Boicie się powiedzieć o faktycznym stanie finansów publicznych.
(Poseł Anna Kwiecień: Nie nadajesz się pan.)
Oszukiwaliście emerytów i rencistów, a wczoraj waszymi rękami odrzuciliście bon turystyczny dla nich. Obiecaliście czternastą emeryturę - nie ma tych pieniędzy. Fundusz zdrowotny - nie ma tych pieniędzy.
(Poseł Teresa Pamuła: Wyście obiecali i nic nie zrobili.)
2 mld zł na tępą, ohydną propagandę, która urąga wszelkim elementarnym zasadom demokratycznego państwa prawnego.
Ale jesteście wyjątkowymi tchórzami. Dlaczego? Dlatego że boicie się prawdy, boicie się stanąć i powiedzieć, jaka powinna być Polska.
(Poseł Agnieszka Górska: Proszę nas nie obrażać ciągle.)
Nie powiedzieliście niczego nowego w tej kampanii wyborczej, powtarzając ciągle kłamstwa i nieprawdę.
(Poseł Teresa Pamuła: Programu, panie Budka, nie mieliście.)
Niestety oszukaliście wyborców, którzy są za granicą. Pan minister opowiada o wielkiej frekwencji, ale tysiące osób nie mogły wziąć udziału w święcie demokracji. Dlaczego? Bo jesteście nieudolni, bo po prostu nie chcieliście, żeby one głosowały. A jednocześnie zrobiliście wszystko dla wybranych grup wyborców, by ich zachęcić, a innym zohydzić te wybory.
(Poseł Teresa Pamuła: Panie przewodniczący, wszyscy, którzy chcieli, zagłosowali.)
Ale Polacy to osądzą. My mówimy wyraźnie: Nie ma zgody na to, by rywalizować w ten sposób, by zawłaszczać państwo, by traktować instytucje publiczne jak własność jednej partii. Zrobiliście to z telewizją, próbujecie to zrobić ze służbami mundurowymi, zrobiliście to ze spółkami Skarbu Państwa. Wy mówicie o przeznaczaniu pieniędzy dla niektórych spółek, ale przecież to w poniedziałek Kurski zaatakował waszego premiera. Przecież kto miał billboardy w AMS-ie? Andrzej Duda. Przecież to wy wydajecie pieniądze w tych firmach i nagle się oburzacie. PKN Orlen wydaje kilkaset milionów złotych na promocję, reklamę i PR, podczas gdy strata za I kwartał to 2 mld zł. Tak traktujecie państwo. Jak dojną krowę, która zapłaci za waszą propagandę i fałsz. Te wybory nie były równe, te wybory nie były powszechne, ale przede wszystkim te wybory nie były uczciwe. bo wbrew temu, co wy mówicie, jesteście partią, która z uczciwością nie ma nic wspólnego. Zbudowaliście cały swój polityczny kapitał na kłamstwie.
(Poseł Teresa Pamuła: I pan to mówi?)
Zbudowaliście polityczny kapitał na kłamstwie o państwie w ruinie, na kłamstwie, jeśli chodzi o katastrofę smoleńską. Oszukiwaliście ludzi przez tyle lat, mówiąc o zamachach, mówiąc o państwie w ruinie...
(Poseł Agnieszka Górska: Nie zmienimy kandydata - kto to powiedział?)
...podczas gdy największą ruiną, do której doprowadziliście, jest właśnie stan mediów publicznych, jest stan kasy państwowej, jest ten olbrzymi fałsz i zakłamanie.
I dzisiaj mieliście szansę stanąć tutaj i przeprosić Polaków, powiedzieć tak: Wygraliśmy nieuczciwie, sorry, wiecie, normalnie byśmy nie wygrali. Ale wy tego nie umiecie powiedzieć. Jesteście jak taki sportowiec na dopingu. Ta walka wyborcza wyglądała w ten sposób, że był ring otoczony ludźmi w amoku i w każdej przerwie Jarosław Kurski dodawał ten doping Andrzejowi Dudzie. I jest mi wstyd. Jest mi wstyd, że prezydent Rzeczypospolitej został tak wybrany, bo to będzie piętno na najbliższe 5 lat, bo brak tej demokratycznej legitymacji będzie skutkował tym, że głowa państwa będzie bardzo słaba. I to jest wyłącznie wasza wina. (Dzwonek) Nie potraficie być uczciwi. Nie potraficie grać na równych zasadach, bo na równych zasadach po prostu przegrywacie. (Oklaski)
(Poseł Anna Kwiecień: Patrzy pan w lustro i mówi.)
Przebieg posiedzenia