9. kadencja, 15. posiedzenie, 1. dzień (22-07-2020)
4. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o przedstawionym przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projekcie ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom zesłanym lub deportowanym do Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich w latach 1939-1956 (druki nr 452 i 500).
Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Dera:
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Chciałbym w tym miejscu bardzo serdecznie podziękować wszystkim przedstawicielom klubów parlamentarnych za poparcie projektu ustawy zgłoszonego przez pana prezydenta Rzeczypospolitej Andrzeja Dudę.
Tak, rzeczywiście te osoby powinny otrzymać zadośćuczynienie i oczywiście ono ma wymiar symboliczny. Mówiłem to już podczas pierwszego czytania: nie da się przeliczyć cierpienia na złotówki, tym bardziej że to zadośćuczynienie powinno być dzisiaj wypłacone przez rząd rosyjski. To nie Polska jest winna wobec tych osób, tylko ci, którzy popełnili tę zbrodnię, bo tak trzeba nazwać przymusową deportację. To jest zbrodnia, tak została określona przez trybunał norymberski.
I od razu też odpowiem na pytanie w sprawie represji niemieckich. Oczywiście one były. Byliśmy poddani potężnym represjom z jednej strony przez okupanta niemieckiego, i z drugiej strony przez sowieckiego. Z tym że rząd niemiecki przyznał się do tego i przygotował odpowiednie dokumenty i pieniądze. Przypomnę, że był tzw. fundusz pojednania. Niemcy z fundacji niemieckiej wypłacali pieniądze tym osobom, które się zgłosiły, które były poszkodowane przez III Rzeszę, i te osoby otrzymywały rekompensatę. Tak że strona niemiecka, po pierwsze, przyznała się do tego, i po drugie, zabezpieczyła środki i wypłaciła je Polakom, którzy zwrócili się do fundacji. To jest w kwestii wyjaśnienia problemu niemieckiego. Natomiast Rosjanie tego nie zrobili. Rosjanie nie uznają tego, nie chcą płacić i nie będą płacić. Dlatego jest ten projekt.
I też od razu powiem, że... Odnośnie do pytań, to teraz informacja. Związek Sybiraków jest bardzo prężnym związkiem. Mimo że są tam ludzie wiekowi, to jednak bardzo sprawni organizacyjnie i bardzo dobrze skomunikowani. A więc mogę zapewnić Wysoką Izbę, że jesteśmy w stałym kontakcie z władzami polskiego Związku Sybiraków, które mają kontakty z oddziałami terenowymi, i ta korespondencja, przepływ informacji między kancelarią pana prezydenta a Związkiem Sybiraków jest naprawdę, powiedziałbym, bardzo dobry.
Ci ludzie tym żyją, padło tutaj na ten temat wiele słów. Oni oczekują, że w jak najszybszym czasie uda się to zrealizować. I o tym, że projekt jest dzisiaj rozpatrywany w parlamencie, te osoby już w większości oczywiście doskonale wiedzą. Myślę, że zdecydowana większość tych osób również korzysta z Internetu i ogląda tę transmisję i posiedzenia komisji. Wczoraj na posiedzeniu komisji byli przedstawiciele Związku Sybiraków. A więc, jeżeli chodzi o informację, nie ma najmniejszych kłopotów i problemów. Natomiast jeżeli ten projekt zostanie uchwalony, to myślę, że informacja poprzez środki masowego przekazu: telewizję publiczną czy dzienniki, wiadomości, informacje w Internecie, przez różne portale będzie rozpowszechniona i ta informacja będzie informacją powszechną.
Szanowni Państwo! Jeżeli chodzi o czas, to padało tu wiele słów na ten temat. Nie chciałbym rozliczenia, dlaczego 2 lata, dlaczego tyle osób zginęło, bo każdy przyczynił się do tego, że to jest tak późno. Tu nie ma... Chciałbym, żeby każdy się uderzył we własną pierś i powiedział: moja wina, bo każdy z dotychczasowych rządów mógł to zrobić odpowiednio wcześniej. Z różnych przyczyn, nie chcę już dzisiaj tego dociekać, nie zostało to zrealizowane, ale wydaje się, że dzisiaj jest dobra atmosfera i nie psujmy jej wstecznymi rozliczeniami, tylko cieszmy się z tego, tak jak tu wiele razy padło, że jest ten projekt, że on będzie, mam nadzieję, szybko wprowadzony w życie i dzięki temu te osoby dostaną to moralne zadośćuczynienie. Bo powiem, że rzeczywiście to są osoby bardzo, bardzo pokrzywdzone przez los, jeśli chodzi o historię ich i ich rodzin. Często tracili swoich rodziców, rodzeństwo, nielicznym udało się przeżyć. Dzisiaj ta pomoc ma wymiar symboliczny i służy pokazaniu, że Polska szanuje osoby, które miały straszliwe dzieciństwo nie z własnej winy i tylko dlatego, że były Polakami.
I jeszcze odniosę się do tej poprawki, która została zgłoszona przez klub Konfederacji. Otóż, szanowny panie pośle, skreślenie art. 3 niczego nie da. Jak pan by zerknął do projektu ustawy, to zobaczyłby pan, że tam w art. 11 mamy zapis, który brzmi tak... (Dzwonek) Już kończę, panie marszałku, tylko chcę tę jedną rzecz jeszcze tylko wyjaśnić. W ustawie z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych w art. 8 dodaje się ust. 6 w brzmieniu: przepisu ust. 2a nie stosuje się do osób, którym szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych przyznał świadczenie pieniężne na podstawie tej ustawy. Tam jest to wykropkowane, bo nie wiemy, jaki będzie numer, z którego dnia będzie ta ustawa i jaki będzie Dziennik Ustaw. Natomiast chodziło tu o to, żeby nie było właśnie... Bo ta niesprawiedliwość polega na tym, że część osób na podstawie tej ustawy z 1991 r. otrzymała odszkodowania. Zdecydowana większość tych osób niestety już nie żyje, bo minęło prawie 20 lat, odkąd ta ustawa weszła w życie. Natomiast chodziło o to, żeby dać tym, którzy nic nie dostali. I ta ustawa miała właśnie to wyrównać. Taki był cel tej ustawy, żeby dostali ci, którzy do tej pory nie dostali żadnego zadośćuczynienia. Nie chcieliśmy tego potęgować, żeby ci, którzy już dostali, dostali jeszcze więcej, bo ta nierówność by została. Dlatego uznaliśmy, że te odszkodowania... Bo dzisiaj też trzeba by przeliczyć, że te odszkodowania w sensie wartości były potężnymi odszkodowaniami. Przypomnę, że to było 15-18 lat temu, kiedy te osoby dostawały odszkodowania, i dzisiaj te pieniądze są mniej więcej, można powiedzieć, uwzględniając inflację, podobnej wartości. Ale chodziło o to, żeby dostali ci, którzy do tej pory niczego, żadnego zadośćuczynienia nie otrzymali.
Te zapisy są tak skonstruowane po to, żeby dotyczyły tych, którzy nic nie dostali. To tak - celem wyjaśnienia. Rozumiem intencje pana posła i klubu, ale gdybyśmy to utrzymali, to ta nierówność nadal by istniała, tym bardziej że odszkodowanie dostałaby tylko nieliczna część tych osób, które wcześniej otrzymały już środki. To tylko tak - celem wyjaśnienia i udzielenia informacji.
Jeszcze raz serdecznie dziękuję za przychylne przyjęcie tego projektu i mam nadzieję, że zostanie on przyjęty przez polski Sejm w bardzo krótkim czasie, potem - mam nadzieję, że już bez poprawek - przez polski Senat, i że ta ustawa jak najszybciej wejdzie w życie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia