9. kadencja, 15. posiedzenie, 1. dzień (22-07-2020)

6. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 437, 437-A i 502).

Poseł Dobromir Sośnierz:

    Tak, to jest fiasko, ale nie znęcajmy się już nad rządem. Zadowólmy się tym, że przyznał się do błędu, że próbuje go chociaż w jakimś niewielkim stopniu naprawić. Obawiam się, że jednak niedostateczne kroki są przedsięwzięte w tej chwili. To, czego nas to powinno nauczyć, to czegoś o zgubnej pysze rozumu, o tym, jak mało urzędnicy wiedzą o tym, co próbują zaplanować. Mówiłem już o tym podczas pierwszego czytania. Urzędnikom zawsze wydaje się, że mogą zadekretować przyszłość, wytyczać ścieżki w rozwoju ludzkości. To są ci sami urzędnicy, którzy potem nie potrafią maseczek skompletować na czas albo uruchomić rejestracji auta przez Internet na przykład.

    Nie, my nie wierzymy, że dzięki takiemu czy innemu funduszowi prowadzonemu przez niedoświadczonych urzędników w kraju bez technologicznego zaplecza wniesiemy jakiś istotny wkład w rozwój przemysłu samochodów elektrycznych. Jeśli ten przemysł ma się rozwijać, to wystarczy mu nie przeszkadzać, on się na pewno sam rozwinie. Jeśli ktoś z posłów czy ministrów uważa, że wie, jak należy rozwijać tę branżę, to ja namawiam do tego, żeby zainwestował w to własne pieniądze, a nie pieniądze podatników, bo pieniądze podatników to się łatwo inwestuje. Jestem ciekaw, ilu posłów, ile pani poseł Zielińska, która tak płomiennie przemawiała, już zainwestowała np. w akcje Tesli czy w elektromobilność własnych pieniędzy. Bo pieniędzy podatnika to się nie szanuje i wywala się je na różne projekty, a potem nie ma kogo za to powiesić.

    Gdyby auta elektryczne były naprawdę lepsze i bardziej ekonomiczne, to ludzie by je po prostu chętnie kupowali i nie trzeba by ich było do tego zachęcać urzędowo, a trzeba ich zachęcać. Póki co to jest niestety badziew, który może się okazać ślepą koleiną technologiczną, o ile nie rozwiąże się fundamentalnych problemów, które póki co stwarza, jak zapalające się baterie, krótki dystans, długie ładowanie, problem z utylizacją tych baterii, wątpliwy bilans energetyczny całego tego przedsięwzięcia, jeśli wziąć pod uwagę wszystkie koszty budowy tych pojazdów i infrastruktury do tego potrzebnej.

    Sztuczne uprzywilejowanie ich na zachętę, dofinansowywanie zakupu tych samochodów na koszt pozostałych podatników powoduje, że rząd przyczynia się prawdopodobnie do błędnej alokacji zasobów, do pakowania nas w technologię, z której potem się trzeba będzie wycofywać, zwłaszcza że w ten sposób jedni podatnicy dorzucają się do aut drugich, i to najczęściej ci biedniejsi do tych bogatszych, bo biedni nie będą kupować drogich nowych samochodów elektrycznych, tylko będą jeździć starymi dieslami, tym dłużej, im bardziej będą musieli się dorzucać do nowych elektryków dla burżujów.

    Państwo powinno zachować technologiczną neutralność, powinno tylko sprawiedliwie opodatkowywać emisje i zanieczyszczenia niezależnie od tego, w jaki sposób są generowane. Wtedy bilans zysków i strat pokaże nam, która technologia rzeczywiście jest bardziej ekologiczna i lepsza. Ta, która będzie najtańsza, ta, która będzie powodowała najmniej kosztów, wymagała najmniej opłat na rzecz Skarbu Państwa. Nie może być tak, że za emisję CO2 np. trzeba będzie płacić, a do utylizacji akumulatorów albo do budowy tych stacji ładowania jeszcze będziemy dopłacać. To z gruntu niesprawiedliwe reguły gry, w ten sposób niczego się nie dowiemy i bardzo prawdopodobne, że ryzykujemy wtłoczenie się w ślepą koleinę.

    Dlatego, po pierwsze, nie szkodzić. Co się ma udać, to się uda. Wystarczy nie kraść, wystarczy nie przeszkadzać. Konfederacja nie będzie (Dzwonek) głosowała przeciwko tej ustawie. Część z nas się wstrzyma, część z nas ją nawet poprze. Niemniej jest to mały krok w kierunku, od którego zasadniczo powinniśmy się całkowicie odwrócić, nie ingerować w te sprawy. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia