9. kadencja, 15. posiedzenie, 1. dzień (22-07-2020)
8. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (druki nr 483 i 505).
Poseł Marek Rutka:
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Komisji Zdrowia przyszło procedować kolejny projekt ustawy w warunkach, które nie gwarantują odpowiedniej jakości stanowienia prawa. Obrady komisji rozpoczęły się wczoraj o godz. 8.30 i trwały z przerwami do północy. Co takiego dzieje się w naszym kraju, że trzeba procedować w tak ekspresowym tempie? Jasne, przygotowanie się do drugiej fali epidemii, która może nastąpić, jest ważne, ale obrady można rozłożyć na kilka dni, a ustawę liczącą 93 strony można uchwalić podczas kolejnego posiedzenia Wysokiej Izby.
O jakości legislacyjnej przedłożonego dokumentu najlepiej świadczy fakt, że objętość złożonych przez klub PiS poprawek przekracza objętość pierwotnie przedłożonego projektu. O takim zarzucie jak brak rzetelnych konsultacji społecznych chyba nie warto nawet wspominać.
Duża część przedmiotowej ustawy dotyczy centralizacji funkcjonowania Narodowego Funduszu Zdrowia, chociaż precyzyjniej należy posługiwać się określeniem, które często padało ze strony rządowej, czyli tzw. pionizacji struktury NFZ. Owa pionizacja w swej istocie to nic innego jak postawienie do pionu dyrektorów oddziałów wojewódzkich NFZ. W praktyce dyrektorzy oddziałów zostali ubezwłasnowolnieni i znaczna część ich uprawnień została im odebrana przez Centralę NFZ. Obecna władza z uporem godnym lepszej sprawy skutecznie zawłaszcza kolejne obszary funkcjonowania instytucji publicznych, skupiając je w jednej, silnej partyjnej garści.
Epidemia COVID-19 sprawiła, że znacznego przyspieszenia nabrały wszelkie projekty związane z e-administracją i informatyczną obsługą pacjenta. Przedłożony projekt uporządkowuje i przystosowuje system ochrony zdrowia do informatycznej, zdalnej obsługi pacjenta i to dobry, zasługujący na poparcie kierunek zmian.
Niestety w ustawie znalazły się także niepokojące zapisy niedostatecznie chroniące dane pacjentów przetwarzane za pomocą aplikacji mobilnych i poczty elektronicznej. Lewica w swych poprawkach, które niestety nie znalazły poparcia wśród rządzącej większości, zaproponowała, aby informacje o naszym stanie zdrowia, nabywanych i przyjmowanych lekach czy realizowanych procedurach medycznych nie były udostępniane podmiotom innym niż państwowe, które gwarantują ich bezpieczne przechowywanie i przetwarzanie.
W Unii Europejskiej dane zdrowotne są wyłączone z reguły wolnego przepływu. Mają status danych szczególnie wrażliwych, które nie mogą być udostępnianie w żadnej formie podmiotom komercyjnym. Stąd też w imieniu Lewicy ponownie złożę stosowną poprawkę uniemożliwiającą taką praktykę.
Niestety w przedłożonej ustawie, tak jak w wielu procedowanych w Komisji Zdrowia, znalazły się zapisy obsesyjnie tropiące funkcjonariuszy nieistniejącej od 30 lat Służby Bezpieczeństwa. Prawo i Sprawiedliwość w imię tzw. dekomunizacji zamyka drogę do pełnienia funkcji kierowniczych w NFZ byłym funkcjonariuszom, którzy bez względu na swoje dokonania w przeszłości zostali wrzuceni do jednego worka i ponoszą odpowiedzialność zbiorową. Oczywiście Lewica stanowczo przeciwstawia się takim zapisom niemającym nic wspólnego z demokratycznym państwem prawnym. Stąd też oczywiście złożymy stosowną poprawkę.
To jednak nie jedyne mankamenty przedłożonej ustawy. Tylko dzięki przenikliwości posła Lewicy Jana Szopińskiego i po burzliwej dyskusji przedstawiciel PiS wycofał poprawkę nakładającą obowiązek zmniejszenia zatrudnienia w podmiotach ochrony zdrowia. Niestety zapowiedział, że taka poprawka przymuszająca do zwolnień pracowników wróci podczas drugiego czytania.
Niestety rządząca większość odrzuciła zgłoszoną przez lekarza, posła Lewicy Zdzisława Wolskiego, oczekiwaną zarówno przez środowisko lekarskie, jak i pacjentów, poprawkę likwidującą zagrożenie karą 8 lat więzienia dla lekarzy popełniających błąd w sztuce. Warto podkreślić, że przepis utrzymujący kary więzienia dla lekarza jest skierowany także do pacjentów, ponieważ lekarze w obawie przed taką drakońską karą mogą rezygnować z przeprowadzania zabiegów czy procedur medycznych obarczonych zbyt dużym ryzykiem.
Partia władzy nie byłaby jednak sobą, gdyby w ostatniej chwili w ustawie zdrowotnej nie pojawiła się jakaś absurdalna, księżycowa wrzutka. No i pojawiła się. Pod osłoną nocy pojawiła się całostronicowa poprawka dotycząca zrealizowania polecenia prezesa Rady Ministrów związanego z przeprowadzeniem wyborów powszechnych na prezydenta RP zarządzonych w 2020 r. z możliwością głosowania korespondencyjnego. Niestety strona rządowa nie była w stanie w sposób zgodny z powszechnie obowiązującymi regułami logicznego myślenia obronić swojego stanowiska. Mimo ekwilibrystyk językowych Biuro Analiz Sejmowych też nie podeszło do tej poprawki entuzjastycznie.
Początkowo namawiałem koleżanki i kolegów z klubu Lewicy do poparcia (Dzwonek) tego projektu, jednakże znajdujące się tu rozwiązania nie pozwalają mi podtrzymać tego stanowiska. Niestety wszystkie przytoczone powyżej poważne mankamenty sprawiły, że ręce posłów Lewicy prędzej by uschły, niż skierowałyby się w stronę zielonego przycisku. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia