9. kadencja, 15. posiedzenie, 1. dzień (22-07-2020)
10. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks pracy (druk nr 463).
Poseł Barbara Bartuś:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! W Rzeczypospolitej Polskiej 28 listopada 1918 r. tymczasowy naczelnik państwa Józef Piłsudski wydał dekret o ordynacji wyborczej do Sejmu Ustawodawczego, który określając czynne prawo wyborcze, w art. 1 stanowił: wyborcą do Sejmu jest każdy obywatel państwa bez różnicy płci. Z kolei art. 7, opisując bierne prawo wyborcze, brzmiał: wybieralni do Sejmu są wszyscy obywatele, obywatelki państwa, posiadający czynne prawo wyborcze, niezależnie od miejsca zamieszkania.
Te krótkie i jednoznaczne postanowienia, które dziś nie tylko nie budzą jakichkolwiek kontrowersji, a są wręcz oczywistością, 100 lat temu były rewolucyjne. Dość powiedzieć, że w Wielkiej Brytanii bierne prawa wyborcze kobiet uznano w roku 1928, we Francji kobiety uczestniczą w wyborach od 1944 r., we Włoszech od 1945 r., a w Szwajcarii od roku 1971. Nasz kraj był więc jednym z pierwszych na świecie zrównujących prawa mężczyzn i kobiet. Jako kobieta jestem z tego powodu dumna.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Jestem dumna, że w mojej ojczyźnie, wbrew różnym hasłom, nie spotykamy się z jakąś instytucjonalną dyskryminacją, a wręcz w naszej polskiej kulturze kobiety co do zasady otaczane są szacunkiem. W polskim systemie prawnym istnieją też przepisy wyrażające szeroko rozumianą zasadę niedyskryminacji w zatrudnieniu ze względu na płeć, i to zarówno odnośnie do zawierania i rozwiązywania stosunku pracy, jak również do warunków zatrudnienia, możliwości uzyskiwania awansu oraz dostępu do szkoleń umożliwiających podniesienie kwalifikacji zawodowych. Równemu traktowaniu w zatrudnieniu poświęcony jest cały rozdział IIa w Kodeksie pracy.
Niestety mimo istniejących dotychczas uregulowań prawnych w Polsce, tak jak i na całym świecie, kobiety pracujące tyle samo co mężczyźni i posiadające podobne wykształcenie oraz kwalifikacje wciąż zarabiają mniej. W październiku 2018 r. mediana płac w polskiej gospodarce rosła najszybciej od dekady, a mimo ogólnego wzrostu płac widać przepaść między zarobkami kobiet i mężczyzn. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, przeciętne miesięczne wynagrodzenie w październiku 2018 r. wyniosło ogółem brutto 5003,78 zł. Zarobki mężczyzn były jednak o 443,46 zł, tj. o 8,9%, wyższe od średniego wynagrodzenia, a kobiet - o 460,42 zł niższe, czyli o ponad 9% niższe, od średniej płacy. Oznacza to, że przeciętne wynagrodzenie mężczyzn było w 2018 r. prawie o 904 zł, czyli prawie o 20%, wyższe od przeciętnego wynagrodzenia kobiet.
(Poseł Dobromir Sośnierz: Ale to jest ogólnie...)
Zdaniem niektórych pod wpływem rynkowej konkurencji różnice płacowe nie powinny występować lub powinny samoistnie zanikać, ale tak się nie dzieje. Dlatego potrzebne są nowe regulacje i dziękuję pani poseł Annie Gembickiej za inicjatywę uzupełnienia przepisów Kodeksu pracy i rozszerzenie definicji mobbingu w zaproponowanym brzmieniu.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Pani Minister! Pani Wnioskodawco! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość deklaruję wsparcie projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks pracy, zawartego w druku nr 463, i wnoszę o skierowanie go do dalszych prac w komisji do spraw zmian w kodyfikacjach. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Poseł Dobromir Sośnierz: Co wy robicie? To jest lewacka agenda. Dopiero co wygraliście wybory...)
Przebieg posiedzenia