9. kadencja, 15. posiedzenie, 1. dzień (22-07-2020)

10. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks pracy (druk nr 463).

Poseł Katarzyna Ueberhan:

    Szanowny Panie Marszałku! Szanowni Panowie Posłowie i Panie Posłanki! Wysoka Izbo! Stoję dzisiaj przed wami w imieniu milionów polskich kobiet, kobiet, które w milionach polskich domów każdego dnia zadają sobie codziennie to samo pytanie: Dlaczego przez tyle lat sprawy kobiet w naszym kraju pozostają niezałatwione, a są cynicznie wykorzystywane w politycznej grze? Problem dyskryminacji, nierówności, również płacowej, nie jest problemem nowym. Nikt nie protestuje, nie organizuje czarnych protestów w tej sprawie, ale protest kobiet nadal trwa, czasem niemy, trwa od lat. Tak samo jak od lat trwa walka o nasze prawa i walka o równość. I oto posłowie partii rządzącej, partii, której ministra rodziny pod dyktando Ordo Iuris grozi wypowiedzeniem konwencji antyprzemocowej, choć minister niesprawiedliwości w tym samym rządzie przed chwilą chował się za projektem ustawy antyprzemocowej izolującej sprawców przemocy, chował się za tym projektem podczas debaty nad wotum nieufności, gdy ta partia większości, która nie szanuje praw mniejszości, odmawia im podstawowych praw człowieka, ba, nawet prawa bycia ludźmi, partia, która funduje nam kolejne stopnie piekła kobiet, odmawia im podstawowych praw, która przyzwala na systemową przemoc i systemowo nienawidzi kobiet...

    (Poseł Teresa Wargocka: To kłamstwo!)

    Teraz posłowie tej samej partii składają projekt, który ma zwalczać jeden z przejawów tej przemocy - przemoc ekonomiczną.

    (Poseł Teresa Wargocka: Na wiec niech idzie, a nie z mównicy sejmowej.)

    Pytanie dlaczego. Czy z powodu wyników badań opublikowanych przez GUS? Bez względu na to, co jest przyczyną, i tak jako Lewica cieszymy się, że pochylają się państwo nad kwestiami nierówności społecznych. Ale jak pokazuje praktyka rządów PiS, nawet jeśli intencje są dobre, choć tymi, jak wiemy, piekło jest wybrukowane, nawet piekło kobiet, nawet jeśli robi się pół kroku do przodu, to jednak w złą stronę. Bo co jest w projekcie? Jeden paragraf, definicja mobbingu poszerzona o kilka wyrazów, a problem nierówności płac nie jest kwestią mobbingu, to jest kwestia dyskryminacji, to przejaw dyskryminacji ze względu na płeć, u której źródła leżą uprzedzenia i stereotypy.

    Czy ta zmiana przepisów zmieni cokolwiek na rynku pracy? Czy zmieni coś w odniesieniu do spraw kobiet, poza liczbą spraw w sądach? Niestety, każdą ustawę potraficie państwo z Prawa i Sprawiedliwości popsuć. Czy nie potraficie tworzyć dobrego prawa czy po prostu wiecie, że nie musicie, bo wasz prezydent, którego długopis nie parzy, podpisze i tak każdą ustawę?

    Dość już produkowania makulatury. Dość. I nie mówię o przemielonych kartach Sasina. Dość złego prawa. Czas na stanowienie dobrego prawa. Niech będzie ono w końcu coś warte.

    Panie Posłanki Prawa i Sprawiedliwości! Czy wiedzą panie, że należą panie do nielicznej w tym kraju grupy kobiet, których wynagrodzenia nie są determinowane przez płeć, bo zarabiacie tyle samo co wasi koledzy posłowie?

    (Poseł Teresa Wargocka: A pani poseł inaczej?)

    Ale w tym samym czasie istniejąca w Polsce dyskryminacja płacowa...

    (Poseł Dobromir Sośnierz: Gdzie? W Biedronce. Gdzie jest ta dyskryminacja płacowa?)

    ...grozi kobietom wykluczeniem ekonomicznym, społecznym, ma negatywny wpływ na wysokość emerytur i poziom egzystencji ponad połowy naszego społeczeństwa. Dlatego, drogie panie posłanki z Prawa i Sprawiedliwości, drogie panie posłanki z Koalicji, z PSL, skończmy wreszcie z tym światem, który urządzili dla nas mężczyźni. Uchwalmy wreszcie dobre prawo. Wyjdźmy wreszcie z tego zaścianka i osiągnijmy standardy cywilizacyjne 2020 r. Więcej odwagi. Damy radę wspólnie poprawić ten projekt, złożyć poprawki.

    Lewica będzie pracowała nad tą ustawą, ale również złoży własny projekt, który w sposób kompleksowy, systemowy zlikwiduje problem nierówności płac, ponieważ ten projekt tego nie załatwia.

    Panie Posłanki! Koleżanki!

    (Poseł Barbara Bartuś: Jestem posłem, nie posłanką.)

    Zróbmy to razem. Uchwalmy w końcu dobre prawo. Pokazałyśmy, że można, uchwalając ustawę o izolacji sprawców przemocy.

    (Poseł Teresa Wargocka: Niech pani przeprosi za to, co pani powiedziała o posłance PiS-u.)

    Damy radę.

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Dziękuję.

    Poseł Katarzyna Ueberhan

    Koleżanki! Damy radę. Gdzie diabeł nie może, tam w końcu babę, przepraszam, posłankę pośle. Tak że Lewica będzie pracować nad tym projektem, ale złożymy również własny projekt ustawy. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia