9. kadencja, 15. posiedzenie, 1. dzień (22-07-2020)

3. punkt porządku dziennego:

Informacja Prezesa Rady Ministrów na temat postanowień porozumienia, podpisanego podczas nadzwyczajnego szczytu Rady Europejskiej w Brukseli w dniach 17-21 lipca 2020 r.

Poseł Anita Czerwińska:

    Pani Marszałek! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Dziś w Europie każdy, kto zna matematykę, chciałby być Polakiem. (Oklaski) To są słowa premiera Orbána, który tak podsumował szczyt. Premier Mateusz Morawiecki wywalczył dla Polski najwięcej pieniędzy w historii naszego członkostwa w Unii Europejskiej, i to w sytuacji, w której opozycja od lat straszy, że tych pieniędzy, tych środków będzie mniej albo że nie będzie ich wcale. Mówicie, że Polska jest marginalizowana w Unii, że nic nie znaczymy, że nikt się z nami nie liczy, że nie mamy przyjaciół. Jeśli ktoś ogląda niektóre stacje komercyjne, jeśli ktoś śledzi niektóre media w Polsce, to takie wrażenie musi odnieść. Jednak najlepszą miarą naszej pozycji w Unii Europejskiej są efekty szczytu - 750 mld zł dla Polski, absolutny rekord. (Oklaski) Dzisiaj Platforma mówi, że Polska jest pasywnym odbiorcą ustaleń szczytu. Czy pasywny odbiorca byłby w stanie wywalczyć taką kwotę - jeszcze raz podkreślę, przypomnę - 750 mld zł?

    (Poseł Paulina Hennig-Kloska: To się nam należy.)

    Wczorajszy sukces jest efektem ponad 2 lat konsekwentnej dyplomacji. Pierwsze negocjacje pan premier Mateusz Morawicki rozpoczął w 2018 r. i wtedy zaczął budować sojusz na rzecz ambitnego budżetu. Doprowadził do tego, że dołączyła do nas nie tylko Grupa Wyszehradzka, nie tylko nasz region, ale w zasadzie cała Unia. To nasi przeciwnicy znaleźli się w mniejszości, w grupie pięciu państw skąpców. Tak się prowadzi politykę w Europie, konsekwentnie budując sojusze, a nie czekając na to, czy Francja i Niemcy pozwolą. (Oklaski)

    Co do praworządności, to jest mechanizm legislacyjny, w którym istnieje większość kwalifikowana, ale on i tak jest w traktacie. Gdyby wczoraj nie było porozumienia, to Komisja i tak mogłaby przedstawić Radzie Unii projekt rozporządzenia do przyjęcia większością kwalifikowaną, a nawet już taki projekt przedstawiła w maju 2018 r., proponując mechanizm praworządności. To, co stało się wczoraj, to przełom, dlatego że do legislacyjnej procedury dodaliśmy jeden dodatkowy warunek: akceptacja przez Radę Europejską, jednomyślna akceptacja. (Oklaski) To jest sytuacja, która całkowicie zmienia dynamikę na naszą korzyść. Bez jednomyślnej zgody wszystkich państw Unii nie ma mowy o sankcjach. To jest z jednej strony sukces...

    (Poseł Paulina Hennig-Kloska: Nieprawda!)

    ...ale z drugiej strony to jest zabezpieczenie interesów Polski, które mają charakter, wymiar wręcz historyczny, bo opozycja, wiemy to z doświadczenia, prawie na pewno starałaby się doprowadzić do sankcji, bo jak wiemy, w tym względzie nie ma żadnych skrupułów. (Oklaski) Najlepszym miernikiem czy jednym z najlepszych mierników tego sukcesu są nastroje w europejskich i światowych mediach, wśród europejskich i światowych polityków, wśród tych, którzy nie lubią, nie przepadają za Prawem i Sprawiedliwością. Wszyscy ogłosili, obwieścili, że Polska i Węgry wygrały. (Wesołość na sali) Mechanizm praworządności, ten polityczny straszak dużych państw przeciwko mniejszym, został rozwodniony, stał się bezzębny.

    (Poseł Konrad Frysztak: Kto pani to napisał?)

    Także u nas, w Polsce, mamy przykład reakcji mediów. Chyba po raz pierwszy zdarza się tak, że jedna z dużych stacji komercyjnych nie cytuje zagranicznych mediów. No właśnie dlatego. (Oklaski)

    Szanowni Państwo! Zwracam się do opozycji, ze szczególnym uwzględnieniem Platformy. Bardzo was proszę, apeluję, żebyście pozwolili swoim wyborcom cieszyć się z tego sukcesu, bo to jest sukces Polaków. Z tych środków będą korzystać wszyscy Polacy na równych sprawiedliwych zasadach. Nie wmawiajcie swoim wyborcom, że nie mają prawa się cieszyć, czuć satysfakcję z powodu tego sukcesu. Nie wyjmujcie ich, nie odłączajcie ich od wspólnoty, bo to jest sukces wspólnoty. (Oklaski)

    (Głosy z sali: Brawo!)

    Nie mówcie (Dzwonek) swoim wyborcom o tej zasadzie, że im gorzej dla Polski, tym lepiej, że Polska nie może być suwerenna, że Polska nie może być silna, mocna. Jest, to się dzieje. Polska jest silna, mocna, suwerenna. Cieszcie się razem z nami. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Głosy z sali: Brawo!)


Przebieg posiedzenia