9. kadencja, 15. posiedzenie, 2. dzień (23-07-2020)
15. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Maciej Małecki:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Konsolidacje spółek sektora paliwowego są trendem europejskim, są trendem światowym i miały miejsce już w szeregu krajów europejskich, takich jak Norwegia, Hiszpania, Austria, Portugalia, Francja. Polska jest jedynym takim przypadkiem, gdzie na tym samym, niewielkim rynku w sektorze paliw rywalizują dwie spółki Skarbu Państwa. Tak naprawdę musimy dzisiaj nadrabiać zaległości. Fuzja Orlenu z Lotosem to jest nadrabianie zaległości, tych działań, które nie zostały podjęte przez naszych poprzedników. Francuski Total, norweski Equinor, hiszpański Repsol, portugalski Galp Energia, włoski Eni, austriacki OMV czy węgierski MOL mogą już skutecznie rywalizować na rynkach międzynarodowych, bo są po tych procesach.
Dzisiaj, kiedy słucham pytań posłów Platformy Obywatelskiej, chciałbym wierzyć, że te pytania są podyktowane rzeczywistą troską o Lotos, a mam wrażenie, że tak nie jest. 10 lat temu, w 2010 r. to nie kto inny, tylko Platforma Obywatelska sprzedała prawie 11% akcji Lotosu. Wtedy nie protestowaliście państwo. Wasz lider, wasz czempion Donald Tusk nie wykluczał sprzedaży Lotosu nawet Rosjanom. Gdzie wtedy państwo byliście? Czy wtedy protestowaliście? No spójrzcie na tę logikę. Sprzedaż Lotosu Rosjanom - okej, nie ma problemu, Platforma sprzeda Lotos Rosjanom. To dopuszczaliście. Konsolidacja sektora paliwowego w ramach potężnej Grupy Orlen, która będzie w stanie skutecznie rywalizować na międzynarodowych rynkach - to jest problem. W takich sytuacjach nigdy się nie dogadamy, bo my nie chcemy sprzedawać Lotosu Rosjanom.
Gdyby ta transakcja była przeprowadzona dawniej, dziś moglibyśmy prowadzić większą ekspansję na rynkach międzynarodowych, bo na wszystkich wspomnianych rynkach - wymieniałem te spółki - konsolidacja nie zaburzyła konkurencji, ale dała impuls do zmian korzystnych dla klientów. Także w Polsce proces konsolidacji nie zaburzy konkurencji. Będzie korzystny dla konsumentów indywidualnych, dla gospodarki i będzie korzystny także dla Orlenu, a przede wszystkim dla Lotosu.
Drodzy Państwo! Lotos jest grupą, spółką skonsolidowaną wokół rafinerii. Sami postulujecie odchodzenie od paliw kopalnych, mówicie o czystym powietrzu, o ekologii. Co to oznacza dla Lotosu? To oznacza, że na rynku systematycznie spadał będzie udział pojazdów napędzanych paliwem, a rósł - pojazdów napędzanych innymi, ekologicznymi źródłami. Teraz to połączenie z Orlenem oznacza przyszłość dla Lotosu. Podatki z Lotosu zostaną w Gdańsku. Lotos wspólnie z Orlenem będzie się angażował w politykę CSR-ową także w Gdańsku.
A co do warunków to 14 lipca Orlen uzyskał pozytywną warunkową decyzję Komisji Europejskiej w sprawie fuzji. Z punktu widzenia Skarbu Państwa kluczowa jest ocena wpływu środków zaradczych nałożonych przez Komisję Europejską na interes gospodarczy państwa, w szczególności bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju. Ministerstwo Aktywów Państwowych współpracuje z odpowiednimi organami i podmiotami w ramach administracji centralnej, w tym w szczególności powołanymi do zajmowania stanowiska w zakresie bezpieczeństwa energetycznego i infrastruktury krytycznej. Pełna ocena jest możliwa dopiero po poznaniu potencjalnych nabywców i warunków transakcji. Będziemy preferowali transakcję polegającą na zamianie aktywów w Polsce na aktywa w innym kraju, tak żeby pozwoliło to realizować biznesowe cele nowego, połączonego koncernu i kontynuować ekspansję na rynkach zagranicznych. Finalną zgodę na konsolidację Orlenu i Lotosu podejmuje Rada Ministrów.
I podkreślam: podatki zostają w Gdańsku. Połączenie Orlenu i Lotosu oznacza silniejszy koncern na Pomorzu, ze zdecydowanie bezpieczniejszą (Dzwonek) i lepszą przyszłością. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia