9. kadencja, 15. posiedzenie, 2. dzień (23-07-2020)
15. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Waldemar Kraska:
Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Rzeczywiście nie tak dawno temu w Sejmie odbyło się posiedzenie Komisji Zdrowia, na którym przedstawiliśmy stan nie tylko finansowy, ale także organizacyjny szpitali jednoimiennych. Jak wiecie państwo, na początku epidemii, już kilka dni po odnotowaniu pierwszego przypadku, który pojawił się w kraju, podjęliśmy decyzję o powstaniu takich szpitali jednoimiennych. Powstały one na podstawie decyzji wojewodów i ustaleń z konsultantami medycznymi, także w oparciu o wytyczne WHO. Te szpitale powstały faktycznie we wszystkich województwach. Było ich 22. One były lokalizowane w taki sposób, aby nie utrudniać pacjentom dostępu do innych świadczeń.
(Poseł Gabriela Lenartowicz: A w Raciborzu?)
Zaraz, pani poseł, dojdziemy do kwestii Raciborza.
Na koniec maja w szpitalach dla pacjentów z COVID było ponad 7800 łóżek, czyli bardzo dużo. Szpitale jednoimienne zyskały bardzo dobre źródła finansowania, ponieważ oprócz zwykłego ryczałtu otrzymały także dodatkowe środki za gotowość do leczenia, za leczenie, za transport pacjentów z COVID-19, ale także opłatę kompensacyjną za utracone przychody.
Za marzec i kwiecień zysk - podkreślam: zysk - szpitali jednoimiennych wynosił 168 mln zł. Szpitale jednoimienne w czasie swojego funkcjonowania dostały także pieniądze na zakup niezbędnego sprzętu diagnostycznego, wyrobów medycznych. Przekazywaliśmy im ciągle środki ochrony osobistej, a także rozbudowaliśmy lub zmodernizowaliśmy infrastrukturę tlenową, bo wiemy, że u pacjentów chorych na COVID-19 jest zwiększone zapotrzebowanie na tlen. Dlatego też przeznaczyliśmy dla tych szpitali ponad 7 mln zł z budżetu.
Myślę, że decyzja o powołaniu szpitali jednoimiennych była bardzo słuszna, ponieważ doprowadziło to do tego, że skutki pandemii są nieporównywalnie mniejsze niż w Europie Zachodniej. W tej chwili, na 9 lipca, mamy 20 szpitali jednoimiennych, dwa szpitale przestały być już szpitalami jednoimiennymi, tj. szpitale w Wolicy i w Gdańsku. I w tej chwili w szpitalach jednoimiennych dla pacjentów z COVID-19 mamy 3867 łóżek.
Od początku epidemii w szpitalach jednoimiennych hospitalizowano 13 141 osób. Tych miejsc było przygotowanych zdecydowanie więcej, ponieważ w momencie kiedy zapadała decyzja o powstaniu szpitali jednoimiennych, po tym, co widzieliśmy, co się działo w Europie Zachodniej, i po konsultacjach z ekspertami i konsultantami krajowymi doszliśmy do wniosku, że u nas też niestety może być taka wielka fala tej epidemii. I dlatego tych łóżek było zdecydowanie więcej. Tak że cieszy mnie to, że nie wszystkie te łóżka, a także respiratory, były wykorzystane. Przytoczę, że w kwietniu było tych...
(Poseł Gabriela Lenartowicz: Panie Ministrze! Co dalej? Nie historia. Co dalej?)
Dobrze, już dochodzimy.
Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:
Pani poseł, ale bardzo proszę...
Zadała pani pytanie, przekroczyła pani czas o 1 minutę, a teraz utrudnia pani odpowiedź ministrowi.
(Poseł Gabriela Lenartowicz: Pomagam.)
Bardzo proszę o spokój.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Waldemar Kraska:
Średni czas pobytu pacjenta w szpitalu jednoimiennym - to jest ważne - wynosił od 5 do 23 dni, w zależności od tego, jak ciężki był stan tego pacjenta.
7 lipca prezes NFZ powołał zespół roboczy, który będzie opracowywał plan przywracania pełnej dostępności świadczeń właśnie w szpitalach jednoimiennych. Liczba łóżek jest ograniczana i te szpitale jednoimienne, które działają w tej chwili, już są częściowo dostępne dla pozostałych pacjentów. Dzieje się to w wielu miejscach i myślę, że szpital w Raciborzu też jest takim przykładem. Myślę, że przychodnie już zostały otworzone. Jeżeli chodzi o szpital w Raciborzu, to na przekształceniu w szpital jednoimienny zyskał - podkreślam: zyskał - on ponad 3,5 mln zł. Tak więc myślę, że dla szpitala w Raciborzu to był na pewno dobry moment.
W ministerstwie został powołany zespół, który będzie przygotowywał strategię na tzw. jesień, czyli dotyczącą drugiej fali epidemii koronawirusa. Te prace zakończą się z końcem sierpnia. Myślę, że od września będziemy już w pełni na to gotowi.
Mieliśmy od dyrektorów szpitali jednoimiennych sygnały, że są problemy kadrowe (Dzwonek), ponieważ lekarze odchodzą, personel odchodzi z tych szpitali, dlatego dzisiaj zostało opublikowane, jutro wchodzi w życie, rozporządzenie, według którego nie będzie już obowiązywać to, że pracuje się tylko w jednym miejscu. Będzie to zależało od decyzji dyrektora lub kierownika innej placówki, będzie można z tego obowiązku zwolnić. Dziękuję.
(Poseł Gabriela Lenartowicz: To jest rozwiązanie.)
Przebieg posiedzenia