9. kadencja, 19. posiedzenie, 2. dzień (21-10-2020)

1., 2., 3. i 4. punkt porządku dziennego:


  1. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 (druk nr 683).
  2. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (druk nr 684).
  3. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (druk nr 685).
  4. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (druk nr 686).

Poseł Magdalena Biejat:

    Już skończyliście państwo przerzucać się oskarżeniami? Świetnie.

    Wysoka Izbo! Od września Ministerstwo Zdrowia trzy razy ogłaszało kolejne wersje strategii na jesienną falę epidemii. Otóż, panie premierze, panie ministrze zdrowia, strategii na jesień nie ogłasza się jesienią, tylko na początku lata. Strategia to nie tylko plan na miesiąc czy dwa, ale wszystkie scenariusze, te dobre i te złe. Strategii wreszcie nie zmienia się co 2 tygodnie, tak samo zresztą jak czterech ustaw nie przekazuje się posłom na 17 godzin przed ich zbiorczym procedowaniem w Sejmie. Projekty te powinny być konsultowane ze środowiskiem medycznym i ekspertami, opozycja powinna mieć czas na rzetelne przygotowanie poprawek i ich konsultację. My naprawdę widzimy wasze trudności i chcemy wam pomóc. To dotyczy nas wszystkich, wszystkich obywateli.

    Jedną z kluczowych kwestii od początku pandemii, czyli, lekko licząc, od 6 miesięcy, jest opanowanie liczby zakażeń i wygaszanie ognisk choroby. Sanepid alarmował już wiosną, że nie wyrabia się z pracą. Obecnie odbiera tysiące telefonów. Ludzie narzekali, że nie mogą się dodzwonić do sanepidu przez wiele dni. Przez pół roku nie zrobiliście z tym nic.

    Proponujecie zatrudnienie większej liczby zastępców głównego inspektora sanitarnego - musztarda po obiedzie. Lewica nie będzie sprzeciwiać się temu rozwiązaniu, ale sanepid potrzebuje dziś przede wszystkim rąk do pracy, ludzi do odbierania telefonów, udzielania informacji, śledzenia kontaktów osób zakażonych, a nie tylko kilku dodatkowych dyrektorów. Dlatego już tydzień temu na spotkaniu z rządem wśród wielu innych propozycji my proponowaliśmy zaangażowanie do realizacji tych zadań firm prywatnych. Mamy prężne firmy call center z nowoczesnym sprzętem, wykwalifikowaną kadrą. Wszystkie narzędzia macie w ręku. Nie potrzeba na to dodatkowych środków, nie potrzeba na to dużo więcej czasu. Wszystkie narzędzia macie w ręku. I co, na co czekacie? Po prostu to zróbcie. Według naszych szacunków da nam to od 5 do 20 tys. nowych stanowisk konsultacyjnych, które mogą wesprzeć nas w walce, w zakresie ograniczania choroby.

    Złożyliśmy tu ustawę, która nareszcie daję podstawę prawną do nakazu noszenia maseczek przez wszystkich obywateli. Da ona organom państwa niezbędne uprawnienia, których zabrakło w poprzednich tarczach antykryzysowych, ale pozwoli też bronić pracowników firm usługowych czy sklepów, którzy wreszcie będą mogli odmówić obsługiwania klientów, którzy maseczek nie noszą. Liczymy na jej poparcie przez koalicję rządzącą i opozycję.

    Przez ostatnie 6 miesięcy, kiedy radośnie wprowadzaliście i likwidowaliście szpitale jednoimienne, dawaliście i zabieraliście dodatki za pracę w związku z COVID, a pan premier obwieszczał koniec pandemii, liczba zakażeń systematycznie rosła, potem rosła gwałtownie, a dziś szybuje w górę w zastraszającym tempie. Dziś, gdy system opieki medycznej właściwie już się załamał, a szpitale przepełnione i pozbawione lekarzy odsyłają pacjentów, wy zaczynacie dopiero organizować dodatkowe ręce do pracy. I znowu chce się rzec: musztarda po obiedzie.

    Lewica oczywiście jest za częścią rozwiązań, które znajdziemy w ustawie, którą tu dzisiaj omawiamy, za tym, aby wszystkim pracownikom opieki medycznej za okres kwarantanny przysługiwało 100% wynagrodzenia, ale muszą one objąć wszystkich pracowników, niezależnie od rodzaju umowy, także tych pracujących na kontrakcie czy zatrudnionych przez firmy zewnętrzne, także salowe i laborantów. I odpowiednią poprawkę złożymy.

    Złożymy też poprawkę, która da podobne uprawnienia - 100% wynagrodzenia w czasie kwarantanny - wszystkim pracownikom, bo takie wsparcie rodzinom i pracownikom po prostu dzisiaj się należy.

    Jesteśmy za podniesieniem kwot za skierowanie do pracy w związku z pandemią do 200%, ale te dodatki powinny przysługiwać także tym pracownikom ochrony zdrowia, którzy już z pandemią walczą, nie tylko tym, którzy zostaną do tej walki skierowani. I tu też złożymy odpowiednią poprawkę.

    Jesteśmy za dodatkami za pracę w związku z pandemią, które w druku nr 685 proponuje PSL. Powtórzę jeszcze raz to, o czym mówimy od długiego czasu, że jesteśmy też za tym, by zwolnić lekarzy z kary więzienia za błędy medyczne. Błędów nie popełnia jedynie ten, kto nic nie robi, choć po przykładzie rządu widać, że można robić niewiele, a i tak popełniać błędy. Postulujemy odejście od kar bezwzględnego więzienia za błędy medyczne. Dziś jest dzień, w którym trzeba cofnąć zmianę art. 37a Kodeksu karnego, bo czas przestać karać lekarzy, czas przestać ich obwiniać za wszystko, a trzeba ich zacząć wspierać. I odpowiednią poprawkę również dziś złożymy.

    Ostatnie 6 miesięcy to był czas na regulacje dotyczące budowy szpitali polowych, ustaleń zasad pracy lekarzy, szkolenia personelu i mobilizowania dodatkowych sił do pracy. Był czas na konsultacje ze środowiskiem medycznym, był czas na szkolenie i mobilizowanie studentów i przedstawicieli innych zawodów medycznych i okołomedycznych. Proponujecie te rozwiązania dopiero dziś - musztarda po obiedzie.

    Przepisy dotyczące powoływania lekarzy są niedopracowane i wewnętrznie sprzeczne. Pozwalają na powołanie rodziców najmłodszych dzieci, a nawet matek karmiących. Nie uwzględniają opcji, w której może być tak, że powoływany do pracy lekarz jest jedynym opiekunem seniora. Lewica nie zagłosuje za takimi rozwiązaniami i również złoży odpowiednie poprawki.

    Twierdzicie, że idziemy drogą środka, że są jeszcze dostępne łóżka i respiratory, choć szpitale jasno mówią co innego i fizycznie nie mają gdzie przyjmować pacjentów. Chcecie powoływać koordynatorów - musztarda po obiedzie. Czas na koordynację był pół roku temu, a nie teraz. Teraz nie ma czasu na uciekanie od odpowiedzialności...

    (Głos z sali: Niestety.)

    ...i zrzucanie decyzji na szpitale i ratowników. Pozostawiliście ich samym sobie. Dziś na łapu-capu wprowadzacie stanowisko superkoordynatora ratownictwa medycznego, który kolanem będzie upychał pacjentów, gdzie się da. Koordynator nie wyczaruje miejsc w szpitalach, nie stworzy z powietrza respiratorów, nie wyczaruje nowych lekarzy i pielęgniarek.

    (Głos z sali: Lepiej.)

    A za odmowę wykonania polecenia grozicie szpitalowi odwołaniem dyrektora, co w warunkach epidemii i spowodowanego nią przeciążenia wywoła tylko jeszcze większy chaos. Lewica nie poprze tego rozwiązania i złoży odpowiednią, wykreślającą je poprawkę.

    Jesteśmy natomiast za prawem pacjentów do równego traktowania. Lepiej późno niż wcale. Mam nadzieję, że ból posłów Czarnków, Szumowskich i Kaczyńskich nie będzie już nigdy większy niż ból zwykłych obywateli.

    (Poseł Joanna Borowiak: Merytorycznie proszę, pani poseł, nie ad personam.)


Przebieg posiedzenia