9. kadencja, 19. posiedzenie, 2. dzień (21-10-2020)
5. punkt porządku dziennego:
Informacja Prezesa Rady Ministrów na temat stanu przygotowania państwa na rosnącą falę zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 i wywoływanej nim choroby COVID-19, a także wirusa grypy w czasie pandemii koronawirusa.
Poseł Bolesław Piecha:
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Premierze! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość mam przedstawić stanowisko dotyczące informacji pana premiera o stanie przygotowania państwa na rosnącą falę zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 i w konsekwencji choroby COVID-19, a także tej sytuacji, gdy mamy jednak sezonowość zachorowania na grypę.
Muszę powiedzieć, że z 5-letnią przerwą prawie 20 lat zasiadam w tej Izbie i rzadko się słyszy tak merytoryczne, tak szczere i z taką dużą pokorą wystąpienie pana premiera, oparte głównie na faktach - nie na domniemaniach, nie na jakichś różnych przykładach sprzecznych czy skrajnych, ale na tym, co dokładnie dzisiaj wiemy. Bardzo jestem zadowolony z tego, że pan premier oparł swoje wystąpienie, swoją informację na faktach naukowych, i to są fakty naukowe, które stanowią konsensus naukowy światowych ekspertów epidemiologii, wirusologii. To jest bardzo ważne. Istnieje w przestrzeni publicznej wiele różnych dziwnych zjawisk i dziwnych komentarzy. Jak kiedyś każdy Polak znał się na ochronie zdrowia, tak dzisiaj wszyscy znają się na epidemiologii, wszyscy wiedzą, co to jest wirus COVID, co to jest choroba COVID-19, wszyscy mają...
(Poseł Sławomir Nitras: Wszyscy go mają.)
...odpowiednie recepty. Ja zawsze wysłuchuję oczywiście w tej sali tzw. sejmowych krzykaczy, którzy różne podpowiadają wieści, ale sądzę, że to przemówienie, to wystąpienie było bardzo dobre.
Co zrobiliśmy - wiemy. Zrobiliśmy to, na co był przygotowany świat. Świat nie znał i nie zna rozwoju tej epidemii, ponieważ żadne państwo na świecie...
(Poseł Sławomir Nitras: A my jesteśmy w tym najlepsi w Europie.)
...żadna instytucja naukowa, żaden instytut dzisiaj nie wynalazły środków, które zapobiegają epidemii, czyli szczepionki, bo to na szczepieniach ochronnych opierało się w historii medycyny zapobieganie epidemiom, ani nie wynalazły lekarstwa i - trudno, będę sceptykiem - szybko go nie wynajdą, ponieważ 60 albo 70 lat znamy budowę wirusa i nikt leku na wirusa do dzisiaj nie wymyślił. A była i Ebola, a był i AIDS. Nadal nie mamy leku na tego typu wirusy i pewnie na tym się musimy dzisiaj opierać.
Pan premier powiedział, jakie były strategie, a pan minister uzupełnił o to, co się stało na przełomie września i października.
Znowu też nikt prawdopodobnie z ekspertów w tym konsensusie naukowym nie zakładał, że akurat te pierwsze miesiące, te dni wrześniowo-październikowe będą szczytem epidemii. Szczyt epidemii wirusowej, np. grypy, bo to taki konkretny przykład, przypada na koniec października, listopad, grudzień, styczeń, luty. To jest sezon grypowy. Wyprzedziło to nas. W związku z tym elastycznie trzeba podejmować różnego rodzaju działania i o tych działaniach pan premier z dużą odwagą i z dużą pokorą powiedział, bo tylko ten może krzyczeć, kto nie zna słowa: pokora i uważa, że siły natury, z którymi mamy dzisiaj do czynienia, są pod pełną naszą kontrolą. Być może są tacy na sali, ale oni opierają się o tzw. idee nadwartościowe, a to już jest przyczynek do badań psychiatrycznych.
Chciałbym powiedzieć, że ważną sprawą są obostrzenia, które my wszyscy odczuwamy. Ja nie lubię maseczki, w maseczce chodziłem przez 20 lat na sali operacyjnej i też jej nie lubiłem. I nie spotkałem chirurga, który by to kwestionował, że na sali operacyjnej nie należy mieć maseczki. Nie wiem dlaczego. Też jej nie lubili. Ale chodzę w tej maseczce, ponieważ jest to pierwszy etap możliwości postawienia bariery dla szerzenia się tego wirusa. Z tym tylko się borykam.
(Poseł Adam Szłapka: A w chodzeniu do szpitala przez...?)
Druga kwestia to dystans społeczny. Też trudna sprawa, bo my jesteśmy społeczeństwem, u którego dystans jest wyraźnie skrócony, tzn. lubimy rozmowy face to face. Lubimy to.
(Poseł Adam Szłapka: Tak jak tam koledzy.)
Oczywiście jest tak samo dezynfekcja rąk. Też się do tego w jakiś sposób stosujemy. Dzisiaj musimy do tego stosować specjalne płyny, które kiedyś nie były wymagane. Ale mydło i woda zawsze były i z tego korzystaliśmy, więc dla mnie to nie jest żadne obostrzenie. A więc te obostrzenia w tym wymiarze społecznym muszą istnieć.
Drugim rodzajem obostrzeń oczywiście są takie obostrzenia, które wzmacniają ten nasz dystans społeczny i one dotyczą kwestii również takich, żeby gospodarka oczywiście nie ucierpiała albo jak najmniej ucierpiała, żeby po prostu nie ucierpiała, bo my się musimy rozwijać. My jesteśmy społeczeństwem, które ma swoje aspiracje, ma swoje oczekiwania i te oczekiwania musimy realizować, a istotą, czyli sensem i możliwością realizacji tych naszych oczekiwań, zamierzeń jest praca i miejsca pracy są istotnym elementem obrony przeciwko fatalnym skutkom pandemii.
Chciałbym również powiedzieć o tym, co jest robione, i to być może w przyspieszonym czasie. To jest przygotowanie infrastruktury szpitalnej do tego, żebyśmy mogli chorym, zakażonym po prostu profesjonalnie i z pewną godnością się zaopiekować. Pan premier powiedział wyraźnie, że najpierw chodzi o przystosowanie pewnych oddziałów, pewnych łóżek szpitalnych w szpitalach wojewódzkich, w szpitalach klinicznych, w szpitalach powiatowych, a dopiero w ostatniej kolejności o przygotowanie tzw. szpitali tymczasowych, przez niektórych nazywanych szpitalami polowymi.
Również jesteśmy przygotowani - i to bardzo ważna rzecz - jeżeli chodzi o sprzęt dla najciężej chorujących, czyli respiratory. Musimy również stworzyć miejsca tlenowe. Nie każdy potrzebujący tlenu musi być od razu przyłączony do respiratora. To są namioty, to są instalacje tlenowe. Jest to przedsięwzięcie duże i w szpitalach polowych w jakimś masowym zakresie nie da się tego zrealizować. Można to zrealizować na bazie tych szpitali, które dziś mamy. I to bardzo cenna uwaga. Jest to też bardzo ważne, żeby podmioty tworzące szpitale: wojewodowie, marszałkowie, starostowie, współpracowali z rządem przy tworzeniu tej strategii.
Ostatnią sprawą, o której chciałbym powiedzieć - i to jest również bardzo ważna rzecz - mówiłem o tym 3 godziny temu w czasie omawiania tej ustawy, która powoduje również mobilizację tego, co jest istotą przeciwdziałania i leczenia chorób, jest kadra pracowników medycznych. Zostali oni docenieni i to w sposób bardzo wyraźny. Ja chyba w tej 20-letniej historii nie słyszałem o podwyżkach 200-procentowych, o tym, żeby tak mocno dohonorować ludzi, którzy walczą z epidemią. Nie słyszałem również o tym, żeby łamać albo zmieniać przepisy ZUS-owskie tak, że oni mają całkiem inne świadczenia, jeżeli ulegną zakażeniu lub będą musieli być na kwarantannie, a to nie znaczy, że ulegli zakażaniu. Tam też trzeba wprowadzić środki finansowe i te środki są oczywiście ZUS-owskie.
Również trzeba powiedzieć, co mnie bardzo, ale to bardzo cieszy, że te zadania będą wprowadzane w dialogu. I to nie jest prawdą, że ktoś kogoś będzie gdzieś zmuszał, ale sądzę, że po drugiej stronie społecznej, po drugiej stronie, czyli chodzi o pracowników ochrony zdrowia, jest pełna zgoda. My, lekarze, jesteśmy powołani - nie przymuszani - do leczenia chorych i pewnie z tego się wywiążemy.
Panie Premierze! Bardzo dziękuję za tę bardzo rzetelną, przedstawioną z pełną pokorą, ale również bardzo merytoryczną informację. Sądzę, że nie pozostaje nam nic innego, jak tę informację przyjąć, Wysoka Izbo. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia