9. kadencja, 19. posiedzenie, 3. dzień (22-10-2020)
6. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Zdrowia o poselskich projektach ustaw:
- o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19,
- o zmianie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi,
- o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych,
- o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych
(druki nr 683, 684, 685, 686 i 698).Poseł Tomasz Latos:
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Odpowiadając panu posłowi Tomaszewskiemu: tak, rzeczywiście pojawiła się taka poprawka w czasie prac komisji i my po analizie uznaliśmy, że warto ją poprzeć, podobnie jak wcześniejszą poprawkę zgłoszoną z kolei przez Koalicję Obywatelską, która dotyczyła straży miejskiej. Wydawało się, że jest to rozsądne, więc odpowiadając na pytanie pana posła dotyczące OSP: niewątpliwie trzeba teraz pójść dalej, czyli jeszcze dostosować to do innych przepisów, stąd uwaga dotycząca KRUS-u jest w pełni zasadna. Niewątpliwie warto się nad tym pochylić.
Natomiast, szanowni państwo, patrząc na to wszystko, co działo się wczoraj, i wnosząc z tego, co działo się dzisiaj, to powiem szczerze, że jestem w lekkim szoku, mimo że po tylu latach w Sejmie właściwie już nic nie powinno mnie zdziwić. Po tej wczorajszej, oczywiście też pełnej sporów, ale mądrej dyskusji, pojawiły się tutaj pomysły co najmniej odlotowe, bo trudno inaczej traktować pomysł zmiany Sejmu w szpital polowy. Nie wiem, czy można to traktować w sposób poważny, być może to było - takie pytanie i sugestia czy niektóre inne nieprawdziwe informacje, które były przedstawiane - potraktowane jakoś niezbyt poważnie przez jednego z posłów. Przykro mi to powiedzieć niestety.
Pan minister już o tym mówił, ale tych...
(Poseł Marek Sowa: To do tych prawdziwych panie pośle.)
Ja myślę, że o prawdziwych rzeczach to mówił już pan minister, bo o tych nieprawdziwych może nie warto mówić. Szkoda tylko, że akurat osoby, które w większości są na sali, pracowały wczoraj do godz. 0.45 i są dzisiaj, natomiast osoby, które nie pracowały, przyszły, zadały jakieś oderwane od rzeczywistości pytanie, krzycząc z mównicy, a następnie wyszły. Cóż, taki mamy klimat można powiedzieć, cytując pewną znaną panią minister.
Szanowni Państwo! Chciałem powiedzieć jeszcze jedną rzecz. Uważam, że coś takiego jak dżentelmeńska umowa jest sprawą niezwykle ważną. Poprawka Lewicy, dwie poprawki, rozumiem, coś zostało jeszcze zauważone, warto skorygować. My też zresztą jedną poprawkę dajemy. Koalicja Polska 100-procentowo wywiązała się z tej dżentelmeńskiej umowy, że nie dajemy niczego w drugim czytaniu. Wszystko, co można było zgłosić, zgłaszaliśmy wczoraj. Natomiast przyznacie państwo, że 16 poprawek Koalicji Obywatelskiej, 16 poprawek Konfederacji jest dalekie od drobnej korekty w stosunku do tego, co było wczoraj, i jest dalekie od nieformalnej - przyznaję - umowy, której warunki wszyscy wczoraj między sobą ustaliliśmy.
Cóż, szkoda. Myślałem, że w polityce pewne ogólne zasady też powinny obowiązywać, jak się ludzie na coś umawiają, to powinni tego dotrzymywać. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia