9. kadencja, 19. posiedzenie, 3. dzień (22-10-2020)

Oświadczenia.

Poseł Jan Szopiński:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W grudniu br., czyli za 2 miesiące, minie rok od pierwszego czytania w Wysokiej Izbie obywatelskiego projektu ustawy w sprawie powołania Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy. Niestety, pomimo dramatycznego braku lekarzy i pielęgniarek w Polsce ten ważny projekt nadal leży w sejmowej zamrażarce.

    Od wielu lat polski system opieki zdrowotnej dławi się brakiem lekarzy, pielęgniarek i przedstawicieli innych zawodów medycznych. Rok temu, czyli w czasie, gdy rząd wiedział już o epidemii, Naczelna Rada Lekarska alarmowała, że w naszym kraju brakuje 70 tys. lekarzy. Za mało było pediatrów, psychiatrów dziecięcych, hematologów, onkologów, a nawet lekarzy rodzinnych. Polska zajęła ostatnie miejsce w Europie pod względem liczby lekarzy na 1 tys. mieszkańców według statystyk Unii Europejskiej. Niestety, zamiast zwiększenia liczby uczelni medycznych w Polsce i zwiększenia poziomu kształcenia, reakcją polityków PiS-u na te dane było schowanie głowy w piasek i zaniechanie działań. To typowa polityka ciepłej wody w kranie.

    Dzisiaj te zaniedbania mają dramatyczny skutek. Głównym problemem walki z epidemią, jak się okazuje, nie są dzisiaj pieniądze, nie są maseczki, nawet nie są respiratory, ale jest nim czynnik ludzki, czyli specjaliści. Bez nich nie zadziała respirator, bez nich nie da się leczyć pacjenta, a nawet pobrać mu próbki do badań czy bezpiecznie dowieźć do szpitala.

    Dzisiaj rząd, zamiast korzystać z wiedzy i zaangażowania lekarzy kształconych w Polsce, szuka ich na ukraińskich i kazachskich stepach.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Polski system opieki zdrowotnej musi być przygotowany na czas pokoju i na czas kryzysu. Bez wzrostu liczby lekarzy i pielęgniarek wszelkie reformy i wszelkie prowizorki będą miały ten sam efekt, jak przysłowiowe przelewanie z pustego w próżne.

    Obywatelski projekt ustawy w sprawie utworzenia Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy ma na celu zwiększenie liczby kształconych lekarzy i innej kadry medycznej. Uniwersytet w Bydgoszczy nie będzie powstawał kosztem innych uczelni. Dążymy do tego, by w wojewódzkie kujawsko-pomorskim były dwa uniwersytety kształcące kadrę medyczną zamiast jednego - jeden w Toruniu na bazie UMK i szpitali w Toruniu oraz drugi w Bydgoszczy na bazie nowego uniwersytetu i szpitali w Bydgoszczy. Bazę uniwersytecką można poszerzyć o inne szpitale wojewódzkie, np. w Grudziądzu, Inowrocławiu i Żninie. Przy tej koncepcji ośrodki uniwersyteckie w Bydgoszczy i Toruniu niczego nie stracą, a wręcz zyskają, podobnie jak polscy pacjenci i cały system opieki zdrowotnej.

    W związku z powyższym zwracam się z prośbą do pani marszałek, która ustala tematykę i terminy prac Sejmu (Dzwonek), aby wyznaczyła jak najszybciej termin posiedzenia komisji celem rozpoczęcia prac nad ustawą. Sejm zmarnował już prawie rok w sprawie powołania Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy.

    Dzisiaj jest czas nie tylko myślenia o kopaniu studni, gdy wszystko się pali, ale także czas myślenia o przyszłości. Kadra lekarska i pielęgniarska kształcona na polskich uczelniach to właśnie zabezpieczenie przyszłości. Dlatego apeluję i proszę o pilne wdrożenie prac legislacyjnych nad tym obywatelskim projektem ustawy. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia