9. kadencja, 2. posiedzenie, 3. dzień (20-12-2019)

16. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Marzena Machałek:

    Dziękuję.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rzeczywiście badanie PISA to bardzo ważne badanie międzynarodowe, które angażuje coraz więcej krajów na świecie i, co należy podkreślić, służy przede wszystkim oszacowaniu kompetencji uczniów 15-letnich w zakresie czytania, matematyki i nauk przyrodniczych. Jest cennym źródłem informacji na temat tych umiejętności, a także innych kontekstowych uwarunkowań, które powstawaniu, tworzeniu czy doskonaleniu tych umiejętności służą. I rzeczywiście warto podkreślić, że polscy uczniowie wypadli dużo lepiej w tym badaniu niż w 2015 r. Pamiętamy, że we wszystkich dziedzinach w tym badaniu była kilkunastopunktowa różnica w stosunku do poprzedniego badania, czyli nie dość, że mamy progres, to widać naprawdę duże ˝odbicie się˝ uczniów, jeśli chodzi o problemy, które wyniknęły w 2015 r. I warto byłoby się przyjrzeć przyczynom, które miały wpływ na tamten wynik, a także na ten ostatni.

    Najlepsze nasze wyniki oczywiście znajdują się w światowej czołówce i są powyżej średniej w OECD. Najlepsze wyniki w tym badaniu osiągnęli uczniowie z czterech regionów: Chin, Hongkongu, Singapuru i Makao. W rozumowaniu matematycznym polscy uczniowie wyprzedzają w Unii Europejskiej wszystkich poza młodymi Estończykami, w rozumieniu tekstu polska młodzież zajmuje czwarte miejsce wśród krajów Unii, w rozumowaniu w naukach przyrodniczych jest na trzeciej pozycji. Tu, jak pani poseł podkreśliła, była dobrana grupa badawcza, grupa uczniów spośród wielu, był to proces podwójnego losowania. Wydaje się, że to jest bardzo reprezentatywne badanie.

    I teraz to, co trzeba podkreślić - badanie PISA to badanie umiejętności, a nie systemów edukacji. Badani są piętnastolatkowie latkowie przede wszystkim. I to jest trudne do porównania, jeśli chodzi o systemy, ponieważ sprawdzamy nie systemy, a umiejętności. To jest istotne i to należy podkreślić.

    To, co jest też ważne i co w tej chwili jest analizowane - ten raport składa się z trzech części, te części to są właściwie trzy raporty. Jeden z nich dotyczy tego właśnie, co uczniowie wiedzą, co potrafią zrobić - głównie dotyczy wyników i tego, o czym mówiliśmy. Kolejny mówi o tym, gdzie uczniowie mogą uzyskać sukces dotyczący równości szans w edukacji ze względu na czynniki społeczne, i o tym, jakie znaczenie dla szkolnego życia, dla uczniów mają takie rzeczy, jak klimat szkoły, postrzeganie pracy nauczycieli, relacje uczniowskie, poczucie jakości życia uczniów, przekonania rodziców na temat własnych możliwości rozwojowych dzieci oraz zaangażowanie rodziców w edukację. Innymi słowy, badania PISA to nie tylko wyniki dotyczące tych umiejętności, ale też przyglądanie się, czy są nierówności społeczne, jaka jest jakość życia uczniów, dobrostan, jakie są kompetencje psychospołeczne, style pracy nauczycieli, postawy społeczne wobec uczniów oraz plany i aspiracje zawodowe. Te wszystkie wyniki badania są bardzo istotne dla tworzonej przez rząd strategii umiejętności.

    Powstanie tej strategii koordynuje minister edukacji, a w pracy pomaga nam i wspiera nas OECD. W zasadzie ostatni raport, będący jedną z podstaw tworzenia tej Zintegrowaną Strategii Umiejętności, wskazuje na właściwe kierunki, które obraliśmy, jeśli chodzi o reformę kształcenia zawodowego, branżowego, a także podstaw programowych.

    Chcę też jasno podkreślić, że warto by tutaj zwrócić uwagę, bo o tym nie mówiliśmy, że w Polsce istnieją jeszcze relatywnie duże nierówności społeczne, jeśli chodzi o edukację. Nie są one tak duże jak w Niemczech czy Francji, ale wśród krajów o najwyższych wynikach mamy te nierówności największe. I to jest zadanie, z którym jako system edukacji, jako państwo musimy się mierzyć.

    Ciągle niezmienne jest trochę nie najlepsze postrzeganie klimatu szkoły, czyli polscy uczniowie mają dosyć niskie poczucie przynależności do szkoły i stopień zakorzenienia w środowisku. Polska jest wśród tych krajów, w przypadku których większe poczucie przynależności do szkoły koreluje z niższymi wynikami. To też jest ciekawe. Im większe poczucie przynależności, tym gorszy wynik. To też, myślę, ważna kwestia, zmusza do refleksji.

    Generalnie też takie analizy wskazują, że uczniom dosyć trudno wyjść z kulturowych nisz. Mamy oczywiście najniższy odsetek uczniów z najniższymi umiejętnościami i bardzo wysoki odsetek uczniów z wysokimi umiejętnościami, ale jeśli uczniowie już są w tej grupie o najniższych umiejętnościach, to trudno im z niej wyjść. Jest to często u nas uwarunkowane czynnikami kulturowymi. Zmiana tego stanu to też jest zadanie dla państwa.


Przebieg posiedzenia