9. kadencja, 20. posiedzenie, 1. dzień (27-10-2020)
7. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury (druki nr 644 i 671).
Poseł Arkadiusz Myrcha:
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska pragnę przedstawić stanowisko klubu dotyczące projektu ustawy zawartego w drukach nr 644 i 671.
Projekt ustawy w dużej mierze dotyczy wprowadzenia obowiązku posiadania wyłącznie obywatelstwa polskiego dla osób ubiegających się o funkcję asesora sędziowskiego i asesora prokuratorskiego.
Dlaczego ten projekt ustawy w ogóle wpłynął do Sejmu? Dlatego, że w poprzedniej kadencji rząd wymyślił sobie, że żeby pełnić funkcję prokuratora i sędziego sądów powszechnych oraz sędziego Sądu Najwyższego będzie trzeba posiadać wyłącznie polskie obywatelstwo. Rozwiązanie to było powszechnie krytykowane przez środowiska prawnicze, organizacje pozarządowe i oczywiście przez nas jako opozycję również w poprzedniej kadencji. Dlaczego? Z dwóch względów.
Po pierwsze, ustawa o obywatelstwie, która w art. 3 stanowi: Obywatel polski posiadający równocześnie obywatelstwo innego państwa ma wobec Rzeczypospolitej Polskiej takie same prawa i obowiązki jak osoba posiadająca wyłącznie obywatelstwo polskie. Nie zmieniając tego przepisu, większość rządząca mimo wszystko zachwiała równowagę pomiędzy osobami posiadającymi wyłącznie polskie, a osobami posiadającymi też inne obywatelstwo. Wprowadziła taki wymóg do wymiaru sprawiedliwości.
Sięgnijmy do przepisów Konstytucji, która w art. 60 stanowi wprost, że każdy kto ma pełnię praw publicznych, ma zagwarantowany dostęp do służby publicznej na takich samych prawach. Konstytucja nie wprowadza rozróżnienia z uwagi na posiadane obywatelstwo bądź wielość obywatelstw. Niemniej jednak, wbrew wszelkim opiniom większość sejmowa wprowadziła to w poprzedniej kadencji, pomijając jednak asesorów prokuratorskich i sędziowskich. Stworzyli taki bubel prawny i dzisiaj sobie przypomnieli, że skrzywdzili tym przepisem znaczną część młodych osób ubiegających się o te zaszczytne funkcje. Zamiast wycofać się ze szkodliwego pomysłu i dać możliwość pełnienia funkcji publicznej w wymiarze sprawiedliwości także osobom posiadającym więcej niż jedno obywatelstwo, rozszerzają ten szkodliwy zapis na grupy asesorów.
Jaki to będzie miało skutek? Taki, że w XXI w., kiedy Polska od lat jest członkiem Unii Europejskiej, kiedy jest zupełnie naturalne, że mamy wielonarodowe małżeństwa, mamy dzieci, które pochodzą z wielonarodowych małżeństw, które uczęszczają do różnych szkół językowych, państwo zamyka im drogę do pełnienia funkcji publicznych w wymiarze sprawiedliwości. Dlaczego? Na to pytanie nikt nie zna tak naprawdę odpowiedzi. To jest fanaberia, nie miejmy złudzeń. To jest czysty zabieg PR-owski, bo gdyby kryły się za tym jakieś szczere intencje, że tylko prawdziwy Polak posiadający wyłącznie polskie obywatelstwo może pełnić funkcje publiczne, byście mieli mniej posłów. To w waszym gronie są obywatele posiadający więcej niż jedno obywatelstwo. Taka osoba może być posłem...
(Poseł Krystyna Skowrońska: I ministrem.)
...może ustanawiać prawo dla osób, by nie mogły one pełnić innych funkcji publicznych, bo mają wiele obywatelstw. Jaka to jest logika? Żadna. A co z panią senator Anders, obecną ambasador? Cztery obywatelstwa. Mało pełniła funkcji publicznych z państwa nadania? Gdzie był problem, że posiadała więcej obywatelstw? Żaden. Dlaczego nie lubicie osób, które chcą pełnić funkcje publiczne w wymiarze sprawiedliwości? Albo się nadają i będą dobrymi prokuratorami lub sędziami, albo nie. Tylko niech zdadzą egzamin. Ale nie ograniczajcie tego poprzez wprowadzenie administracyjnego zakazu w przypadku posiadania wyłącznie jednego obywatelstwa. Na litość boską, w ten sposób możecie pozbawić tego bardzo zdolnego prawnika, który się urodził, który ma polskie obywatelstwo, ale jest z wielonarodowej rodziny. Mówi po polsku, żyje tutaj całe swoje życie. Byłby dobrym prokuratorem, ale nie, PiS wprowadza zakaz, bo ma podwójne obywatelstwo, musi się zrzec. Zapis jest co najmniej szkodliwy, nie mówiąc, że jest po prostu głupi. Mam nadzieję, że prędzej czy później większość sejmowa się z tych zapisów po prostu wycofa, kiedy zobaczy, że w praktyce przynosi to negatywne skutki. (Dzwonek)
Klub Parlamentarny Koalicja Obywatelska wnosi poprawki do tego druku. Jeśli te poprawki nie przejdą, to nad projektem ustawy będziemy głosować negatywnie. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia