9. kadencja, 21. posiedzenie, 1. dzień (18-11-2020)

6. i 7. punkt porządku dziennego:


  6. Informacja dla Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresie lipiec - grudzień 2019 r. (przewodnictwo Finlandii w Radzie Unii Europejskiej) (druk nr 186) oraz komisyjny projekt uchwały (druk nr 297).
  7. Informacja dla Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresie styczeń - czerwiec 2020 r. (przewodnictwo Chorwacji w Radzie Unii Europejskiej) (druk nr 565) oraz komisyjny projekt uchwały (druk nr 610).

Poseł Andrzej Grzyb:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Myślę, że te dwa poprzednie głosy moich kolegów z dwóch klubów wskazują jasno, że brakuje, że jest deficyt debat dotyczących polityki europejskiej i polskiej obecności w Unii Europejskiej. To jest podstawowy deficyt, który występuje w tej Izbie, i my sami jako Izba, panie marszałku, na to się godzimy, bo jeżeli po roku przedstawiamy informację na posiedzeniu Wysokiej Izby dotyczącą prezydencji fińskiej, pół roku później - prezydencji chorwackiej, gdzie zdarzyło się tyle politycznych faktów i decyzji, które dotyczą żywotnych interesów Polski, to my sami rezygnujemy z prawa do pytania rządu, jak się te sprawy mają. Teraz oczywiście kumulujemy to z tym, co się dzieje w okresie prezydencji niemieckiej.

    Tutaj chciałbym powiedzieć tak: przecież Finlandia przedstawiła pewną koncepcję, za prezydencji fińskiej była rozegrana pewna koncepcja zarządzania instytucjami europejskimi. Czy była jakakolwiek informacja w polskim parlamencie na ten temat? Czy ktoś na ten temat dyskutował, dlaczego akurat tak te najważniejsze funkcje zostały rozdzielone? Dlaczego instytucja szpicen kandydata została odesłana do lamusa? Dlaczego akurat liderzy europejscy, łącznie z polskim premierem, wybrali zupełnie innego kandydata, który pojawił się w tych negocjacjach? Dlaczego ktoś został prezesem Europejskiego Banku Centralnego, a ktoś inny szefem Rady Europejskiej? Dlaczego nikt z Europy Środkowej i Wschodniej nie został włączony w ten podział instytucjonalny jako szef? Przecież to jest strata dla tej części Europy. A podobno pracujemy razem z tymi wszystkimi państwami, które tworzą tę Europę Środkową. Dlaczego tego nie ma tutaj na posiedzeniu tej Izby?

    Kolejna sprawa, 5-letni program przygotowany przez nową szefową Komisji i całą Komisję, w tym również praca polskiego komisarza. Czy ta sprawa była kiedykolwiek przedstawiona tutaj Wysokiej Izbie, żebyśmy pogadali o politycznych priorytetach na 5 lat, do roku 2024? Przecież wszystko to, co z tego wynika, będzie za chwilę w programie Komisji na poszczególne lata. Czy kiedykolwiek w Wysokiej Izbie dyskutowany był np. plan pracy Komisji na kolejny rok? W tym kwartale też jest przedstawiony plan Komisji na rok 2021. Ta informacja jest ograniczona tylko do Komisji do Spraw Unii Europejskiej, a przecież z tego wynika cały plan legislacyjny na następny rok. Wszystkie najważniejsze dokumenty, łącznie z prawem klimatycznym, z elementami wdrożenia wieloletnich ram finansowych, o ile oczywiście Polska, polski rząd, polski premier, pozwoli na przyjęcie tego wieloletniego budżetu, łącznie z planem odbudowy, będą przecież przedmiotem dyskusji, my w to zostaniemy włączeni.

    Pamiętam wiele debat na temat różnych rozstrzygnięć, m.in. w zakresie bezpieczeństwa gazowego. Rządy, że tak powiem, poddały tę sprawę. Gdyby nie rozmowa na poziomie parlamentarnym, tobyśmy nie mieli tych elementów, bezpieczników związanych z bezpieczeństwem gazowym, które mamy w chwili obecnej. To jest oczywiście w tej chwili poprawiane. Ale chociażby ta kwestia dotycząca inwestycji strategicznych finansowanych z pieniędzy europejskich, m.in. infrastruktury gazowej, interkonektora, infrastruktury elektrycznej. Czy było to kiedyś dyskutowane szerzej w Wysokiej Izbie jako oddzielny punkt? Nowy zielony ład, nowy paradygmat rozwojowy, jeżeli chodzi o finansowanie na poziomie Unii Europejskiej - przecież to ma wpływ na gospodarki wszystkich państw członkowskich, tak dużych gospodarek jak polska gospodarka. Czy on stanął tutaj, na posiedzeniu Wysokiej Izby?

    Świadomie rezygnujemy z tego prawa jako posłowie w tej Wysokiej Izbie. Przecież tego typu debaty, jak np. w sprawie Europy socjalnej... Przecież ta sprawa wraca w związku z COVID-em. To wymiar, że tak powiem, Europy dbającej o zdrowie obywateli. Z jednej strony jest COVID, a przecież wcześniej, w kampanii, jeszcze przed parlamentem, stwierdziliśmy, że trzeba rozwiązać sprawę nowotworów. Czy myśmy temu poświęcili jakąś dyskusję tutaj, w tej Wysokiej Izbie?

    Europa cyfrowa, wszystkie kwestie związane z nowymi technologiami, np. kwestia bezpieczeństwa w związku z nowymi inwestycjami, chociażby 5G. Przecież to są kwestie, które są elementem agendy europejskiej. One są omawiane przez de facto 10% politycznego składu Wysokiej Izby, czyli przez Komisję do Spraw Unii Europejskiej, natomiast nie mamy debat generalnych, które dotyczą przede wszystkim... Ja tutaj mówię o dokumentach, które nie mają (Dzwonek) charakteru legislacyjnego, bo uważam, że te elementy powinny być przedmiotem generalnej debaty polskiego parlamentu. A my częstokroć tracimy tutaj czas, a potem się dziwimy, że określone rozwiązania, jak np. pakiet mobilności czy decyzje dotyczące sprawiedliwej transformacji czy kształtu budżetu, czy niektórych priorytetów, nie spełniają naszych poselskich oczekiwań. My sami jako Wysoka Izba rezygnujemy z tego prawa, żeby na ten temat rozmawiać tutaj, i to częściej niż tylko raz na pół roku.

    W moim przekonaniu to też jest rolą tej Izby, żeby oczekiwać takich informacji. Myślę, że 10 minut na przedstawienie priorytetów, które obowiązywały przez prawie rok, efektów tego, to jest bardzo mało czasu. Powinniśmy więcej czasu poświęcać na tę debatę, abyśmy rozumieli, jak te mechanizmy funkcjonują, jaki jest rozkład głosów, interesów i co Polska może na tym zyskać. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia