9. kadencja, 21. posiedzenie, 2. dzień (19-11-2020)
16. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o drogach publicznych oraz niektórych innych ustaw (druk nr 719).
Poseł Maciej Kopiec (tekst niewygłoszony):
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o drogach publicznych oraz niektórych innych ustaw to wykonanie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 21 marca 2019 r. zapewniające zgodność krajowych przepisów z unijnym prawem.
Projekt dotyczy umożliwienia ruchu pojazdów o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t bez konieczności uzyskiwania zezwoleń, który będzie jednak mógł być ograniczony przez zarządcę drogi lub samorządy.
Jedynym wyjątkiem będą drogi gruntowe, po których będzie możliwy ruch pojazdów o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 8 t, ponieważ drogi te nie spełniają odpowiednich wymogów nośności. To kryterium dotyczy aż 29% wszystkich dróg publicznych w Polsce.
Nie wszystkie drogi publiczne spełniają standardy techniczne umożliwiające poruszanie się po nich pojazdów ciężkich (grozi im szybkie zniszczenie i częste remonty). Dlatego zakazy ruchu pojazdów o nacisku do 11,5 t będą mogły być wprowadzone przez zarządcę drogi lub w uchwale podejmowanej przez radę gminy lub miasta.
W takiej sytuacji będzie można obniżyć omawianą wartość, co w praktyce oznacza dopuszczenie do ruchu pojazdów o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 8 lub 10 t.
Drogi o nawierzchni innej niż bitumiczna, betonowa, kamienna lub klinkierowa staną się na mocy norm zapisanych w projekcie drogami o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej na poziomie 8 t.
Samorządy będą mogły wprowadzać ograniczenia w ruchu pojazdów ciężkich po spełnieniu - jednocześnie - dwóch ustawowo określonych warunków:
1) gdy stan techniczny drogi uniemożliwia poruszanie się po niej pojazdów ciężkich o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t,
2) gdy droga przebiega w pobliżu obszarów lub obiektów, na które ruch pojazdów ciężkich może wywierać szczególnie negatywny wpływ, czyli np. przebiega lub graniczy z obszarem chronionym przyrodniczo, lub jest usytuowana w sąsiedztwie budynków mieszkalnych, przedszkoli, uzdrowisk bądź obszarów górniczych.
Zakazu ruchu nie będzie można wprowadzać na:
1) drogach publicznych (lub ich odcinkach) w transeuropejskiej sieci drogowej,
2) drogach krajowych (lub ich odcinkach), z wyjątkiem dróg krajowych zarządzanych przez prezydentów miast na prawach powiatu,
3) drogach publicznych (lub ich odcinkach), które zostały wybudowane lub przebudowane z udziałem środków pochodzących z budżetu Unii Europejskiej, przy czym zakazu nie będzie można stosować przez 5 lat od dnia oddania drogi lub jej odcinka do użytkowania.
W ramach podnoszenia standardów technicznych dróg powiatowych i gminnych do wniosku o dofinansowanie z Funduszu Dróg Samorządowych wprowadzono dodatkowe kryterium - dostosowanie drogi do ruchu pojazdów o dopuszczalnym nacisku osi napędowej do 11,5 t.
Co istotne dla przedsiębiorców z branży transportowej - przewidziano przepisy, które będą skutkować odzyskaniem zapłaconych opłat i kar (przed wyrokiem TSUE) i umorzeniem postępowań w sprawie zezwoleń lub kar za brak takiego zezwolenia (w zakresie niezgodnym z wyrokiem TSUE).
Przewoźnicy, którzy zapłacili opłatę i karę administracyjną za brak zezwolenia jeszcze przed wyrokiem TSUE, będą mieli miesiąc na złożenie odpowiedniego wniosku (od dnia wejścia znowelizowanej ustawy w życie) i odzyskanie pieniędzy.
Na przejazd pojazdu o nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t nie trzeba będzie uzyskiwać zezwoleń, co oznacza zmniejszenie biurokracji i kosztów.
Możliwy będzie dojazd pojazdów ciężkich bez zezwoleń np. do terminali logistycznych lub przeładunkowych.
Nowe rozwiązania mają obowiązywać po 60 dniach od daty ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, z wyjątkiem przepisów, które wejdą w życie po 14 dniach od daty ich ogłoszenia - dotyczą one możliwości ubiegania się o zwrot opłat i kar zapłaconych przed wyrokiem TSUE.
Klub Lewicy będzie głosował za, natomiast chciałbym zwrócić uwagę Ministerstwa Infrastruktury na rozwiązania, które już dawno powinny być planowane, a nawet realizowane zamiast tak bezsensownych, megalomańskich pomysłów jak Centralny Port Komunikacyjny i związana z nim kolej szybkich prędkości. Mówię o przeniesieniu znaczącej części transportu kołowego na tory. Takie rozwiązanie pozwoliłoby na utrzymanie infrastruktury drogowej w dobrym stanie, podniosłoby poziom bezpieczeństwa na drogach, a także byłoby niezwykle ekologiczne.
Przebieg posiedzenia