9. kadencja, 21. posiedzenie, 3. dzień (27-11-2020)

52. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Zdrowia o poselskim projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii kadr medycznych (druki nr 763 i 776).

Poseł Paweł Rychlik:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Poprosiłem o głos, ponieważ personalnie odniesiono się do moich wypowiedzi, moich wniosków. Na wstępie pragnę powiedzieć, że odniosę się liczbowo, merytorycznie, podam dane, w przeciwieństwie do tego, co tutaj robiliście przed momentem. Był to po prostu popis demagogii.

    (Poseł Konrad Frysztak: Demagogię to rząd uprawia.)

    Panie Pośle! Był podany argument, że lekarze i pielęgniarki zarabiają bardzo mało. Otrzymałem dane z Ministerstwa Zdrowia. Wynagrodzenie z tytułu umowy o pracę za marzec 2015 r. Lekarz z II stopniem specjalizacji - 8015 zł.

    (Głos z sali: Ale to nie na stadionie.)

    (Poseł Wojciech Król: Za ile godzin, panie pośle? Ile godzin lekarz przepracował?)

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Bardzo proszę o spokój na sali.

    Poseł Paweł Rychlik:

    Ale bardzo proszę... (Gwar na sali)

    Pani marszałek, proszę kolegów uspokoić, bo puszczają im nerwy.

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Bardzo proszę o spokój.

    Poseł Paweł Rychlik:

    Styczeń 2020 r. - 13 643, wzrost o 5600 zł, ponad 40%. Lekarz z I stopniem specjalizacji. Marzec 2015 r. - pamiętam, chyba wtedy rządziła Platforma Obywatelska z PSL - 6786 zł.

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Przepraszam, panie pośle, jedno pytanie.

    Poseł Paweł Rychlik:

    Styczeń 2020 r. - 10 847 zł.

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Panie pośle...

    Poseł Paweł Rychlik:

    Pani marszałek, ja wiem, że to dla pani również są niewygodne dane, ale to są jednak dane...

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Nie, nie. Panie pośle, czy może pan mnie posłuchać?

    Poseł Paweł Rychlik:

    Tak, pani marszałek.

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Ja chciałam tylko panu posłowi przypomnieć, że jest pan sprawozdawcą komisji i powinien się pan tej roli trzymać.

    Poseł Paweł Rychlik:

    Jak również wnioskodawcą.

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    To nie jest polemika z posłami. (Oklaski)

    Poseł Paweł Rychlik:

    Dobrze, dobrze. Pani marszałek, więc te niestety kompromitujące was dane przedłożę może na posiedzeniu komisji.

    Natomiast, drodzy państwo, chciałem powiedzieć, że kierunek lekarski jest kierunkiem bardzo prestiżowym, z różnych oczywiście...

    (Poseł Krzysztof Gadowski: Ilu dyspozytorów medycznych przejmą wojewodowie od...)

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Bardzo proszę o spokój.

    Pan odnosi się do tego, co było na posiedzeniu komisji, panie pośle, i do tego, co jest w ustawie.

    Poseł Paweł Rychlik:

    Właśnie teraz do tego się odnoszę. Jest to kierunek prestiżowy i wielu młodych ludzi chce na tym kierunku studiować, niestety z przyczyn takich, a nie innych, np. z powodu wyników matury, nie dostaje się na ten kierunek. Młodzi Polacy wybierają więc studia niestacjonarne właśnie w krajach Europy Wschodniej, w Kijowie, Lwowie, Tarnopolu, Iwano-Frankowsku, Witebsku czy w Mińsku. To jest proceder powszechny; myślę, że mówimy tutaj o kilku tysiącach Polaków.

    Z tej mównicy pan poseł Szopiński z Lewicy powiedział, że do Polski będą przyjeżdżać szamani. Panie pośle, czy polscy studenci medycyny w krajach bloku wschodniego to są szamani? I czy ich koledzy Ukraińcy, Białorusini, Gruzini to też są szamani, którzy kończą kierunek lekarski? Moim zdaniem w tym momencie powinno paść słowo: przepraszam. Proszę wziąć pod uwagę, że młodzi Polacy, którzy studiują właśnie na Ukrainie, na Białorusi, muszą nostryfikować dyplom, żeby móc przyjechać do Polski i pracować. I te rozwiązania, które wprowadzamy, pozwalają im na pracę.

    Chcę powiedzieć, że dzisiaj w Polsce na nostryfikację dyplomu, i to są dane z samorządów lekarskich, czeka ponad 500 lekarzy właśnie z krajów Europy Wschodniej. Oni mogą z dnia na dzień wejść do systemu, a dzisiaj niestety wykonują inne prace, funkcje w innych zakładach pracy, naprawdę różne, od prac fizycznych po umysłowe. Proszę wziąć to pod uwagę i skończyć z tą demagogią, bo naprawdę chodzi o ochronę zdrowia i życia Polaków, jak i poprawę komfortu pracy właśnie polskich medyków, którzy są przez zaniechania wieloletnie, szanowni państwo, głównie wasze, narażeni na ogromne przeciążenie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia