9. kadencja, 21. posiedzenie, 3. dzień (27-11-2020)

54. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Gospodarki i Rozwoju o pilnym rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o umowie koncesji na roboty budowlane lub usługi oraz niektórych innych ustaw (druki nr 765 i 777).

Poseł Artur Dziambor:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Prawo zamówień publicznych jest takim dziwnym potworkiem legislacyjnym. Nie dość, że jest to kolos, to jeszcze napisany takim językiem, że to jest absolutnie nie do zrozumienia dla normalnego człowieka. Tutaj mój przedmówca, szanowny kolega poseł Dobromir Sośnierz mówił: może zróbmy coś szalonego i wreszcie zróbmy to dobrze. I może wreszcie należałoby nad tym usiąść i dobrze to zrobić: raz ustalić, że będzie ustawa, która będzie napisana krótko, zwięźle, zrozumiale i będzie tak zrobiona, żeby nie trzeba jej było nowelizować jeszcze przed wejściem w życie, tak jak teraz to robimy. To jest też już taki fetysz rządu Prawa i Sprawiedliwości, że nowelizuje się ustawy, które jeszcze nie funkcjonują. Wydarzyło się to przecież też miesiąc temu przy okazji nowelizacji ustawy o podwyżkach dla lekarzy, ale to akurat była wpadka, o to was nie obwiniam. Obwiniam was o mnóstwo innych rzeczy.

    Tylko na jedną rzecz chciałem jeszcze zwrócić uwagę. Szanowni państwo, przy okazji Prawa zamówień publicznych cały czas pomija się, a powinniśmy o tym rozmawiać, jak wygląda ten najniższy wykonawca, ten, który bardzo często jest podwykonawcą podwykonawcy, ten, którego całkowicie się pomija, ten mały, drobny przedsiębiorca, który zazwyczaj prowadzi własną działalność albo ma maleńką firmę i który niestety bardzo często ląduje jako osoba oszukana, wyzyskana przez wielką korporację, wielkie przedsiębiorstwo, które wygrało jakiś odpowiedni przetarg na bazie właśnie Prawa zamówień publicznych. O to należy zadbać, w tym prawie niestety cały czas tego nie widzę. Mam nadzieję, że wkrótce Izba się tym zajmie. (Dzwonek) Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia