9. kadencja, 21. posiedzenie, 3. dzień (27-11-2020)
57. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o dotacji przeznaczonej dla niektórych podmiotów (druki nr 768 i 775).
Poseł Maciej Konieczny:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przedmiotem ustawy jest przedłużenie niezbędnego finansowania kopalni soli w Bochni i Wieliczce, Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu oraz Kopalni Siarki Machów będącej w likwidacji, a także SRK w Bytomiu. W każdym przypadku mówimy o kopalniach, które zakończyły już wydobycie, ale wymagają górniczych prac zabezpieczających. Szczególnie ważne jest to w przypadku kopalni soli w Wieliczce i Bochni, a także Kopalni Guido i Sztolni Królowa Luiza w Zabrzu. Mówimy o kopalniach, na bazie których powstały działające muzea dawnego przemysłu. Mówimy już nie tylko o likwidacji niedziałających kopalni, lecz także o zabezpieczeniu ich nowej funkcji. Cel ustawy jest więc niekontrowersyjny, a przedłużenie tego finansowania - niezbędne. Szkoda, że raz jeszcze wszystko dzieje się na ostatnią chwilę, ale oczywiście Lewica ten projekt i przedłużenie tego finansowania poprze.
Jest dla nas jasne, że wymaganych prac nie da się sfinansować z dochodów z działalności muzealnej nawet w normalnych warunkach. Tym bardziej nie jest to możliwe w sytuacji, kiedy mamy COVID i działalność muzealna i towarzyszące jej działania popularyzatorskie czy hotelarskie nie mogą być prowadzone. Tym bardziej ważne jest, żeby procedować skutecznie nad tą ustawą, szybko ją uchwalić i zapewnić ciągłość finansowania tych instytucji w szczególnie trudnym okresie.
Nie ukrywam, że jako Ślązakowi szczególnie bliski jest mi los zabrzańskiego muzeum, muzeum absolutnie wyjątkowego, prowadzącego bardzo cenną działalność edukacyjną i popularyzatorską, które przede wszystkim pozwala zwiedzającym doświadczyć tego, jak wygląda prawdziwa kopalnia węgla kamiennego. Jest to unikatowe doświadczenie. Jeżeli ktoś z państwa posłów i pań posłanek nie był jeszcze w Kopalni Guido, to serdecznie zapraszam do zwiedzania. Jest to naprawdę coś niesamowitego, szczególnie w momencie kiedy faktycznie istotna część historii Górnego Śląska zdaje się zmierzać do końca. Dlatego tym bardziej ważne jest, żeby pielęgnować tradycje i wiedzę o historii górniczej Górnego Śląska, górniczym etosie pracy, kulturze i wszystkim, co się z tym wiąże.
Kolejnym istotnym elementem procedowanej ustawy jest kwestia zaprzestania udzielania dotacji Centralnej Pompowni Bolko w Bytomiu i przekazania zadań polegających na zabezpieczeniu sąsiednich kopalń przed zagrożeniem wodnym działającej na terenie Bytomia Spółce Restrukturyzacji Kopalń. To wpisuje się też słuszny trend upraszczania systemu odwadniania kopalń i jeśli zostanie dobrze wykonane, z pewnością będzie się wiązało z obniżeniem kosztów. W ustawie jest nawet mowa o ewentualnych dochodach.
Wychodząc od tego zagadnienia, podniósłbym też szerszą kwestię, tzn. - to jest trochę pytanie do ministerstwa - na ile tę wodę z likwidowanych kopalń możemy odzyskiwać i sprzedawać z powrotem do sieci, i czy są takie plany. Technicznie jest możliwe, żeby woda, która jest wypompowywana z kopalń w ogromnych ilościach, była uzdatniana i wykorzystywana normalnie w gospodarstwach domowych. To mogłoby sprawić, że ta niezwykle kosztowna restrukturyzacja czy likwidacja kopalń mogłaby się wiązać z realnymi zyskami i w związku z tym koszty dla budżetu byłyby pewnie sporo niższe. Oczywiście to nie dotyczy wyłącznie tej ustawy. Po prostu podnoszę szerszą kwestię.
Skoro jesteśmy przy szerszych kwestiach, to skorzystam z tego, że mam jeszcze 1,5 minuty, żeby zaapelować o debatę na temat restrukturyzacji górnictwa w Sejmie. Liczę na informację premiera i prawdziwą debatę. Jak wiemy, dzieją się w tej kwestii rzeczy kluczowe. Umowa zawarta przez rząd i górnicze związki zawodowe budzi wiele wątpliwości. Chodzi nie tylko o możliwości jej realizacji - nie tylko ze względu na to, o czym wiemy, czyli konieczną zgodę Unii Europejskiej - lecz także o to, co w niej jest albo czego w niej nie ma. To już się dzieje. Górnicy z Bielszowic dowiedzieli się, że ich kopalnia będzie zamykana już w najbliższych latach. Tak naprawdę nie wiedzą, dlaczego akurat ich szyby mają być zlikwidowane pomimo tego, że mają dostęp do lepszej jakości węgla. To jest tylko jeden przykład takich niejasności. Nie wiadomo, co z nimi będzie. To znaczy, że raz jeszcze ludzie dowiadują się, że ich zakład pracy będzie likwidowany, i nie ma planu. Tam akurat pracują ludzie, którzy są w takim wieku, że w większości nie załapią się na wcześniejsze emerytury. Tam są tysiące osób, którym nie przedstawiono jasnych perspektyw, nie powiedziano, co będzie dalej.
Chcę wspomnieć o kwestiach dotyczących restrukturyzacji i wykorzystania terenów pokopalnianych. W tej umowie pojawia się pełnomocnik. To znaczy, to jest jasne, że jak ktoś nie wie, co zrobić, to powołuje pełnomocnika. To jest taki klasyk, jeśli chodzi o to, co można zrobić, kiedy nie się ma planu. O tym też warto porozmawiać. Chociażby na przykładzie tej wody widać, że dochodzi do ogromnego marnotrawstwa ze względu na brak planu wykorzystania (Dzwonek) tych ogromnych zasobów, które zostają po kopalniach.
To jest mój apel przy okazji tej potrzebnej ustawy, którą Lewica poprze. Chciałbym, żebyśmy taką ogólną debatę na temat restrukturyzacji górnictwa tutaj, w tej sali odbyli. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia